komarork18NOWY TARG. Dobra miejska tradycja, jaką jest Baja na Mikołaja nie ginie – dzieci spektakl muszą dostać. Niektóre dzięki niemu dostają i słodkie paczki. A zabawę mają i najmłodsi, i ci, którzy je przyprowadzili, i sami aktorzy – że niosą wszystkim w prezencie magiczną godzinę. Bywały już spektakle fantastyczne, bajkowe, bywało i straszenie. A tegoroczne Spotkanie z Bajką przeniosło widzów w owadzi świat lasu i łąki. Bez żadnych „politycznych” podtekstów.

Urokliwe widowisko na kanwie wierszowanej bajki „Komar i orkiestra” świetnego bajkopisarza Igora Sikiryckiego, wyreżyserowała Beata Paluch z Teatru BAGATELA. Muzykę stworzył sam Andrzej Zarycki – kompozytor muzyki rozrywkowej, teatralnej, filmowej i muzyki do poezji śpiewanej, związany przede wszystkim z „Piwnicą pod Baranami”. Scenografia to wspólne dzieło Wiktorii Kowalczyk-Szlagi i Anny Gostkiewicz. O fantastyczne kostiumy zadbali sami aktorzy. Musiało więc wyjść zabawnie i czarująco.

A iluż mądrości mogły nas nauczyć maleńkie żyjątka…

Komar na przykład – że w każdym kawałku lasu powinien się znaleźć artystyczny aktywista. Najlepiej, gdyby umiał jeszcze coś załatwić – np. instrumenty. Ale gdy już napracował się nauwijał: przeprowadził casting, ściągnął leśnym pociągiem instrumenty i rozesłał zaproszenia – zjawił się ktoś, kto chciał mu odebrać batutę: konik polny, który na skrzypcach grał piękniej od komara. Czas na kolejną życiową naukę – jak już robota jest prawie skończona, z reguły zawsze pojawia się jakiś rywal – z talentem i zakusami na dyrygencką pałeczkę - który będzie chciał się w prawie gotowe dzieło wkręcić, władzę przejąć i śmietankę zlizać.

Dopieroż więc rozpętała się awantura na dyrygenckim podeście… Z owadziego koncertu wyszła istna kakofonia.

Tego, co się później stało,
Żadne ucho nie słyszało.
Cześć orkiestry gra: fa - sol - la,
A część sobie: re - mi - do - la.
Komar tak rękami machał,
Że mu frak popękał w pachach.
Konik zaś batutą wodził
Wolno, niby wiosłem w łodzi.

W tym chaosie dźwięków nie do wytrzymania dla mieszkańców lasu – deus ex machina – pojawił się grubszy owad. Wiadomo – w życiu też niektórzy mają większą siłę przebicia…

Nagle rozległ się głos bąka,
Aż zadrżała cała łąka:
"Dosyć tego! Moim zdaniem
To jest skandal, a nie granie.
Grajek grajka chce zagłuszyć,
A nam tutaj więdną uszy.

Kidy batutę przejął bąk witany salwą śmiechu i klaskaniem, swarliwi artyści - komar i konik polny - musieli sobie podać na zgodę odnóża. Muzyka zabrzmiała wreszcie tak, jak trzeba. I zapanowała zgoda powszechna, a z nią przyszły – taniec, radość, piękne melodie. To musiało być jasno powiedziane:

…nic tak brzmienia nie poprawia
jak rozsądna władza…

Ale, ale… przyszedł ktoś jeszcze – świetny skrzypek ze swoim graniem. Dzieci pomyślą: Cudownie - brawo, mistrzu! Natomiast podejrzliwi dorośli: - A jak to Chochoł z „Wesela”?..

Na tym jednak nie koniec. W odgłosach podchodzenia do lądowania ze zjeżdżalni jednym ślizgiem stawił się na scenie gość najbardziej poządany – Mikołaj. Wtedy już dzieciaków nie dało się utrzymać w krzesłach. Mimo, że owady były uprzejme rozdawać cukierki całej wypełnionej po brzegi widowni.

Bajka musiała się dobrze skończyć, bo przecież czuwała nad wszystkim pani reżyser, która pozwoliła się wywołać na scenę do uściskania i podziękowań.

Za brawurowe role, kapitalne kreacje, muzykę, scenografię, maszynerię, którą umożliwiła wjazd Burmistrza w odpowiedniej proporcji wielkości do owadów i lądowanie Mikołaja oraz ekspresowy czas przygotowania spektaklu – wielkie brawa dla wszystkich aktorów i twórców widowiska.

A zakupione w charakterze bilety słodkie paczki szybko zostaną rozprowadzone z pomocą szkół.

W spektaklu wystąpili:

BURMISTRZ GRZEGORZ WATYCHA - Bąk, Burmistrz
KRZYSZTOF ŁAPSA - Żuk
BOLESŁAW BARA - Komar
MACIEJ MIKULSKI - Pająk
SZCZEPAN KALECIAK - Trzmiel
ANNA HAJNOS-GARGAS - Mrówka, Kornik
ALICJA KRZYSTYNIAK - Konik Polny
ANNA GĄSIENICA-DANIEL - Stonka
KRYSTYNA MIKULSKA - Ważka, Świetlik
MARIA KOPEĆ - Osa
ZOFIA SOKOŁOWSKA - Biedronka
EWA GARBACZ - Mucha
AMELIA GARBACZ - Chrabąszcz
MIKOŁAJ

Mikołajowa Bajka

Fot. Anna Szopińska