usynowienieZAKOPANE. W ramach 44. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich odbywającego się w stolicy Tatr pod patronatem gazety internetowej PODHALE REGION, w obecności władz Zakopanego i Podhala, gości festiwalu oraz publiczności nastąpiło uroczyste usynowienie popularnej ceperskiej pieśni "Góralu, czy ci nie żal?”.

W tej niecodziennej inicjatywie chodzi o to, by pieśń ta, która opowiada o losach górali, oficjalnie weszła do kanonu pieśni rodem z Podhala. Jak się bowiem okazuje, ten ceperski utwór stał się z czasem najbardziej znaną pieśnią góralską.

- Od tej pory Krakowiacy i Górale wspólnie wynoszą ten utwór do poziomu i funkcji polskich pieśni hymnicznych takich jak "Rota", "Polonez Kościuszki", "Marsz Sokołów", "Warszawianka", czy też "Morze nasze morze" – wyjaśniał dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki w Krakowie Waldemar Domański. To właśnie z jego inicjatywy przedstawicielom władz Podhala przekazano pisemną propozycję usynowienia pieśni.

Pieśń została napisana blisko 150 lat temu przez Michała Bałuckiego w krakowskim wiezieniu św. Michała. Tam znalazł się on w jednej celi z góralem z Chochołowa, którego uczynił bohaterem swojego utworu. Ze względu na krakowskie wątki tej historii, w usynowieniu wzięła udział delegacja stolicy Małopolski.

Na początku XX wieku "Góralu, czy ci nie żal?” śpiewali harcerze oraz legioniści Piłsudskiego. Z czasem pieśń patriotyczna stała się pieśnią biesiadną. Współcześnie kojarzy się ona także z Ojcem Świętym Janem Pawłem II, od momentu kiedy w Nowym Targu zgromadzeni górale zaśpiewali mu tę pieśń na pożegnanie. Waldemar Domański w kilka dni po śmierci Jana Pawła II w 2005 roku dopisał zwrotkę „papieską”, która znalazła się w śpiewniku Biblioteki Polskiej Piosenki oraz została odśpiewana podczas usynowienia wraz z tradycyjną wersją pieśni.

GÓRALU, CZY CI NIE ŻAL?
(Za chlebem)
muzyka: Antoni Rutkowski słowa: Michał Bałucki

Góralu, czy ci nie żal
odchodzić od stron ojczystych,
świerkowych lasów i hal
i tych potoków srebrzystych,
/Góralu, czy ci nie żal?
góralu, wracaj do hal!/bis

A góral na góry spoziera
i łzy rękawem ociera,
i góry porzucić trzeba
dla chleba, panie, dla chleba!
/Góralu, czy ci nie żal,
góralu, wracaj do hal!/bis

W chatach zostali ojcowie;
gdy pójdziesz od nich hen w dal,
cóż z nimi będzie, kto wie?
Góralu, czy ci nie żal...
/Góralu, czy ci nie żal?
góralu, wracaj do hal!/bis

A góral jak dziecko płacze:
może już ich nie zobaczę,
i starych porzucić trzeba
dla chleba, panie, dla chleba.
/Góralu, czy ci nie żal?
góralu, wracaj do hal!/bis

Góralu, nie odchodź, nie!
Na wzgórku u męki Boskiej,
Tam matka twa płacze cię
Uschnie z tęsknoty i troski...
/Góralu, czy ci nie żal?
góralu, wracaj do hal!/bis

On zwiesił głowę i wzdycha:
Oj, dolaż moja! — Rzekł z cicha.
I matkę porzucić trzeba...
Dla chleba, panie, dla chleba!
/Góralu, czy ci nie żal?
góralu, wracaj do hal!/bis

*Nasz Gazdo, co patrzysz
z wysoka, anieli tam „Barkę”
Ci grają, popatrz na Polskę z obłoka,
tu też dla Ciebie śpiewają.
/Góralu, czy ci nie żal?
góralu, wracaj do hal!/bis

*Dodatkową zwrotkę dopisał Waldemar Domański