jarmotw17NOWY TARG. Największa z dorocznych nowotarskich imprez zaczęła się folklorystycznie – od urzekającego występu litewskich zespołów. Potem z parku do rynku ruszył kolorowy pochód z Miejską Orkiestrą Dętą na czele. Szły w nim zespoły, władze miejskie i starościńskie, reprezentacje stowarzyszeń, Fundacji im. Adama Worwy, Podhalańskich Amazonek, klubów sportowych, Akademii Tańca, Związku Podhalan, Uniwersytetu Trzeciego Wieku i Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która – podobnie jak Jarmark Podhalański - w tym roku też doczekała swojego 17-lecia.

Pochód zamykała kawalkada motocykli i konie mechaniczne musiały służyć za namiastkę czworonożnych, bo tego roku nie było przejazdu bryczek. Kucyka mieli tylko „Mali Śwarni” u dyszla. Ale tłumne uczestnictwo – można powiedzieć, że z roku na rok coraz tłumniejsze – świadczy o chęci zanurzenia się, uczestnictwa w jarmarkowej tradycji i zabawie, bo to one królować będą w centrum miasta przez trzy dni.

W skwarze, jaki nawet po południu panował na płycie rynku, najwięcej poświęcenia wykazała „Podhalanka”, maszerując w togach i biretach. Imprezę oficjalnie otwarł burmistrz Grzegorz Watycha w asyście VIP-ów, a najgłośniejszy aplauz wzbudził Bogusław Waksmundzki, jako przedstawiciel władz powiatu, życząc, by w niedzielę nikogo z jarmarkujących głowa nie bolała...

Na płycie rynku rozłożyło się ok. 80 stoisk z wszelkim dobrem, wyrobami rękodzielniczymi i artystycznego rzemiosła. Nie brakuje ekologicznej żywności, chlebów, miodów, nalewek. Głodnym służy szeroka oferta gastronomiczna, z dużym ogródkiem „miastowego” oddziału Związku Podhalan.

Konferansjerskie mikrofony zostały tego roku oddane znowu w ręce góralskiej siły - Marty Zagórskiej z Zaskala i legendy RMF-u Marka Rusinka. A sceniczne występy zainaugurowały zespoły z Litwy, prezentując bogactwo folkloru i stroju, który zawsze nam będzie pachniał Soplicowem. Nie dojechali zaproszeni też na 17. Jarmark Białorusini, ale zgromadzona na rynku publiczność mogła posmakować folkloru gruzińskiego, z całą jego żywiołowością i dynamiką. Reprezentowanie góralszczyzny przypadło akademickiemu zespołowi „Młode Podhale” i nowotarskim „Hyrnym”. W etniczny nurt wpisała się także miejscowa formacja „Folkland”, dobywając całą moc z instrumentów.

A im bliżej wieczora, tym bardziej gęstniał tłum na rynku, m oczekiwaniu na koncert Kamila Bednarka – najpopularniejszego z polskich wykonawców reggae.

Jarmarkowy początek

Fot. Anna Szopińska