Marta ze statuetką Żaka Fot. Anna Szopińska Rozmowa z Martą Bartoszko z klasy III c Gimnazjum Nr 2 im Prymasa Stefana Wyszyńskiego w Nowym Targu, trzykrotną stypendystką marszałka województwa, najlepszą uczennicą w mieście, jedyną gimnazjalistką w Małopolsce, która miała odczyt i prezentację przed marszałkiem oraz resztą stypendystów

Z wychowawczynią Fot. Anna Szopińska - Mówią o Tobie Z dyrektorem i patronem Fot. Anna Szopińska w szkole: taki umysł trafia się raz na kilkanaście lat. Jak się zostaje stypendystką marszałka?

- Przez trzy lata nauki w gimnazjum brałam udział w projekcie Małopolski Program Stypendialny dla Uczniów Szczególnie Zdolnych. Żeby się ubiegać o takie stypendium, trzeba spełniać kryteria socjalne, mieć średnią ocen przynajmniej 4,0 i osiągnięcia w konkursach przedmiotowych. Wtedy składa się podanie, wymieniając wszystkie dokonania. Trzeba też przygotować osobisty plan rozwoju, który opisuje cele. Z osiągnięcia tych celów po roku składa się sprawozdanie.

- Ty miałaś średnią znacznie wyższą...

- W tym roku 5,56, a w poprzednich latach ponad 5.

- A Twoje naukowe sukcesy zaczęły się już w podstawówce...

- W podstawówce byłam najlepsza w szkole w konkursie języka angielskiego FOX. Znalazłam się wśród finalistów Archidiecezjalnego Konkursu Biblijnego i Konkursu Matematyczno-Przyrodnicznego.

- Jesteś umysłem ścisłym. Potem były konkursy wyższej rangi i przede wszystkim olimpiada.

- Dwukrotnie byłam finalistą Olimpiady Matematycznej Gimnazjalistów na szczeblu ogólnopolskim. To mój największy sukces i jestem bardzo zadowolona, że doszłam do finału. Znalazłam się też w finałach: kuratoryjnego Konkursu Matematycznego; interdyscyplinarnego, obejmującego wiedzę z ośmiu przedmiotów, konkursu „Wiem więcej" oraz Mistrzostw Polski w Grach Matematycznych i Logicznych. W Międzyszkolnym Konkursie z fizyki zajęłam II miejsce.

- Przy tej ilości wiedzy, jaka pochłaniasz, zostaje Ci jeszcze czas na jakieś pozaszkolne zajęcia?

- Próbuję wszystkiego po trochu. Od V klasy, prawie co roku, brałam udział w Misterium Męki Pańskiej. Chodziłam na zajęcia taneczne, trochę jeździłam konno. Maluję, rysuję, śpiewałam w szkolnym chórze.