Zrekonstruowany kubek Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. Z 17 tys. skorup odkopanych podczas prac archeologicznych w obszarze nowotarskiego rynku udało się przez rekonstrukcyjne zabiegi odtworzyć tylko 5 naczyń ceramicznych. Do tego dochodzi 2.200 fragmentów kafli i pół tysiąca przedmiotów z metalu, 106 monet, 14 fajek, 6 tysięcy zwierzęcych kości. Takie ruchome znaleziska kryło sześć wykopaliskowych warstw pod płytą rynku.

Zrekonstruowany talerz Fot. Anna SzopińskaZnalezionaZrekonstruowany puchar Fot. Anna Szopińska w piwnicznym Zrekonstruowana czarka Fot. Anna Szopińskapomieszczeniu Zrekonstruowana czarka Fot. Anna Szopińskaceramika Odtworzona ceramika Fot. Anna Szopińskabyła z gatunku użytkowej, kuchennej. Świadczą o tym ślady okopceń i nagaru na niewprawnie szkliwionej powierzchni. Zrekonstruować udało się trójnożne czarki, kubek, puchar, talerz. Lwiej części ceramicznych skorup nie da się jednak wyeksponować. Najstarszą ceramikę, jak mówił prowadzący prace archeologiczne na rynku Krzysztof Mazur, można datować na XVI – XVII wiek.

Fajki pochodzą z XVIII i z początków XIX wieku.

Odkopali też archeolodzy fragmenty wyrobów szklanych: dzwonowatych pucharów, szklanic, flasz. Powstawały one prawdopodobnie w miejscowych hutach, od XVII do XX wieku. Charakter miały również użytkowy, choć w dwóch przypadkach natrafiono na naczynia bardziej wykwintne, o czym świadczy np. zatopiona w szkle nitka złota.

Najciekawsze numizmatyczne eksponaty znalezione pod płytą to 2 miedziane grosze z czasów Kazimierza Jagiellończyka. Na odkopaną kolekcję składają się też: moneta z czasów Jana Kazimierza, 7 monet z czasów Augusta III Sasa, 2 monety „importowane": z czasów Fryderyka II Wielkiego i Leopolda I Habsburga. 6 monet Marii Teresy pochodzi z czasów przed- i porozbiorowych, a 1 bita była za czasów Józefa Habsburga. Wśród znalezisk jest również 28 monet z czasów Franciszka II i 5 z czasów Franciszka Józefa, 2 grosze z czasów II Rzeczypospolitej, 20 halerzy węgierskich i 7 monet z lat PRL-u. Najmłodsza z monet zalegających pod płytą bita była w 2002 r.

Liczbę pół tysiąca wyrobów metalowych dają przede wszystkim znalezione gwoździe, podkówki, 3 podkowy, fragmenty kluczy, scyzoryków, noży, także części strojów i ozdób: sprzączki, haftki, guziki, oczko pierścionka, klips, fragment kolczyka czy mosiężnego łańcuszka. Jest wśród nich nawet kawałek mosiężnej parzenicy i prawdopodobnie najcenniejsze znalezisko – ostroga z gwieździstym zaczepem, kuta być może w czasach średniowiecza.

Najstarszy przedmiot ze znalezionych pod płytą to drapak z krzemienia jurajskiego, pochodzący z epoki neolitu.

- W ratuszu powstanie wystawa rzeczy znalezionych – obiecuje burmistrz Marek Fryźlewicz. – Chcemy – po zakonserwowaniu - wyeksponować przynajmniej tych 160 przedmiotów, które mają wartość zabytkową. Na skwerze, w okolicach drzewa, chcemy umieścić tablicę z informacją historyczną, bo wiele osób o to pyta, a Nowy Targ miał wspaniałą historię. Jesteśmy też zainteresowani wydrukowaniem opracowania. Odkrycia archeologiczne bez wątpienia są sensacją na skalę małopolską, świadczą też o znaczeniu i roli miasta w ciągu wieków.

- Źródła pisane mówią o więzieniu – dodaje archeolog. – Warto byłoby jeszcze przebadać piwnice.