wykleci19NOWY TARG. Podczas tego weekendu, w całym kraju, pamięć Żołnierzy Wyklętych czciły rajdy, biegi, sztafety, gry terenowe i inne wydarzenia. W Nowym Targu akurat o upamiętnienie Dnia tych, dla których walka nie skończyła się w 1945 roku, ale trwała, kilka, czasem kilkanaście lat dłużej - postarały się trzy grupy. 

Na trzygodzinne prawie obchody zaprosiła do siebie Szkoła Podstawowa Nr 5 i nie bez kozery, jeśli nosi ona imię  Konfederacji Tatrzańskiej, a skorzystali z tego zaproszenia również uczniowie „jedynki” i „jedenastki”. Lekcję historii, która młodszej i starszej młodzieży powinna zapaść w pamięć, zapewniła w „piątce” Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Błyskawica” - najpierw podczas akademii aranżując partyzancką przysięgę składaną u stóp Gorców w 1945 roku, potem na szkolnym boisku rozwijając rekonstrukcyjną akcję. Czas między akademią a rekonstrukcją wypełniły filmowe opowieści o losach partyzantów i Danuty Siedzikówny „Inki”, rozstrzelanej w wieku niespełna 18 lat sanitariuszki z oddziału majora Zygmunta Szendzielorza „Łupaszki” 5. Wileńskiej Brygady AK.

P3360692

Akcja, która przez pół godziny rozgrywała się na w połowie jeszcze pokrytym śniegiem boisku, miała zobrazować walkę partyzantów z przeważającymi siłami Urzędu Bezpieczeństwa, Milicji Obywatelskiej i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W rekonstrukcji „Ogień schodzi z gór” „grały” sprowadzone specjalnie na tę okazję pojazdy „Błyskawicy” – otwarty GAZ i ciężarowy GAZ 63, nawet kuchnia polowa. Do tego dochodziła cała scenografia, wraz z drzewami i draperią z zielonej materii. Arsenał rekonstruktorów był imponujący, a huk wystrzałów niósł się daleko poza szkolne boisko. Oprócz dorosłych, w działania Grupy zaangażowana jest młodzież z różnych miejscowości Podhala, aż po Jordanów. To ona przywraca pamięć o skazanych na zapomnienie i bezimienny grób i pozwala widzom powąchać prochu. 120 wyjazdowych pokazów w ubiegłym roku to obraz wyjątkowej aktywności i zaangażowania Grupy.   

P3360836   

Gości i uczniowską rzeszę witał przed rekonstrukcyjnym pokazem dyrektor Krzysztof Kuranda w towarzystwie wizytatora Bronisława Stocha, zaznaczając, że upamiętnianie Żołnierzy Wyklętych to stały element dorocznego życia szkoły i historycznej edukacji.

Sprowadzenie archiwalnych pojazdów było zasługą przede wszystkim Jana Dudora, a scenariusz  rekonstrukcyjnej akcji to dzieło historyka Adama Błaszczyka, który chciał przypomnieć:  

  - Dlaczego trzeba było wrócić do lasu, kim byli bohaterowie, dowódcy i żołnierze partyzanccy oddziałów polskiego podziemia niepodległościowego, jak wyglądały ich walka, ich życie codzienne w lesie i w obozie.

P3360849         

Rekonstrukcję z dramatyczną fabułą, wystrzałowymi efektami i rundami milicyjnych, ubeckich wozów - uczniowska rzesza oglądała z entuzjazmem.

Ale na tym nie kończył się program obchodów Dnia, bo część uczniów ruszyła do centrum, żeby wziąć udział w grze terenowej.

Wieczorem Grupa mieszkańców PAMIĘĆ, po Mszy św. w kościele św. Katarzyny, upamiętniała Żołnierzy Wyklętych przed Krzyżem Katyńskim.

Pomnik przy Kopcu Wolności był z kolei miejscem hołdu, jaki walczącym o Polskę bez sowieckiej okupacji składali członkowie rodzin AK.

05 01.03.2019 r. DSC04595

Żołnierze Wyklęci swoją walkę rozpoczęli wraz z końcem II wojny światowej i trwali w oporze przeciwko sowietyzacji Polski do 1963 r., kiedy w województwie lubelskim, podczas obławy, zginął ostatni członek ruchu oporu – Józef Franczak ps. „Lalek” z oddziału kpt. Zdzisława Brońskiego „Uskoka”.

Inni ginęli jak zaszczuta zwierzyna – w akcjach przypominających polowanie z nagonką, byli torturowani podczas nieludzkich przesłuchań, rozstrzeliwani w kazamatach więzień NKWD, wywożeni na Sybir lub do obozów. Ginęli przy próbach ujawnienia się na fałszywej mocy powyborczej amnestii w 1947 r. Ich ciała wrzucano do bezimiennych dołów. W ukryciu, pod zmienionymi nazwiskami lub w partyzanckich ziemiankach – bez szans na normalne życie - walczyli już nie o Polskę, ale o przetrwanie.

Ze 160 tysięcznej liczby, jaką historycy opisują polskie podziemie antykomunistyczne, w ostatnich dniach II wojny na terenie Polski działało ok. 80 tysięcy partyzantów. Większość organizacji zbrojnych jednak upadła wskutek braku reakcji USA i Wielkiej Brytanii, gwarantów postanowień konferencji jałtańskiej, na sfałszowanie przez PPR wyborów do Sejmu Ustawodawczego. Tym sposobem  zachodnie mocarstwa zaakceptowały narzuconą Polsce sowiecką zwierzchność. Po masowych ujawnieniach, represjach i egzekucjach, niepodległościowe podziemie zbrojne liczyło w 1947 r. nie więcej niż dwa tysiące osób.

P3360884

Komunistyczna propaganda przez lata konsekwentnie starała się ich imiona i dzieje wymazać z pamięci narodu. Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych jest świętem państwowym od 2011 roku.

Pamięci Żołnierzy Wyklętych w "piątce"

Fot. Anna Szopińska, Maciej Downar Zapolski