W roli golfistów Fot. archiwum I LONOWY TARG. Kontakty I LO im. Goszczyńskiego w zaowocowały z dziesiątą już wymianą językowo-kulturową z College de Gambach w szwajcarskim Fryburgu. 

W fabryce czekolady Fot. archiwum I LODwunastoosobowa W rejonie Gruyere Fot. archiwum I LOgrupa naszych licealistów, opieką nauczycielek języka angielskiego – Ewy Komperdy i Agnieszki Paprockiej-Maciaś Jechała autokarem przez Czechy. We Fryburgu, u celu podróży, w budynku College de Gambach, serdecznie witali ich rówieśnicy, którzy w kwietniu gościli w Nowym Targu. Pierwsze spotkanie, przy szwedzkim stole, umilone występami, było też okazją do obejrzenia prezentacji multimedialnej z pobytu szkolnych partnerów w Polsce. Dla szwajcarskich kolegów „nasi” przywieźli otrzymane od miasta suweniry promujące Nowy Targ i region.

Wspólne zajęcia, drugiego dnia pobytu, rozpoczął swoim słowem dyrektor Pierre Martin, który sam, jako nastolatek brał uczestniczył w podobnej wymianie, potem tez gościł w Nowym Targu, już jako nauczyciel. Przypomniał on, że współpraca między szkołami, zapoczątkowana przez Konrada Nowaka, nauczyciela języka francuskiego z I LO oraz Marcela Engelmanna z College de Gambach, trwa już dokładnie dwadzieścia lat.

Młodzież z Podhala zwiedzała wszystkie urocze zakątki Fryburga, grała w golfa, zwiedzała fabrykę czekolady Nestle i muzeum żywienia w Vevey, gdzie swoje ostatnie lata spędził Charlie Chaplin; zamek i fabrykę sera w Gruyeres, także malowniczo nad jeziorem położone Murten. Poznawanie tego terenu gospodarze zaplanowali dla naszych licealistów iście po harcersku - w formie poszukiwań „baz” z mapką w ręku przez poszczególne grupy. A w „bazach” czekały na wszystkich zadania do wykonania. Nagrodą po tych trudach był deser w kawiarence z widokiem na jezioro.

Dwunastu uczniów z Podhala mieszkało u rodzin swoich szwajcarskich kolegów. Część z nich, w „prywatnym” dniu, miała szczęście odbyć wyprawę na lodowiec Jungfraujoch, zwanym „szczytem Europy”, ponieważ jest to najwyżej położone miejsce kontynentu, gdzie można dotrzeć koleją.

Pożegnanie miało formę barbecue pod chmurką, z oglądaniem meczu Polska-Grecja. A rozstać się nie było łatwo…

- Nasza młodzież spisała się wzorowo – komplementuje uczniów pani dyrektor I LO, Maria Kopeć. - Otrzymaliśmy wiele pochwał od opiekunów szwajcarskich, którzy zauważyli ich zaangażowanie w każde przedsięwzięcie. Z całą pewnością wymiany językowe są bardzo wartościowe, dlatego zachęcamy młodych ludzi do wzięcia udziału w kolejnych.