Podhale Region

Piątek, 26 maj 2017

Ostatnia aktualizacjaCz, 25 Maj 2017 8pm

Jesteś tutaj: Home Społeczeństwo Magazyn Unikatowy dworek szlachecki perła podhalańskiej kultury wymaga remontu

Reklama

Społeczeństwo

Unikatowy dworek szlachecki perła podhalańskiej kultury wymaga remontu

dworek lopuszna1
dworek lopuszna2

ŁOPUSZNA. Perła dawnej szlacheckiej kultury na Podhalu, czyli unikatowy dworek szlachecki wraz z zabudowaniami wymaga remontu. Ten niestety będzie bardzo kosztowny. Gmina liczy, iż organ założycielski Tatrzańskiego Muzeum do którego należy łopuszański zabytek, wykupi dwór od spadkobierców i znajdzie fundusze na remont.

- Byli spadkobiercy odzyskali zabudowania wraz z terenem dworskim około rok temu i są zainteresowani, aby było tam dalej muzeum. Chcą jednak sprzedać dworek. Nas nie stać na zakup – tłumaczy wójt Jan Smarduch. Wyjaśnia, że gmina liczy, iż organ założycielski Muzeum Tatrzańskiego, w skład którego wchodzi dworek, porozumie się z spadkobiercami i go wykupi.

- Tym bardziej byłoby to dobre, że Muzeum Tatrzańskie ma gotowy projekt remontu i gdyby miało tytuł prawny mogłoby starć się o unijne fundusze – mówi wójt Jan Smarduch.

Wójt Smarduch podkreśla, że gminy nie stać na nabycie na własność dworku od spadkobierców i jego tak niezbędny już remont. – Nie jesteśmy w stanie kupić dworek z terenem dworskim i potem go remontować – mówi wójt Smarduch.

Przypomina, że spadkobiercy dawnych właścicieli o zwrot starli się od 1990 roku, w końcu ok. rok temu odzyskali swą własność. Teraz chcą by była tu kultywowana dawna kultura szlachecka, było nadal muzeum. To dlatego chcą sprzedać zabudowania.

Warto pamiętać, że Łopuszna to wieś wyjątkowa, taka opinia krąży o tej jednej z najstarszych na Podhalu miejscowości. To tu były bowiem przecież bardzo mocne tendencje patriotyczne.

Sam dworek natomiast to nie tylko unikatowy zabytek kultury szlacheckiej, jakich nie zbyt wiele na południu Polski, ale i miejsce ważne w historii Polski. To tu w dworze przebywał Wincenty Pol, Jan Kanty Andrusikiewicz, przywódca powstania Chochołowskiego, a goszczący w nim w 1922 roku Seweryn Goszczyński w swym „Dzienniku podróży do Tatrów” pisał o konfederacie barskim ze dworu...

Mieszkańcy Łopusznej natomiast zawsze bardzo żywo reagowali na hasła niepodległościowe. To przecież w Łopusznej w 1913 roku została zorganizowana Drużyna Podhalańska. Działał aktywnie Związek Strzelecki, koło Związku Rezerwistów, Akcja Katolicka i Koło Gospodyń Wiejskich.

Warto pamiętać, że to także tu w Łopusznej Podhale styka się ze Spiszem, a w 1932 roku przybyli tu Tischnerowie, tworząc żywe centrum oświatowe. Dwa lata później wieś stała się siedziba władz gminy zbiorowej, obejmującej: Dębno, Harklową, Knurów, Ostrowsko, Szlembark, Waksmund, a nawet Krempachy i Nowa Białą. Jej wójt właściciel majątku Stefan Lgocki w 1938 roku został wybrany posłem na sejm.

Należy przypomnieć, że zabytkowy wymagający już remontu drewniany dworek został wybudowany ok. 1790 roku przez rodzinę Lisieckich. Jest to typowy dworek polski o zrębowej konstrukcji ścian. Jest on zbudowany z bali, ma tak charakterystyczny dla dawnych polskich szlacheckich dworków ganek i facjatkę.

W ręce rodziny Tetmajerów, znanej z patriotycznej postawy, dworek przeszedł na początku XIX wieku. Rodzina ta znana jest z swych powiązań z malarzami i poetami Młodej Polski. Warto też pamiętać, że tuż po powstaniu listopadowym, potem w okresie powstania chochołowskiego i powstania styczniowego, Łopuszna i jej dwór były ośrodkiem kulturalnym i politycznym na Podhalu. We wsi przebywał np. w pierwszych latach XIX wieku - Stanisław Staszic. Dworek w 1978 r. przejęło Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem organizując w nim Muzeum Kultury Szlacheckiej.

Jak wyglądała historia tej wyjątkowej i owianej tajemnicą wioski? Gdy wiek XIV przyniósł na tereny podhalańskie fale osadnictwa zakładanego na prawie niemieckim Łopuszna już istniała. Była ona dawną osadą szlachecką. Jej lokacja nastąpiła, bowiem już w 1364 roku z inicjatywy rycerskiej. Taka jest oficjalna wersja.

Jednak w swym „Dzienniku podróży do Tatrów” Seweryn Goszczyński pisał o łopuszańskim kościółku stojącym tu ponad wiek wcześniej: „Stoi on niedaleko dworu, nad samym Dunajcem. Niepozorny, niewielki, a należy do owych rzadkich pomników religijnych naszego kraju, które z powierzchowności gasną przy olbrzymach gotycyzmu, ale mieszczą w sobie więcej ducha świętego jak większa część owych podziwianych gmachów: jest to tajemnica architektoniczna naszego ludu chrześcijańskiego. Kościółek ten jest jeszcze jeden w owych kościółków modrzewiowych, które sięgają swoim wiekiem pierwszych czasów chrześcijaństwa w Polsce. A że należy do tej rodziny, świadczy rok 1240, wyżłobiony na jednej z jego belek.” W przypisach zaś czytamy, ze taka data widniała na belce w kościele. Belka została na nowo odkryta i umieszczona w ołtarzu podczas remontu kościoła przed 12 laty.

Za wersją mówiącą, iż osada istniała wcześniej niż podają oficjalne dokumenty lokacji może świadczyć dokument z 1406 roku. Choć dotyczy on Ostrowska to mówi o Łopusznej, jako wsi mającej stare granice. Podanie zresztą głosi, że w Łopusznej przed wiekami, gdy chrześcijaństwo na tych ziemiach było jeszcze młode przebywali bożogrobcy, a ślad ich obecności naznaczył właśnie łopuszański kościół. Miał on już ponoć stać w owym tajemniczym 1240 roku... Do dziś zresztą sygnaturkę świątyni zdobi charakterystyczny dla nich krzyż z podwójnymi ramionami.

Inna legenda podaje, że podczas najazdu tatarskiego na Polsce również w 1240 roku w Łopusznej zatrzymała się św. Kinga, uciekając z Krakowa w góry przed najeźdźcami. Miał o jej pobycie świadczyć pewien głaz opisany przez Seweryna Goszczyńskiego w 1832 roku. – „Jeszcze przed laty kilkunastu leżał przy Łopusznej nad Dunajcem kamień z odciskiem ludzkiej stopy; według podania była to stopa św. Kunegundy z owego czasu, gdy zmuszona opuścić Kraków zagrożony od Tatarów udawała się do Pienin i w swojej podróży zatrzymała się na tym głazie”.

Stojący teraz, tuż obok dworu, na szlaku gotyckim kościółek powstał - jak twierdzą historycy sztuki Tadeusz Szydłowski i Marian Kornecki - na przełomie XV i XVI wieku.

Jest on jednak najpewniej drugim z kolei. Świadczą o tym nie tylko opinie badaczy sztuki i historii, ale i ludowe przekazy. W kronice parafialnej z 1911 roku ks Michał Królikowski pisze: „Jest tu podanie u ludu, że bardzo dawno temu, był tu kościół w bliskości gór (Karpat) tj. tak zwanym dziś Zarębków po lewej stronie Dunajca (wskazują nawet miejsce), gdzie są dziś moczary i tamtędy miał kiedyś płynąc Dunajec. Obecny kościół w Łopusznej stoi po prawej stronie Dunajca nad samym brzegiem rzeki, a od wylewu zabezpieczony jest wysokim brzegiem, zbudowanym z kamieni.”

Choć za istnieniem osady na terenie dzisiejszej Łopusznej przemawia wiele, to jednak powstanie parafii z fundacji rycerskiej wiąże się bezpośrednio z data lokacji wsi w 1364 roku. W dokumentach z 1400 roku wymieniamy jest już Jakub, rector ecclesiae in Lopuszno, jednak sama świątynia, jako parafialna została wspomniana dopiero w 1513 roku. Konsekracji kościółka w 1504 roku dokonał sufragan krakowski Jan, nadając jej wezwania: św. Trójcy, Narodzenia Najświętszej Marii Panny i św. Stanisława Biskupa i Męczennika oraz św. Antoniego. Choć patronat rycerski utrzymywał się w niej do 1608 roku, to wraz z zanikiem rycerstwa podupadała sama osada.

Gdy w 1914 r. wybuchła wojna, wzrosły ceny i dostatnia wieś podupadła. Kiedy jednak w 1918 roku Polska odzyskała niepodległość świętowano i w Łopusznej wsi z mocnymi patriotycznymi korzeniami.

Tak, więc cudownym zrządzeniem Opaczności Boskiej po 120 latach przeszło niewoli Polska zmartwychwstała. (...) Po nabożeństwie odśpiewano Te Deum i Boże coś Polskę z końcową zwrotką zmienioną: Ojczyznę wolną pobłogosław Panie – zapisano w księdze parafialnej.

BEATA SZKARADZIŃSKA

Komentarze  

łopuśnion
+1 #2 szkoda dworkułopuśnion 2017-02-17 18:03
Piękny artykuł, wielka historia związana z z Łopuszną, Dworem, mieszkańcami i szacunkiem dla polskości. Szkoda tylko że Muzeum Tatrzańskie przez ostatnie 10 - 15 lat nie dbało o ten jedyny na Podhalu Dwór. Teraz popada w ruinę, trzeba wielkich pieniędzy aby wrócił do swojej świetności. Wydaje mi się że lepszym gospodarzem dla Dworu byłaby Gmina Nowy Targ. Mam nadzieję że ten jedyny swego rodzaju zabytek wróci do swojej świetności, trzymajmy kciuki aby Marszałek województwa zechciał wysupłać pieniądze i odkupić Dwór, a w zarząd przekazał Gminie, której na pewno zależy na tym aby uatrakcyjnić turystom pobyt w Łopusznej
Cytować
Łopuśnianin
+2 #1 RE: Unikatowy dworek szlachecki perła podhalańskiej kultury wymaga remontuŁopuśnianin 2017-02-15 18:14
Piękny artykuł Pani Beato!:)
Cytować

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama

Nasi partenrzy

TV Podhale

logonaszkasprowy

fottboll

Nasi partenrzy

nspj

mbludzm pl m

Tarnów In

 

Nasi partenrzy

zakopanedlaciebie.pl


natatry.pl


Resort Kościelisko

Reklama