P3560762NOWY TARG. Święta Kinga z węgierskiej dynastii Arpadów, jako żona Bolesława Wstydliwego i Jadwiga Andegaweńska na naszym tronie. Pełne cnót władczynie już u zarania państwowości łączyły historie Polski i Węgier. Kiedy górale mieli Janosika, to Słowacy Ondraška. Kiedy Węgrzy na fali Wiosny Ludów wzburzyli się przeciwko cesarskiej władzy, ostatnim wodzem ich powstania narodowego był Polak - Józef Bem. Tych związków jest całe mnóstwo, a najważniejsze wątki pokazuje wystawa „Od Wyszehradu do Wyszehradu”, która zgościła w Muzeum Drukarstwa.   

Nim 21 plansz dotarło do stolicy Podhala, można je było oglądać w kilkunastu miastach czeskich, polskich, węgierskich i słowackich. Od ponad trzech lat wystawa zainaugurowana w warszawskim Pałacu Staszica, siedzibie Polskiej Akademii Nauk, wędruje po Europie i innych państwach. Pokazywana była m.in. w Starej Lubowli, w popradzkim Archiwum Państwowym na Słowacji, w indonezyjskiej Dżakarcie, w Parlamencie Estonii czy w węgierskim Egerze. Do na trafiła ze słowackiego Kieżmarku. Jest to już jej druga bytność w stolicy Podhala, gdyż pierwszy raz - zaraz po warszawskiej premierze, w kwietniu 2016 roku - gościła w Muzeum Podhalańskim, towarzysząc wyszehradzkiej konferencji.

Dlatego honory domu pełnili na wernisażu burmistrz Grzegorz Watycha, dyrektor Instytutu Słowackiego w Warszawie - Adrián Kromka, i zastępca primatora zaprzyjaźnionego Kieżmarku – Karol Gurka. Nie brakło też władz starościńskich i euroregionalnych, reprezentowanych przez Bogusława Waksmundzkiego.  

P3560715

Autorką scenariusza transgranicznej wystawy jest dyrektorująca warszawskiemu Archiwum Polskiej Akademii Nauk Hanna Krajewska. Reprodukcje pozwalają niemal dotknąć  najcenniejszych archiwaliów z państwowych zbiorów Polski, Węgier, Czech i Słowacji. A Wyszehrad - niegdyś miejsce słynnych monarszych zjazdów pojawił się ponownie w historii Europy Środkowej przy okazji utworzenia Grupy Wyszehradzkiej.

Wystawa w wizualnym skrócie obrazuje rozwój stosunków politycznych, handlowych i kulturalnych między państwami tworzącymi dzisiejszą Grupę Wyszehradzką, począwszy od średniowiecznych zjazdów władców Polski (Kazimierza Wielkiego), Czech (Jana Luksemburczyka) i Węgier (Karola Andegaweńskiego) w Wyszehradzie w 1335 i 1338 roku.

Klamrą zamyka tych kilka wieków wspólnej historii spotkanie prezydentów Polski (Lecha Wałęsy) i Czechosłowacji (Václava Havla) oraz premiera Węgier (Józsefa Antalla) w Wyszehradzie, w lutym 1991 r. Wtedy to została podpisana Deklaracja o współpracy Rzeczypospolitej Polskiej, Czeskiej i Słowackiej Republiki Federacyjnej oraz Republiki Węgierskiej w dążeniu do integracji europejskiej. Deklaracja ta zapoczątkowała współpracę Państw Wyszehradzkich.

P3560753

Wystawa przypomina wydarzenia historyczne i społeczne wspólne dla Państw Wyszehradzkich, takie jak: wojny z osmańską Turcją, powstania narodowo-wyzwoleńcze, II wojnę światową, opór wobec władzy komunistycznej po 1945 r. czy też przełomowy rok 1989. Upamiętnia postaci wspólnych monarchów, władczyń i świętych, których kult szerzył się w Europie środkowej. Do tego dochodzą bohaterowie narodowi i ludowi, wybitne postacie ze świata sztuki.

P3560818

Ta wspólnota dziejów i historii przemian jest ważna i cenna, tym bardziej, że jej współczesny kontekst to współpraca lokalnych społeczności na pograniczach i realizowane tam projekty. Właśnie one pozwoliły na powstanie takiego miejsca jak Muzeum Drukarstwa czy odrestaurowanie Wieży Wodnej przy stacji PKP w Nowym Targu.

Politycznym sensem istnienia Grupy Wyszehradzkiej jest natomiast to, by – mimo pewnych różnic – państwa Europy środkowej w szerszej wspólnocie europejskiej mówiły jednym głosem i żeby, wzmocniony wspólnotą dziejów i interesów, brzmiał on mocniej i skuteczniej.

P3560760

Wernisaż w salach na piętrze Muzeum Drukarstwa, umilili swoim występem „Mali Hyrni”. Na ich taneczny popis, niestety, brakło już miejsca. Ale wystawę można zwiedzać codziennie – w spokoju i bez tłoku. Towarzyszy jej ekspozycja „Łączy nas woda”, która wkrótce pojedzie do Instytutu Słowackiego w Warszawie.

Od Wyszehradu do Wyszehradu

Fot. Anna Szopińska