Podhale Region

Środa, 18 lipiec 2018

Ostatnia aktualizacjaWt, 24 Lip 2018 3pm

Jesteś tutaj: Home Społeczeństwo Kultura i folklor W Kolędolandii – wszystko jest możliwe, czyli: kabaret, góralszczyzna, Jazz Band i śpiewający burmistrz

Reklama

Społeczeństwo

W Kolędolandii – wszystko jest możliwe, czyli: kabaret, góralszczyzna, Jazz Band i śpiewający burmistrz

kolędoland180
kolędolan181
kolędolan182
P2950373

NOWY TARG. Dla zapewnienia frekwencji na drugiej edycji kolędowego spektaklu muzycznego jego inicjator, Stanisław Apostoł, zrobił wszystko, co możliwe, włącznie z wystąpieniem na forum Rady Miasta. I frekwencja w sali widowiskowej MOK-u była odpowiedzią na te starania. Gwoździem programu stały się wyśpiewane przez burmistrza życzenia dla mieszkańców. Po dwóch godzinach ostrego i kreatywnego kolędowania z towarzyszeniem skrzypiec, basów, gitary i New Market Jazz Bandu ludzie opuszczali salę rozbawieni i nucący.

Motyw, który ciąg coverów z nałożonymi nań kolędowymi tekstami i tradycyjną jasełkową rekwizytornią, to droga - droga pastuszków, mędrców, nas wszystkich „przez śnieg do Betlejem”. I tak wędrując, szukając, przemijając się po drodze – docieramy do Kolędolandii. Kolędolandia – w kontynuacji zeszłorocznej Kolędomanii – to mityczna kraina, gdzie wszystko da się załatwić kolędami, ponoć nawet – złożyć oświadczyny.

Tam prowadzili publikę Stanisław Apostoł (autor tekstów kolęd, narracji i wyboru melodii plus gitara), Jasiek Karpiel-Bułecka (genialny muzycznie, ale jakby od niechcenia, prymista, mistrz solówek na „kozie” i skrzypcach, twórca plakatu i rysunków), Jolanta Apostoł (recytacja, melorecytacja, wokal, współautorstwo życzeń burmistrza), Radosław Dzielski (gitara, wokal, narracja) i Aleksandr Apostoł junior (recytacja, wokal). Ponieważ tego roku twórcy spektaklu postanowili wzbogacić formułę o jazzowe brzmienia – zaprosili jeszcze „agentów Heroda”, czyli New Market Jazz Band, znakomitą formację ze Złotą Tarką w dorobku. Jan Budz ze składu Jazz Bandu z polotem i wprawą od początku spektaklu zresztą towarzyszył kolędnikom na kontrabasie.

Wspomagając się tekstami Ernesta Brylla, Andrzeja Garczarka, Kazimierza Grześkowiaka, Wojciecha Młynarskiego i Andrzeja Waligórskiego – stworzyła ta całkiem szczupła ekipa dwugodzinną estradową superprodukcję z elementami improwizacji. Stylistyczny eklektyzm, na który pozwoliła kabaretowa formuła – mimo obaw - efekt dał naprawdę ciekawy. Swoje zrobił Jazz Bandu. Muzykanci bez problemu zamieniali góralskie kapelusze „z kostkami” na sombrera. Całości dopełniały oryginalne rymy, niebanalne zestawienia. I oczywiście biblijne sceny na archiwalnych pocztówkach, rysunkach lub obrazach – w różnych konwencjach - rzucane z projektora w tło estrady.

Okazało się tym samym, że w Kolędolandii wszystko jest możliwe: śpiewanie kolęd na melodie włoskich pieśni ludowych i hitowego „Azzuro” Adriano Celentano, „Żółtej łodzi podwodnej”, rajdowych ballad, „Porto Fino” wylansowanego przez Sławę Przybylską, piosenek Freda Buscaglione i innych przebojów. Scenę Zwiastowania Jolanta Apostoł i Radek Dzielski wyśpiewali na melodię miłosnego duetu z „Księżniczki czardasza”. Taki odpór twórcy spektaklu dali smętnej i nieatrakcyjnej formie muzycznej współczesnych kolęd.

Jasiek Karpiel ubogacił narracyjny wątek improwizacjami na temat prawdziwej historii Heroda, istoty Kolędolandii i prawdopodobieństwa wizyty św. Mikołaja u Dzieciątka.

Pożyczony ze sztuki „Po górach, po chmurach” Ernesta Brylla dialog „Być albo nie być diabłem” w swoich fragmentach wydał się dzisiejszej publiczności jeszcze bardziej aktualny niż kilkadziesiąt lat temu:

(...) Być - albo nie być diabłem!
Czy też się przerobić
w anioła?

- To jest pomysł. Kiedy wielka groza –
Dozwolona moralnie jest metamorfoza.
Zresztą – co wiele gadać. Niejeden się zmieniał
I nikt mu dziś nie ma nic do zarzucenia.
To nawet godne jest wielkiej pochwały:
Poprzez dogłębne sprawy przemyślenia
Uznać swe błędy, odmienić się cały.

- Ale czy nie za często ja się już odmieniam?
Bo najpierw się z anioła w ducha potępienia
Zmieniłem... Teraz zaś z potępienia ducha
Chciałbym się w Serafiny powoli wyczmuchać.

- No i co w tym dziwnego? Sam proces myślenia
Sprawia, że ten, kto myśli, ustawnie się zmienia.
I jako nas naucza mądra dialektyka,
Z każdej sprzeczności..
...znów jedność wynika.

Mocno rozbawiło publikę tłumaczenie uroczystego przemówienia na język kolędolandzki, dla potrzeb tamtejszej telewizji, autorstwa Stanisława Apostoła:

Drodzy poddani króla Heroda!
– Herodas przydupasos!

Pozdrawiamy was z Nowego Targu!
– Salutos da Slowakos Marketo!

Centrum gospodarczego regionu,
– przyprzy stankos pipi duwos metropoli,

znanego z hokeja na lodzie
– hokejos bezpi niondzos

kolorowych jarmarków
– co uli ca targo wica

czystego, żywicznego powietrza
– plasticos spalatus

i tradycyjnych lodów.
– conie dziele poko ściele... mamlatas.

Nasze góralskie korzenie
– ciupagos popapratus

czynią nas inteligentnymi
– aj kiu bozemój boze

i wykształconymi,
- kembridż kokosz kowus oxford,

toteż pozyskujemy liczne fundusze europejskie,
– przy ciągatus ho ho brukselas ochłapos,

które implementowane są w sektorze infrastruktury,
– stacjas ruinos fufu pekapekos,

i już wkrótce wybudujemy kolejkę na Turbacz.
– obiecajka cacajka wybor cza bajka.

Niech żyje bratnia Kolędolandia!
– Hip, hip – San Escobar!

Pożegnamy was kolędą!
- Grandos artistos Luciano Pavarotti!

Pavarotti rzeczywiście zaśpiewał, na melodię „Funiculi, Funicula...” ale w spektaklu użyczył mu głosu Radek Dzielski.

Finał należał natomiast do burmistrza Grzegorza Watychy, który – wywołany na scenę – raźnie wkroczył, by po zaledwie dwóch próbach, wyśpiewać noworoczne życzenia dla mieszkańców na melodię amerykańskiego Hymnu Bojowego Republiki „Glory, Glory, Hallelujah!..”:

Niech w sercach waszych zagości: pokój, szczęście, moc radości!
Powodzenia, pomyślności – życzę na ten Nowy Rok!
Dwa tysiące osiemnasty – niech będzie hojny dla Miasta
A mężczyźni i niewiasty w dobrobycie żyją tu.

Po takim premierowym występie nie będzie zdziwienia, jeśli do gospodarza miasta pospieszą z ofertami miejscowe chóry cierpiące na niedostatek tenorów.

A ok. trzystuosobowa publiczność mogła się rozejść z przesłaniem:

Mieli nadjechać Trzej Królowie! Kiedy? Dokładnie nie wie nikt...
I mieli przywieźć złotogłowie, mirrę, kadzidło – podarki trzy.
Narodziła się nam Dziecina! Na Królów jeszcze przyjdzie czas
w Betlejem, w Rzymie, w Moskwie, w Chinach... Ważne, by się zrodziła w nas!!!

Grupa Stanisława Apostoła i Jaśka Karpiela może będzie jeszcze kolędować, ale już w bardziej kameralnych warunkach.

Kolędolandia 2018

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Fotografia  R&A

Reklama

Nasi partenrzy

TV Podhale

logonaszkasprowy

fottboll

Taxi Rabka-Zdrój

Nasi partenrzy

nspj

mbludzm pl m

Tarnów In

 

Nasi partenrzy

zakopanedlaciebie.pl

 

natatry.pl

 

Resort Kościelisko

Reklama