jatrysun18NOWY TARG. Ściany, a nawet podłogę Galerii BWA „Jatki” zajmują teraz prace studentów i pedagogów II Pracowni Rysunku Wydziału Rzeźby krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Kilkadziesiąt zgromadzonych na niej dzieł – pokazujących najrozmaitsze techniki, sposoby widzenia i przedstawiania – daje zaledwie nikłe wyobrażenie o atmosferze kuźni twórczych indywidualności. Ale pozwala je podpatrzeć na etapie kształtowania się i artystycznych poszukiwań.

Razem z kilkuosobową grupką młodych twórców, na wernisaż przyjechał prof. Andrzej Zwolak – kierownik II pracowni rysunku Wydziału Rzeźby ASP im. Jana Matejki w Krakowie.

- Oczywiście, jak sam tytuł wskazuje, ten proces kształcenia i tworzenia cały czas trwa – mówił profesor. - Zajęcia, które prowadzę, mają właśnie ten charakter, że bazujemy na naturze, na akcie, z którego potem przechodzimy do różnych rozwiązań tematycznych i różnych środków wyrazu. Są one bardzo ciekawe, jeśli chodzi o proces dochodzenia, tworzenia. To nas najbardziej interesuje w sferze dydaktyki.

Atmosfera pracowni rysunku, czas tam spędzony, na pewno odciskają piętno na dalszej artystycznej edukacji i rozwoju młodych osobowości twórczych. A dotyczy to zarówno pracowni rysunku, jak i różnych pracowni rzeźby: studyjnych i materiałowych, gdzie adepci sztuki pracują w brązie, glinie, kamieniu.

- To są pracownie, które potrzebują tego pierwszego zapisu, szkicu powstającego właśnie u nas, w pracowni rysunku – podkreślał mistrz. - Na nim bazują podczas dalszego kształcenia.

Nowotarska wystawa to przegląd różnych działań. Składają się na nią ćwiczenia tematyczne, martwe natury, akty, aż po artystyczne rozwiązania czysto graficzne, wizyjne, zmierzające w kierunku abstrakcji.

Dla inspirowania tych działań i osiągania ciekawych efektów bardzo ważny jest klimat pracowni jako miejsca rodzenia się pomysłów, ale też poszukiwania warsztatowych rozwiązań i środków wyrazu.

- Nie ograniczamy tego pola poszukiwań, wręcz przeciwnie – zachęcamy nawet do działań na granicy eksperymentu – zapewniał profesor. - Dbamy o rozwój osobowości, o to, żeby studenci doświadczali jak najwięcej w czasie, kiedy z nimi pracujemy, współpracujemy. Bo nie chodzi o to, żeby wszystko podać na tacy, ale żeby w pracowni doświadczyli tego, co potem życiu artystycznym poza uczelnią, jest istotne.

O tym, że sprawdza się taka metoda kształcenia – świadczy uczestnictwo w wystawie nie tylko studentów II, III i IV roku, ale także absolwentów sławetnej krakowskiej Akademii. A prof. Zwolak zapowiada, że chciałaby ona zagościć w nowotarskiej galerii także z prezentacją rzeźby.

Krakowska ASP w "Jatkach"

Fot. Anna Szopińska