tatry 640x376TATRY. Od kilku dni panuje deszczowa pogoda. Góry spowite są w chmurach. Jesień zbliża się wielkimi krokami. Ratownicy TOPR apelują, aby brać ze sobą latarki, bo dni są coraz krótsze.

Mimo iż jeszcze jest lato, ratownicy już przypominają, że łatwo zostać w górach zaskoczonym przez noc. W ostatni weekend musieli interweniować po zmroku.

- W sobotę przed godziną dwudziestą TOPR został powiadomiony że na szlaku przez Świstówkę Roztocką do M.Oka pięcioosobowa rodzina - informuje Andrzej Marasek z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. - Kompletnie przemoczona i zziębnięta nie jest w stanie dalej kontynuować wycieczki. W ich kierunku wyszedł dyżurny z Morskiego Oka. Po napojeniu ciepłą herbatą i ogrzaniu rodzina została sprowadzona do MorskiegoOka. Natomiast po 20-stej na centralę dociera informacja o kompletnie wyczerpanym turyście na czerwonym szlaku z Ciemniaka. Poszkodowany w noszach został zniesiony do Zahradzisk dalej samochodem przetransportowany do szpitala.

Wybierając się w Tatry warto więc wziąc pod uwagę to, że słońce zachodzi już przed godziną 20. Toprowcy przypominają, że dni są coraz krótsze.

- Po raz kolejny apelujemy o rozsądne planowanie górskich wycieczek. Wybierajmy takie trasy ,którym jesteśmy w stanie sprostać pod względem fizycznym i psychicznym. Pamiętajmy też o tym że dzień jest już coraz krótszy. Warto do plecaka schować dodatkowe światło - zaznacza Marasek.