Wykonanie - Ilona Nieciąg i Krzysztof Leksycki Fot. Anna Szopińska NOWY TARG. W reprezentacyjnej sali ratusza płonęły czerwone świece, a muzycy wyszli przed publiczność w barokowych kostiumach. Tak rozpoczęło się w mieście letnie czarowanie dźwiękiem, czyli cykl Sierpniowych Spotkań z Klasyką.

W blasku czerwonych świec Fot. Anna Szopińska Inicjatywa Stowarzyszenia Ratuszowa sala była pełna Fot. Anna Szopińska Viva l'Arte to jakby kameralna, Następne spotkanie - z Haydnem i Mozartem Fot. Anna Szopińska wakacyjna kontynuacja cyklu Wieczorów Czwartkowych i ukłon w stronę wiernego już grona miłośników klasyki w mistrzowskim wykonaniu. Sprawcy tych artystycznych doznań – Ilona Nieciąg i Krzysztof Leksyki - osiedli na Orawie, skąd mocno już promieniuje urok wspaniałych brzmień. Efekt ich prowadzonych z zapałem i najwyższą kulturą działań to rozbudzanie artystycznych potrzeb i zamiłowań w różnych środowiskach i miejscach. W nowotarskim ratuszu świadczyła o tym np. obecność również słuchaczy z okolicy – czasem z pociechami, które zapewne już rozpoczęły muzyczną edukację. Możliwość obcowania z wirtuozowskimi wykonaniami bez konieczności wyjazdu do filharmonii to dla nich prezent nieoceniony.

Pierwsze z cyklu spotkań – nazwane wdzięcznie „Serenada Notturna" - rozpoczął skrzypcowy duet muzyką genialnego niemieckiego kompozytora doby baroku, słynnego multiinstrumentalisty i organisty z Lipska, kapelmistrza na dworze w Eisenach – Georga Telemanna, który pierwszą operę napisał w wieku lat dwunastu.

Muzyka barokowa powstawała i rozbrzmiewała bowiem na dworach i w kościołach, kwitła dzięki królewskim i książęcym mecenatom.

Barok angielski to oczywiście dwór w Londynie i Johann Christian Bach – syn Jana Sebastiana, prekursor klasycyzmu. Styl galant, który zapoczątkował, wyróżniają wdzięczna melodyka, pomysłowość w orkiestrowej aranżacji. To właśnie kompozycje Johanna Christiana mocno i inspirująco wpłynęły na twórczość, innego, z kolei austriackiego geniusza – Wolfganga Amadeusza Mozarta.

Dwór w Paryżu nie miałby swojego klimatu bez muzyki Jean-Marie Leclaire'a, kompozytora i założyciela francuskiej szkoły skrzypcowej.

Włoski barok brzmi natomiast muzyką Arcangelo Corellego – wirtuoza skrzypiec, twórcy sonat na ten instrument. Ilona Nieciąg i Krzysztof Leksyki wykonali w ratuszu jego słynną sonatę „La Folia", osnutą na motywach starego tańca portugalskiego, w późniejszej już, romantycznej aranżacji.

A zakończył się pierwszy z epokowych koncertów suitą „Podróże Guliwera" Georga Telemanna, w której brzmiał i tętent końskich kopyt, i rytm tańca olbrzymów.

Następny z cyklu koncertów – tym razem z muzyką Haydna i Mozarta; na skrzypce, altówkę i wiolonczelę – już w najbliższy czwartek, 16 sierpnia, o godz. 19, również w ratuszu.