dsc 7698ZAKOPANE. Dwie niezwykłe wystawy fotograficzne i dwie książki dwojga znanych podhalańskich dziennikarzy Jolanty Flach i Szymona Bafii uświetniły tegoroczny jubileuszowy 50 Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich.

Wystawa Jolanty Flach nosiła nazwę „Ulotne chwile festiwalu”. Były na niej ukazane niezwykłe fotografie, portrety dokumentujące historię odbywających się już od pół wieku w stolicy Tatr Festiwali.

Z kolei druga z wystaw miała tytuł „Konie na Skalnym Podhalu”. Autorem wystawianych fotografii był Szymon Bafia, znany zakopiański dziennikarz PAP, a także lutnik i animator kultury, prowadzący zespół góralski.

Miasto Zakopane w Złote Gody Festiwalu wydało też książki obojga dziennikarzy: „Kalejdoskopowy świat. Z historii kiermaszów sztuki ludowej w Zakopanem w latach 1968-2017” autorstwa Jolanty Flach, a także opracowanie pt. „Konie na Skalnym Podhalu” autorstwa Szymona Bafii.

Pozycja „Konie na Skalnym Podhalu” jest to ciekawe pionierskie wręcz opracowanie historii chowu i użytkowania koni na Podtatrzu. Ukazuje ono konia, jako nieodłącznego towarzysza codziennego życia górali, element ich tradycji i powód do dumy.

- Końmi interesuję się od dziecka, wyrosłem przy koniach. U nas na Olczy gdzie mieszkam w sąsiedztwie było wiele gazdówek. Mogłem jeździć na koniach, powozić. Zawsze też interesowałem się zawodami konnymi i książkami o koniach – mówił w rozmowie Podhale Region Szymon Bafia. Wyjaśniał, że ponieważ nie było nigdy wydanej monografii poświęconej tylko koniom postanowił podjąć się tego tak ciekawego dla niego samego tematu. Zapewnia, że z jego książki można się dowiedzieć nie tylko o chowie koni na Podhalu, ale i ich roli, jaką odgrywały na Podhalu jeszcze w XIX wieku. - Są w niej wywiady z fachowcami i historia banderii konnej.

W książce o koniach są ilustracje i ryciny Eliasza Radzikowskiego. Można w niej zobaczyć także pojazdy konne takie jak np. powozy, czy landy. Szymon Bafia, jak zapewnia - pisząc książkę korzystał z materiałów Muzeum Tatrzańskiego, Biblioteki TPN oraz Biblioteki Kórnickiej.

Książkę o kiermaszu sztuki ludowej pt. „Kalejdoskopowy świat. Z historii kiermaszów sztuki ludowej w Zakopanem w latach 1968-2017” napisała z kolei Jolanta Flach, dziennikarka „Tygodnika Podhalańskiego”, rodem Gliwic, od 1994 roku mieszkanka Zakopanego, która przez wcześniejsze 5 lat mieszkała na Orawie.

Jolanta Flach interesuje się od zawsze kulturą Podhala i Orawy. Jest w tej tematyce niedościgniona. Jest pasją jest też fotografia. Robi zdjęcia zarówno pejzażom, jak i ludziom. Fotografuje przyrodę i architekturę. Utrwala portrety ludzi gór. Od wielu lat jest najbardziej „obecną” dziennikarką i fotografem na Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich. Można wręcz rzecz, że nie było wydarzenia w którym by nie uczestniczyła.

Jola ma na swym koncie już liczne fotograficzne wystawy autorskie. Od wielu lat fascynują ją też południowo – wschodnie tereny Polski z Łemkowszczyzną i Bieszczadami, a także Rumunia i tamtejsza kultura pasterska.
Jola pisze też z wielką umiejętnością ikony. Kocha architekturę cerkwi, ikonostasy, a także monastyry. Ikony pisze zgodnie z teologią. Od dawna pociąga ją bowiem ten tajemniczy świat na granicy sacrum i profanum.

Jak Jolanta Flach rozpoczęła swą przygodę z ikonopisaniem? Było to już przed 15 laty. To wówczas jej droga zetknęła się z o. Zygfrydem Kotem z Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Twórców Sztuki Sakralnej Ecclesia w Krakowie. Zaczęła się uczyć. Trwało to aż trzy lata. Musiała bowiem poznać nie tylko tajniki pisania ikon, ale i teologię, estetykę i technikę sztuki bizantyjskiej. Następnie uczyła się dalej na kursach, warsztatach w Muzeum Narodowym w Krakowie, zgłębiała nadal swą wiedzę. Uczyła się ikonopisania także u mnichów w Grecji, w Rumunii i na Ukrainie. Teraz tworzy ona zgodnie ze wschodnim kanonem w technice tradycyjnej z użyciem tempery jajecznej. Fascynuje ją głownie ikona klasyczna, bizantyjska, ta do XV wieku.

 Tutaj zdjęcia