fotoNOWY JORK/SYDNEY. Film dokumentalny "Krakowiaczek ci ja..." Tomasza Magierskiego z Nowego Jorku wyrusza na podbój Antypodów. Wraz z nim - sam reżyser. Kolejne projekcje filmu amerykańskiego filmowca z Podhala odbędą się w poniedziałek 25 czerwca w Muzeum Żydowskim w Sydney i w środę 27 czerwca w Ambasadzie Polskiej w Canberze.

Podczas obu pokazów obecny będzie także mieszkający w Australii bohater dokumentu Yoram Jerzy Gross, który w Ambasadzie zostanie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.
Nowotarski pokaz filmu odbył się 1 czerwca z Miejskim Ośrodku Kultury. Zgromadził blisko 200 osób, które odśpiewały Grossowi „Góralu, czy ci nie żal".
Film Tomasza Magierskiego „Krakowiaczek ci ja..." otrzymał nagrody publiczności na Festiwalu Sztuki Filmowej „Prowincjonalia" we Wrześni i na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym „Żydowskie Motywy". Na tym drugim zdobył także trzecie miejsce wśród filmów dokumentalnych i został wyróżniony brązowym Feniksem.tomek
Dokument opowiada historię urodzonego w Krakowie twórcy australijskich filmów animowanych Yorama Jerzego Grossa, który zabiera w podróż do Polski pięcioro wnuków, by pokazać im kraj swego pochodzenia. Przejmująca historia i wartka akcja filmu prowadzą i widza przez koleje losów Grossa: okres wojny i okupacji, kiedy to żydowski chłopiec zmuszony był ukrywać się przed zagładą w 70 miejscach Polski i sprytem walczyć o przetrwanie, do Izraela – „kraju, w którym Gross powinien był się urodzić" i gdzie stawiał pierwsze kroki w filmie, i w końcu do Australii, która stała się jego nowym domem.
Tam Yoram Gross stał się pionierem animacji. Na jego filmach wychowały się pokolenia Australijczyków, którzy często nie wiedzą jednak, że australijski Disney jest z pochodzenia Polakiem, a wręcz dziwią się, że ich narodowe kino animowane mógł stworzyć ktoś spoza. Tajemnica siły oddziaływania tych filmów może tkwić w niezwykłej wrażliwości twórcy, który w sposób przystępny i delikatny opowiada historie, zawierające elementy jego osobistych przeżyć. Najsłynniejszy bohater tych animacji, sympatyczny i zawadiacki koala Blinky Bill to - jak zauważył w filmie Tomasz Magierski - alter ego samego Yorama Grossa.

Wkrótce więcej zdjęć z pokazu w Australii.