Podhale Region

Czwartek, 27 lipiec 2017

Ostatnia aktualizacjaŚr, 26 Lip 2017 10pm

Jesteś tutaj: Home Społeczeństwo Historia i Edukacja Niedźwiedź walczył do końca, czyli… babrosie i raubsice. Niesamowita wystawa w Muzeum Podhalańskim

Reklama

Niedźwiedź walczył do końca, czyli… babrosie i raubsice. Niesamowita wystawa w Muzeum Podhalańskim

zwierzmuz17

NOWY TARG. Najnowsza wystawa w Muzeum Podhalańskim powinna zadziałać jak magnes - i na Podhalan, i na wakacyjnych turystów. W muzealnej placówce tym razem można dotknąć historii myślistwa, łowiectwa i kłusownictwa. Można zajrzeć w pysk niedźwiedziowi, a rysiowi i wilkowi w oczy. Samych zwierzęcych eksponatów – a każdy ze swoją historią – jest w ratuszowej sali zgromadzonych kilkanaście i każdy z nich - wpisany w kawałek swojego naturalnego otoczenia. Dioramy odtwarzają nawet fragment puszczy karpackiej.

Jej król – niedźwiedź – ten, który zajmuje środek ekspozycyjnej sali – poległ w 1904 roku, na Grelu. Jak opowiadał przy otwarciu kurator wystawy i kierownik Muzeum, Robert Kowalski, walczył do końca, rzucając kawałkami drewna w myśliwych. Zginął od postrzałów w kark, a dobity był razami noża. Temu okazowi – nie jednemu z największych, ale i tak robiącemu wrażenie - towarzyszą inni mieszkańcy karpackiej puszczy, gorczańskich ostępów i tatrzańskich grani: kozica, świstak, sarenka, dzik, zając, ryś, wilk oraz ptaki eksponowane razem z klatkami ptaszników.

„Myśliwi i kłusownicy – dwa oblicza człowieka” – to tytuł historyczno-przyrodniczej wystawy, którą będzie można w Muzeum oglądać i przeżywać do końca października.

Dokumentalne materiały - zdjęcia, dyplomy, opisy, prasowe wycinki, pokazują, że polowcami i kłusownikami byli niejednokrotnie późniejsi legendarni przewodnicy tatrzańscy i sprawcy rozkwitu Zakopanego.

Unikatową, liczącą ponad 100 lat kolekcję spreparowanych zwierząt Muzeum Podhalańskie miało w swoich zbiorach od dawna. Powód, dla którego nie była ona udostępniana to stan eksponatów. Niedźwiedź liniał i jego wyschła skóra dosłownie się rozpadała. Z rozprutego świstaka sypały się trociny i brakowało mu czaszki. Nie lepiej wyglądały inne zwierzęta wypchane przeważnie trocinami i glinką malarską.

Konserwacyjne i rekonstrukcyjne prace z pietyzmem wykonał przybyły na wernisaż specjalista i przyrodnik, Tadeusz Oleś, z którego usług korzystały okoliczne parki narodowe i placówki muzealne. To on odkrywał na skórze zwierząt ślady kul, uderzeń i cięć nożem.

- Bo biyda była na Podhalu, pod Tatrami – mówił o sytuacji sprzed wieku najbardziej medialny bukowianin, Bartek Koszarek, też przybyły na otwarcie wystawy. – Jak kto fioł zjeść miysa – broł flinte i sed w góry, w las. Jak co trafił – to jego scyńście. A byli polowace, raubsice, co znali zwyki źwiyrzont i były tyz baroki...

Narzędzia polowacy i kłusowników – flinty, noże, paście, oklepce – żeliwne i kute, od najmniejszych po ogromne, na niedźwiedzia, też można oglądać w ratuszu i czuć ciarki na plecach, na myśl, co by było, gdyby ktoś nieuważny wdepnął w taką pułapkę. Ale trudno się pozbyć myśli i o bólu, jaki odczuwało zwierzę schwytane w potrzask.

Do tego dochodzą sieci, klatki, myśliwskie trofea, narzędzia do oprawiania zwierząt i torby – od poroży i głów po pióra. Lud Podhala – w konsumpcyjnych i zarobkowych celach, legalnie lub nie – odławiał też ryby z górskich potoków. Dlatego na wystawie znalazły się więcierze, saki i ostki do połowu pstrągów. Ciekawostkę stanowią tzw. gule, czyli niestrawione części roślin i sierści znajdowane z żołądkach kozic. Wiek temu górale ścierali je na proszek i uważali za lekarstwo na różne choroby.

Dość brutalny, naturalistyczny charakter wystawy łagodzą akwarele z wizerunkami tatrzańskich zwierząt, autorstwa Bożeny Gąsienicy Byrcyn. Do przygotowania tablic z informacjami o historii łowiectwa w Polsce oraz myślistwa i kłusownictwa tatrzańskiego posłużyły publikacje Jacka Ptaka z Polskiego Towarzystwa Historycznego.

Dokumenty, opracowania i fotografie pochodzą ze zbiorów: Muzeum Podhalańskiego, Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem, Stowarzyszenia Kolekcjonerskiego „Oręż”, Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddział w Nowym Targu, Bożeny i Wojciecha Gąsieniców-Byrcynów, Jana Grochowskiego, Danuty Hajnos, Andrzeja Klocka, Szczepana Kowalskiego, Tadeusza Olesia, Jacka Ptaka, Mieczysława Sukiennika.

Wystawie towarzyszyć będą również inne wydarzenia, m.in. wykłady i spotkania oraz prezentacje publikacji związanych z tematyką ekspozycji. Na nie Muzeum zapraszać będzie przez wakacje po wakacjach.

Myśliwi i kłusownicy - wystawa w Muzeum Podhalańskim

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama

Nasi partenrzy

TV Podhale

logonaszkasprowy

fottboll

Taxi Rabka-Zdrój

Nasi partenrzy

nspj

mbludzm pl m

Tarnów In

 

Nasi partenrzy

zakopanedlaciebie.pl


natatry.pl


Resort Kościelisko

Reklama