cyrkdzien191NOWY TARG. Namioty przygotowane w parku na ewentualność deszczu absolutnie nie były potrzebne – deszcz kropił tylko przez chwilę. Cyrkowy Dzień Dziecka udał się wyśmienicie. To, co dzieciaki lubią najbardziej – bawiło ich przez pół dnia.

Miasto ściągnęło dla niech artystów z warszawskiej grupy Mimello, były więc magiczne pokazy iluzjonisty, był Michal Cvoliga z małpką Fryckiem grającą na pianinie, byli szczudlarze i siłacz z krasnoludkiem. A kto chciał wejść w tajniki cyrkowej sztuki – miał szansę poznać te sekrety na cyrkowych warsztatach. Ponieważ dzieciaki z natury są ruchliwe – mogły wziąć udział w cyrkowej grze miejskiej, liznąć tyrolki w parku linowym, puszczać wielkie bańki mydlane, uczyć się żonglerki, toczyć w foliowych baniach, przejechać na grzbiecie kucyka. Zapraszała je do zabawy Akademia Aktywności Ruchowej, organizowali im rozwijające zajęcia studenci PPWSZ.

cyrkdzien192

Mogły skorzystać z przejażdżki motocyklem, ale i zachwycić się pokazami gimnastyki artystycznej w wykonaniu MOK-owskiej grupy. Dla nich rozłożyły się stoiska plastyczne i strzelnica. Do tego dochodził bufet – słodki i nie tylko.

Parkowa scena zapewniła im atrakcyjny program występów muzycznych i tanecznych. Oprócz utytułowanych wokalistek i wokalistów z SEPTYMY oraz górali z „Małych Śwarnych”, wystąpiły dla ich zespoły z Litwy i Białorusi. A to, co pokazał fantastyczny border colie w prezentacji agility – też było iście cyrkowym popisem. Efekt trzech lat szkoleń ruchliwego jak rtęć czworonoga naprawdę zaimponował – nie tylko dziecięcej widowni.

cyrkdzien193

Nie powinni się rodzice dziwić, jeśli po tak udanym i tłumnym Cyrkowym Dniu Dziecka ich pociechy zaczną pytać o szkołę w Julinku.   

Cyrkowy Dzień Dziecka

Fot. Anna Szopińska