pikrec16NOWY TARG. Na jeden dzień nowotarski rynek zmienił się plac zabaw, miejsce radosnej twórczości i centrum fizycznych eksperymentów. Aż tyle działo się podczas Podhalańskich Dni Recyklingu. W mieście zagościły one drugi raz.

Pośrodku rynku stanęły interaktywne eksponaty służące nie tylko zabawie, ale budzące poznawczą ciekawość: rower – generator prądu, wir wodny zamknięty w szklanej tulei, systemy luster zwielokrotniające odbicia, kołyska Newtona, wprawiane w ruch koła, które wywołują złudzenia optyczne, kule przenoszące energię, wielkie, połączone rurą tuby niosące szept na kilkanaście metrów, nawet trójwymiarowa twarz Einsteina, która „wodzi oczami” za obserwatorem. Wszystko to pokazywało, jak zdumiewająco działają prawa fizyki i optyki. Eksponaty zostały wypożyczone z warszawskiego Centrum Nauki Kopernik.

Pod namiotami królowała natomiast twórczość własna: dzieci mogły w dowolne kolory malować tekturowe domy, zdobić lniane eko-torby własnymi rysunkami. Uczestnicząc w warsztatach upcyclingu, przekonywały się, że z pomocą pralki „Frani”, sita i prasy mogą przerobić kartony po sokach i mleku na papier czerpany. Uczyły się, jak zrobić coś z niczego, czyli stworzyć użyteczne rzeczy z materiałów odpadowych i surowców wtórnych. Animatorzy tłumaczyli, zachęcali, pomagali. W tę kreatywną rozrywkę dawały się wciągnąć także mamy, ciocie, babcie, tatusiowie.

Plansze edukacyjne w komiksowej formie pokazywały ciekawostki o elektrośmieciach, np. jak wygląda proces recyklingu lodówki, jakie ilości odpadów powstają w naszych domach, jakie substancje szkodliwe znajdują się w telewizorach i gdzie można wyrzucić stary odkurzacz.

Zabawy prowadzili edukatorzy przebrani w szatki bajkowych i cyrkowych postaci. A kulminacyjnym punktem stał się pokaz recyklingowej mody w wykonaniu najmłodszych modelek i modeli. Nagrody na wybiegu przed ratuszem wręczali modnisiom w kreacjach z materiałów odpadowych posłanka Anna Paluch -członkini sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, która zawsze patronuje recyklingowym piknikom i burmistrz Grzegorz Watycha. Urząd Miasta wraz z Miejskim Ośrodkiem Kultury też był bowiem zaangażowany w to wyjątkowe eko-wydarzenie. Organizowały je natomiast firma Biosystem Elektrorecykling Organizacja Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego S.A. oraz Biosystem Organizacja Odzysku Opakowań. Recyklingowy piknik wypełnił kilka sobotnich godzin, niestety, z godziną przerwą na deszcz. I stał się fajnym, ciekawym elementem wakacji w mieście.

Wszędzie fruwały wielkie mydlane bańki, rynek wypełniała taneczna muzyka. Magia recyklingowego pikniku miała przekonywać i zachęcać mieszkańców do prowadzenia selektywnej zbiórki i recyklingu opakowań oraz zużytych urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Tych ostatnich statystyczny Polak powinien do punktów zbiórki odstawiać co najmniej 4-5 kilo rocznie, ale tak się nie dzieje.

Przypomnijmy więc, że mieszkańcy bloków niepotrzebny sprzęt elektryczny i elektroniczny mogą wystawiać przy śmietnikach, a odbierany jest on w każdy piątek. W innych rejonach miastach zbiórki sprzętu organizowane są dwa razy w roku – wiosną i jesienią. W dowolnym terminie każdy sam może zawieźć niepotrzebne urządzenia do Punku Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Zakładzie Utylizacji Odpadów i sortowni firmy IB, przy ul. Jana Pawła II, za mleczarnią. Stary telewizor zawsze można zostawić w sklepie przy zakupie nowego. W każdym razie takie urządzenia bezwzględnie powinny trafić tam, gdzie jest ich miejsce. Wiele materiałów użytych do ich produkcji, a niebezpiecznych dla środowiska, można bowiem odzyskać.

Recyklingowy piknik

Fot. Anna Szopińska