DSC03438GMINA SZAFLARY. Ma ponad 140 monet i medali z wizerunkiem Św. Jana Pawła II, ma też znaczki, koperty, wydawnictwa wszystkie związane z polskim papieżem. Jego kolekcja rozpoczęła się od medalu otrzymanego w 1978 roku od znajomego księdza. – On dostał go z rąk samego Papieża – wspomina Julian Buroń, rodem z Podhala.

Ten pierwszy wyjątkowy medal panu Julianowi towarzyszył podczas całej służby w wojsku, do którego trafił tuż po szkole. – To dlatego jest on trochę przyniszczony, nieco zdarty, miałem go cały czas przy sobie, nie rozstawałem się z nim… – mówi. – Mnie wtedy, jako młodego chłopaka bardzo zafascynował nasz Papież...

- Monety, medale, znaczki, koperty zbieram od 1978 roku od początku pontyfikatu naszego Jana Pawła II. Mam je z całego świata i z różnych źródeł. Wiele mam z Afryki, z Włoch, Watykanu – mówi. – Najdłużej bowiem 2,5 roku szukałem po różnych aukcjach medalu serca, bardzo długo szukałem też tego z ziemią z Ziemi Świętej.

Zapewnia, że każda moneta, medal, znaczek to inna historia, także inna historia pontyfikatu polskiego Papieża. – Niejedna osoba się zdziwiła, że mam tyle monet z Janem Pawłem II z całego świata, a to przecież nie wszystkie, które z nim wyszły. Bardzo dużo wydała ich np. Afryka.

Pan Julian mówi, że kiedyś miał marzenie uzbierać 100 medali i monet na 100 lecie urodzin papieża św. Jana Pawła II. Wiele osób w to nie wierzyło, że mu się uda. Tymczasem stulecie urodzin dopiero za dwa lata, a pan Julian ma już 140 medali i monet. Wciąż poszerza swą kolekcję. W tej wielkiej pasji pana Juliana wspiera mocno rodzina: żona i dzieci. – Mój mąż dawał zawsze dobry przykład swym dzieciom – mówi z dumą żona pana Juliana.

Pan Julian, mieszkaniec gminy Szaflary, to skromny człowiek, budowlaniec, który mówi, że przyświecają mu w życiu słowa św. Jana Pawła II: „Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”. I tak robi pan Julian, nie tylko dzieli się swymi zbiorami pokazując je na wystawach w Dni Papieskie, ale i sam funduje nagrody: medale, monety. – Niedawno nagrodziłem scholkę, a że dzieci było 30, to dałem im 30 monet, tak, aby żadne dziecko nie było pokrzywdzone - mówi.

Zapewnia, że chce pokazywać swe zbiory chętnie odwiedzi z nimi szkoły noszące imię Polskiego Świętego Papieża. Ma nawet własne szklane gabloty. Medale i monety muszą być bowiem specjalnie zabezpieczone. Każde ich dotknięcie może bowiem spowodować ich uszkodzenie i obniża ich wartość.

O pasji pana Juliana wiedzą Marianie z Lichenia, choć medali oni sami mają więcej, to jednak podkreślili, że jeszcze nie spotkali prywatnej osoby, która ma tak spore zbiory związane z św. Janem Pawłem II.

Beata Szkaradzińska

 Tutaj zdjęcia