Jatkruk18NOWY TARG. Prestiżu dorocznym Międzynarodowym Konkursom Fotograficznym im. Jana Sunderlanda „Krajobraz Górski” dodają towarzyszące mu wystawy w Galerii BWA „Jatki”. Zapraszani są na nie zdobywcy nagród głównych z poprzednich lat. Autorska ekspozycja to dla każdego fotografika splendor i możliwość szerszego zaprezentowania swojej twórczości – często okazuje się, że bardzo różnorodnej.

Tak wyróżniony został tym razem już dwukrotny – rok po roku – zdobywca I nagrody – Przemysław Kruk z Poraja k. Częstochowy.

- Jego pasja zaczynała się od przygody z fotografią czarno-białą i z ciemnią – mówiła Ania Dziubas, szefowa Galerii. - To faktycznie niezwykłe uczucie, taka magia, kiedy na papierze zaczynają się pojawiać niewyraźne kształty a potem fotografia. I wtedy wiadomo, że tak miało być.

Prace dwukrotnego laureata Konkursu reprezentują i tę szlachetną, najbliższą grafice technikę czarno-białą, i bardzo malarską grę kolorów, kształtów, światłocieni – cały czarowny spektakl natury. Tym barwnym elementem wystawy – wśród zdjęć z Dolomitów, Tatr, Bieszczadów, Wysokich Taurów w paśmie alpejskim - są rodzime pejzaże z fantastycznie pofałdowanych wzgórz Ponidzia i z bliskiej sercu fotografika Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

- Zainteresowałem się fotografią alternatywną, szlachetnymi technikami – zdradził podczas wernisażu Przemysław Kruk. - Pracuję w takich technikach, jakie były popularne na przełomie XIX i XX wieku.

Są to np. jak platynotypia, która zapewnia niezwykłą trwałość obrazu czy technika albuminowa z wykorzystaniem nałożonego na papier biała kurzego. Pożółkłe do dziś kartoniki zdjęć z czasów pradziadków i prababć to okazy tej właśnie techniki albuminowej.

Fotograficznym marzeniem Przemysława Kruka jest powrót nad Bajkał – największe w świecie słodkowodne jezioro z odbitym w nim niesamowitym górskim pejzażem.

Na razie efekt jego górskich zauroczeń można oglądać na autorskiej wystawie w „Jatkach” – przez miesiąc, do 4. sierpnia.

Przemysław Kruk i jego góry

Fot. Anna Szopińska