Żona, synowie, synowa Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. Artysta uniwersalny – którego prace znajdują się i w Argentynie i w USA – stypendysta ministra kultury i sztuki, twórca wybitny i wielokrotnie nagradzany, a jednocześnie nowotarżanin całym sercem, ktoś bliski, o ciepłym uśmiechu, małomówny, ale dowcipny, bez pozy i zadęcia żyjący „według wartości". Starający się zrozumieć najpierw człowieka, a potem świat. Taki Był Piotr Chodorowicz.

Alicja z różą Fot. Anna SzopińskaTakim go ludzie Syn Jan - kontynuator Fot. Anna Szopińskazapamiętali. Portret z synem Fot. Anna SzopińskaZa wcześnie, zbyt nWernisażowa publiczność Fot. Anna Szopińskaagle odszedłszyWspomnienia pogodne Fot. Anna Szopińska końcem październikaFot. Anna Szopińska ubiegłego roku, Fot. Anna Szopińskazostawił po Fot. Anna Szopińskasobie tyle dobra, Fot. Anna Szopińskapiękna, Fot. Anna Szopińskamądrości, że trafiamy Fot. Anna Szopińskana nie ciągle, w Fot. Anna Szopińskaróżnych Fot. Anna Szopińskamiejscach – od Fot. Anna Szopińskakościołów Fot. Anna Szopińskaprzez ratusz,Fot. Anna Szopińska rynek, „zakopiankę",Fot. Anna Szopińska po cmentarz.

„ – CFot. Anna Szopińskazemu Fot. Anna Szopińskawszystko Wielki szkic Fot. Anna Szopińskaw tym mieście robi Chodorowicz?".. – takie pytanie, jak wspominał burmistrz Marek Fryźlewicz, zadawał kiedyś na spotkaniu Podhalańskiej Wspólnoty Samorządowej inny nowotarżanin, nieświadom, że siedzi akurat obok artysty, którego mógł nie pamiętać, bo ten świeżo wrócił z pobytu w USA. I – nie zdradzając dociekliwemu, kim jest - ochoczo przytakiwał: „ – No właśnie - czemu Chodorowicz?..". Anegdot i wspomnień byłoby znacznie więcej. To one tworzyły ten ciepły klimat spotkania artystów, rodziny, przyjaciół w galeryjnych murach.

- Mówię o nim w czasie teraźniejszym... - przyznała podczas otwarcia dużej, retrospektywnej wystawy w pierwsza rocznicę śmierci Piotra, w nowotarskiej Galerii BWA „Jatki", jego żona Alicja. – Czuję, że jest z nami i teraz się uśmiecha...

Przygotowanie wielkiej retrospektywy, ściągniecie prac z różnych zbiorów, od osób i instytucji, stworzenie „pomnikowego" katalogu – to potężna i w krótkim czasie wykonana praca rodziny Piotra, zwłaszcza syna Jana (konserwatora dzieł sztuki i kontynuatora prac Piotra na nowotarskim cmentarzu) oraz żony, spełniona z pomocą przyjaciół (przede wszystkim Marcina Ozorowskiego).

Obiecywał swoją obecność, lecz jednak nie mógł przybyć do Nowego Targu prof. Marian Konieczny z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, w którego pracowni Piotr uzyskał dyplom z wyróżnieniem i którego był ulubionym studentem. Przybył natomiast z Krakowa inny rzeźbiarz (też „brązownik) z nowotarskim rodowodem – Michał Batkiewicz. Ileś większych gabarytowo prac tworzyli oni razem.

Osoby przewijające się przez Galerię jeszcze w trakcie instalowania retrospektywnej wystawy zdumiewały się ilością dzieł: „ – To tego jest aż tyle?.." Jednak rzeźby, płaskorzeźby, plakiety, medale, doskonale skomponowane, wymowne, symboliczne, przejmujące i piękne formy przestrzenne – są zaledwie ułamkiem potężnego (zważywszy wiek) dorobku nowotarskiego rzeźbiarza, konserwatora, odlewnika. Dość wspomnieć, że jego dzieła pojawiły się na kilkuset zbiorowych wystawach w kraju i za granicą. Wiele jest wśród nich dzieł sakralnych.

Zainteresowanie człowiekiem, jego związkami z rzeczywistością, jego myślami, stworzyło najwybitniejsze dzieła sztuki – napisał kiedyś Piotr o swojej twórczości. Dzieła, wobec których doznawało się i do dzisiaj doznaje uczucia, że prawdy w nich zawarte mogły zostać wyrażone tak w pełni i doskonale środkami obranymi przez artystę. Staram się zbudować nową, być może tylko moją rzeczywistość, która wzbudzałaby głęboką wiarę w swoją prawdziwość.

Parząc z perspektywy jednak niewielu lat, które przeżył, widać, że wspaniale ziścił to dążenie.

Wernisaż w „Jatkach" to wszakże nie koniec obcowania z jego dziełem. Na początek grudnia Ania Dziubas zapowiada finisaż z promocją albumu, bo na otwarcie nie był on jeszcze gotowy. Znów będzie okazja do spotkania i do wspomnień, do obcowania ze szlachetnością (nie tylko kruszcu, bo też myśli) i pięknem formy.