1 Babia Góra od strony Rabczyc

Babia Góra w folklorze górali zamieszkujących – zarówno północną jak i południową stronę masywu – zajmuje szczególne miejsce, tajemnicze i fascynujące. Na temat samej nazwy można się rozwodzić, to na niej miały odbywać się sabaty i jakieś zagadkowe praktyki, a sam szczyt upodobał sobie czart, z którym należało się liczyć.

Jeszcze inni patrząc na górę dopatrywali się baby, która przysiadła utrudzona po całym dniu znoju. Dominuje nad okolicą i z każdej strony: orawsko-nowotarskiej i zawojańskiej jest widoczna. A jak wystaje ponad wszystko, to jest nadprzyrodzona i takie miejsce zajmuje w folklorze góralskim, wśród ludu krążą bajkowe opowieści i legendy. Czy tak całkiem bajkowe? Trudno powiedzieć, mają w sobie pewną dozę prawdy, którą badający umiejętnie pozyskują, inaczej całkowicie by zaginęła.

Zły, z czasem nazwany diabłem, nieźle musiał poszaleć na Babiej Górze, skoro utrwaliły się takie toponimie jak: Diablak, Czarne Oczko, Diabli Stół, Tron, Kuchnia - wielkie wypłaszczenia, idealne na czarcie przyjęcia, bale, zabawy i na nich to okoliczny lud widywał latające mary zionące ogniem. Zjawiska niepojęte mogły być tylko diablim wytworem i tak zapisały się w podaniach.
Dla badających zjawiska paranormalne mówiły już co innego i miejsca te mogły być idealnymi lądowiskami dla pojazdów... kosmicznych. Na samej szczytowej kopule mieszkał niezwykłej urody czart, który zniewalał kobiety, a one pragnąc mu się przypodobać, nosiły mu kamienie. Miał ogłosić, że poślubi najbardziej urodziwą i robotną. I tak nosiły latami, nie doczekawszy się wyboru, traciły na urodzie, niedołężniały, w końcu nie potrafiły wynieść nawet małego kamyka. Baby się minęły, ale ostała się kamienna kopuła, która u podstawy ma ogromne głazy, a im wyżej mniejsze, aż po całkiem małe na szczycie. Tak to baby zbudowały mu miejsce zwane po dziś dzień Diablakiem.

Przypomniałem sobie, jak to będąc w Rabczycach i zwiedzając rodzinne muzeum Błażeja Vronki, słuchałem jego opowieści związanych z pobliską Babią Górą, o tunelach, sztolniach w niej się znajdujących i „zamulonym” mieście. Pradziadek Vronki bacował na Babiej Górze, był wolorzem, czyli pasał woły. Kiedyś do jego watry przyszedł „pocesny” – dzisiaj powiedzielibyśmy „turysta” albo „podróżny” – w zamian za poczęstunek opowiedział o znajdującym się pod Babią Górą zasypanym mieście, dlatego jego pradziad stwierdził, że ma do czynienia z czarnoksiężnikiem, a nie „pocesnym”. 

Zaprowadził go w tajemne miejsce, gdzie klęknął i długo się modlił, aż z wielkim łomotem otworzyła się jaskinia. Długim tunelem doszli do kościoła, usiedli w pierwszej ławce, za chwilę wyszedł „farar”, ministranci i odbyła się msza. Czarnoksiężnik ostrzegł pradziadka, żeby wracając szedł ostrożnie i o nic nie zaczepił, bo w tym mieście śpi zaklęte wojsko. Pradziadek jednak w ciemnościach się potknął i zaczepił o coś. Był to śpiący wojownik, który podniósł głowę i zapytał czarnoksiężnika, czy „czas już nastał”? Ten przyskoczył i szybko ręką przechylił jego głowę z powrotem na posłanie. Tunelem wyszli aż w Rabczycach pod kościołem.
2 Kościół w Rabczycach

Po północnej stronie Babiej Jędrzej Wowro z Gorzenia Dolnego opowiedział Sewerynowi Udzieli historię śpiącego wojska w podziemiach góry: „Nieprzyjaciel zabroł jedyn kawołek państwa, potem drugi kawołek, a jak juz hapsnął trzeci kawołek, święto Jadwiga wziena pod siebie swoje zniscone wojsko i zawiedła je do lasa, do Tatrów wysokik i wielgik, co się nazywo Babio Góra. Ale nieprzyjaciel kcioł do resty zniscyć polskie wojsko, obstompił Babiom Góre i przystawio gwery do piersi polskiego wojska. Święta Jadwiga widzi, że juz źle, westchnęła do Boga i Pon Bóg doł cud; otworzyła sie święto ziymia na Babi Górze i pokryła wojsko. Zgłupioł nieprzyjaciel i okrutnie był zły, bo myśloł, że jak już pobił Poloków na wojnie na ziymi, to już wygroł, a tu Poloki majom wojsko pod ziymiom. Ale przydzie taki cas, że naród zaś bedzie grzysyć okropnie, wtedy Pon Bóg zrobi sądny dzień. Bedzie wojna na styry strony świata, strasna wojna, wsyjścy bedom się bić, ale nik nie da rady. Wtedy Babio Góra sie otworzy, wojsko święty Jadwigi wydzie i Polsko wygro. Ale potem to może być koniec świata. Amen”.

Nazwy miejscowe Babiej Góry użyte w podaniach musiały mieć swój początek, pochodzą od właścicieli gruntów, są także pochodną zachodzących zjawisk i obserwacji, także tych niewytłumaczalnych. Te z diablim wątkiem wcale nie muszą pozostać niewyjaśnione, bo może badacze zjawisk nadprzyrodzonych są na dobrej drodze ich wyjaśnienia? Pozostawmy to czasowi..

Zaintrygowany opowiadaniem Vronki zwróciłem uwagę na zbudowany przez diabły tunel ciągnący się od szczytu Diablaka do kościoła w Rabczycach, a stamtąd dalej miał ciągnąc się do Orawskiego Podzamku. Zarówno w Rabczycach jak i Lipnicy Wielkiej znane jest podanie, jak to w jaskiniach Babiej Góry przebywali zbójnicy. Gdy ich herszt poważnie zachorzał, polecił sprowadzić księdza z Rabczyc, który w tym czasie zbierał pieniądze na dokończenie budowy kościoła. Zbójnicy nocą zakradli się na farę, pojmali księdza, założyli na oczy opaskę i powiedli na górę. Ksiądz wyjścia nie miał, posługę kapłańską spełnił, harnasia wyspowiadał i tą samą drogą sprowadzony został potajemnie do Rabczyc. Harnaś po paru dniach ozdrowiał, a dowiedziawszy się o kłopotach księdza z budową kościoła, polecił wydobyć z podziemi skarby i zawieźć księdzu. Tak za zbójeckie dutki dokończył ksiądz budowę kościoła, a na pamiątkę polecił wykonać rzeźbę diabła, którą umieścił nad amboną.

3 Rabczyce Figura nad amboną
Rabczanie wspominają, jak to po latach podczas odnawiania kościoła postanowiono usunąć figurę diabła, podczas odkuwania świątynia się zatrzęsła i przestraszeni renowatorzy diabła pozostawili, a w podaniu pokazał się wątek, że musi się ostać, inaczej świątynia się zawali.

Figura diabła w kościele rabczyckim jest zaskakująca, ma tylko głowę i rozłożone ręce. Znajduje się nad amboną ponad pięć metrów od posadzki, w przybliżeniu głowa z wysuniętym językiem jest na ok. 30 cm, a ręce rozłożone na ok. 120 cm. Nad nim stoi anioł trzymający diabła na łańcuchu, jakby strzegąc przed nim wiernych. Lewą ręką diabeł wskazuje na ołtarz, tak jakby chciał w tym geście zawrzeć jakąś tajemnicę, wedle podania miejsce związane z wejściem do tajemnego tunelu. Biegł on od Głodnej Wody spod Diablaka do kościoła w Rabczycach i miał długość siedmiu kilometrów.4 Rabczyce wersja graficzna figury

Rzeźby diabłów w kościele są rzadkością, znane są inne w katedrach: Notre Dame, Autun, Chartres i Vezelay. Rabczycka urasta do rangi niezwykłej rzadkości, dla miejscowych to wizerunek diabła, dla badających zjawiska nadprzyrodzone to twarz kosmity, w każdym razie okryty jest tajemnicą.

Ryszard M. Remiszewski

(Pierwodruk: „Dziennik Polski” R. ...2007, wyd. ... –mutacja podhalańska, nr 286 < ... >, 7 12 2007, s. R6)