PODHALE. Blisko 900 młodych pełnych entuzjazmu Włochów mieszka w rabiańskiej gminie dekanatu rabczańskiego. Są zauroczeni Polską, Małopolską, Polakami, ich gościnnością i otwartością. Wiele wiedzą o naszej historii, tradycji. Nie szczędzą swych słów uznania. Są zachwyceni naszym przywiązaniem do polskości, ziemi i kościoła i wolności. – WDSC00834 wyniky jesteście dumni, że jesteście Polakami, to piękne – mówią.

Włosi są goszczeni w prywatnych domach i szkołach, gdzie śpią. Każdego dnia mają katechezy, mszę świętą i wyjazdy do Krakowa. Zwiedzili też wiele miejsc i atrakcji naszego regionu, którym są oczarowani. Z kilkoma z nich udało się Podhale Region porozmawiać. Z tej rozmowy wyłania się piękny obraz tych młodych, ich dojrzałych postaw, relacji z Bogiem, z drugim człowiekiem. Są pełni podziwu dla nas Polaków, dla naszej historii, tradycji, wiary.

Pierto Sassi z Maranello tak wyjaśnił nam swą motywację przyjazdu na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa. - Przyjechałem na Światowe Dni Młodzieży z potrzeby duchowej. W 2013 roku byłem w Rio de Janeiro na Światowych Dniach Młodzieży, to tam zauważyłem i odczułem, ze mogłem mocno pogłębić swą wiarę. Gdy dowiedziałem się, że kolejne Światowe Dni Młodzieży będą w Polsce, nie wahałem się i postanowiłem tu przyjechać. Miałem zresztą takie wewnętrzne przynaglenie, aby tu przyjechać, aby poznać Polskę, zobaczyć i samemu odczuć , jak wygląda tu życie, także to religijne.

Pierto wyjaśnia, że poszukuje swej drogi życia. - Cały spędzony tu czas chcę przeznaczyć na rozeznanie swego powołania, co do dalszego życia. W tym roku kończę bowiem prawo. Chcę tu znaleźć odpowiedź, w która stronę mam pójść, co mam robić w przyszłości, a równocześnie chcę tu u was wzbogać swe życie duchowe, pójść za słowem Boga.

Dodaje, że na razie nie odkrył swego powołania. -Myślę, że odczytam znaki o d Pana Boga podczas czuwania z soboty na niedzielę przed spotkaniem z Ojcem Świętym, na które już nie mogę się doczekać. ..

Jak Pietro widzi Światowe Dni Młodzieży? - To spotkanie w Polsce jest piękne, bo są tu ludzie reprezentujący tę samą wiarę, choć z różnych stron świata. Dzielimy się nią. Widać tu wielkie zjednoczenie chrześcijaństwa.

A jak Pierto odbiera on Polskę? - Wszystko bardzo mi się tu podoba, a szczególnie otwartość Polaków na pielgrzymów. Przed Światowymi Dniami Młodzieży byłem we Wrocławiu. To już tam doświadczyłem wielkiej życzliwości Polaków. To wszystko zachęciło mnie do poznania waszej polskiej kultury, historii. Zachwyciło mnie wasze wielkie przywiązanie do ziemi, do polskości, do tradycji, to, że wy jesteście po prostu dumni z tego, że jesteście Polakami. To piękne. Mieliście tak niełatwą historię, a mimo to sobie poradziliście, powstaliście i jesteśmy tak otwarci, potraficie tak otworzyć wasze serca i domy na pielgrzymów. To niesamowite.

A co Pietro opowie swym przyjaciołom po powrocie do słonecznych Włoch? Jakie wyniesie wspomnienia z Światowych Dni Młodzieży w Polsce? - Dla mnie najważniejsze jest to spotkanie z Ojcem Świętym Franciszkiem, czekam na nie z niecierpliwością, a gdy wrócę do domu swoim przyjaciołom, rodzinie powiem, że Polska jest bardzo pięknym krajem, otwartym, gościnnym, że warto tu do was przyjechać, poznać was. Zresztą rodzina która mnie tu przyjęła jest wspaniała i pozostanie w mym sercu. Jeśli będzie to możliwe, to jeszcze chętnie tu przyjadę. Wszyscy są tu tak mili, uprzejmi. Wolontariusze zawsze służą z chęcią, pomagają z wielką życzliwością.

Równie ciekawie o swych przeżyciach duchowych podzielił się z Podhale Region Giovanni Ferrari z Modeny. - Jeszcze rok temu byłem daleko od Boga i od kościoła. Jednak młodzież ze wspólnoty działającej przy mojej parafii zaprosiła mnie pewnego razu na adorację. Poczułem wtedy coś wyjątkowego. Potem zachęcili mnie, abym pojechał na Światowe Dni Młodzieży do Polski. Powiedzieli, że tu na nich będę mógł przybliżyć się do prawdy, do Boga. Mówili, że moje życie duchowe się zmieni. Giovanni nie ukrywa swych duchowych przeżyć. - Bardzo dużo słyszę w sercu, jak powinienem żyć, ale nie potrafię tego jeszcze przełożyć na życie. Chcę się podzielić, że taki jeden szczegół zapadł mi głęboko w serce. Wczoraj podczas mszy świętej jedna dziewczyna miała taką koszulkę z słowami św. Jana Pawła II: „Jeżeli będziecie tymi którymi powinniście być, potraficie rozpalić cały świat” . Zrozumiałem, że bardzo wiele zależy od nas samych, od naszego świadectwa wiary. Doświadczam już obecności Boga, ale nie potrafię sobie jeszcze z tym do końca poradzić.

Jak Giovani postrzega religijność w Polsce? - Bardzo pozytywnie odbieram polską duchowość. Nawet nie znając języka, gdy jestem na mszy świętej odczuwam głęboką wiarę, tych którzy w niej uczestniczą. Wasza wiara jest autentyczna.

Elia Torri z Maranello przyjechał do Polski na Światowe Dni Młodzieży, aby zobaczyć inny świat. - Mój przyjazd do Polski na ŚDM to był taki zakład z samym sobą. Chciałem zobaczyć coś więcej, niż to czym karmi mnie telewizja, masowe środki przekazu. Tam jest tylko o nienawiści, zabójstwach, ciemniej stronie życia. Ja chciałem zobaczyć inny świat. Świat wiary, w którym ludzie się gromadzą, aby razem się modlić, wielbić Boga. Ten pobyt tu, to jest coś pięknego. Tu widać, ile może być w człowieku radości w każdy dzień . Te dni w szczególny sposób dotykają mego serca. Czuję, że to już nie spacer w kierunku Boga, a bieg. Tu otwierają mi się teraz kolejne drzwi do nowego życia duchowego, głębokiego i pięknego. Dziękuję za to.

Tutaj galeria zdjęć - fot. Beata Szkaradzińska

A tu pisaliśmy o gościnnej dla Włochów gminie Rabie Wyżnej