wiecz191NOWY TARG. Pary płynące po parkiecie w upojnych dźwiękach walca wiedeńskiego i walca angielskiego, potem porywane rytmem tanga, samby, paso doble, jive’a i salsy. Fantastycznie barwne, połyskujące w kolorowych światłach suknie pań i wytworna czerń smokingów. X Turniej o Puchar prof. Mariana Wieczystego w kategoriach senior i hobby, znów pokazał, jak działa czar tańca i jaką niesie radość – zarówno tancerzom, jak i publiczności zachęconej do wyklaskiwania rytmów, wtórowania popularnym utworom. Jubileuszowa edycja tanecznych zmagań w nowotarskiej Hali „Gorce” przyniosła jednak nowy element, związany z jeszcze większym jubileuszem: profesjonalny pokaz tańców narodowych.

Były lata, kiedy Turniej organizowany przez szkołę tańca „Hart” Leszka Kusiaka, pod patronatem Burmistrza i Starosty, ściągał pary taneczne nawet z kilku państw. Tego roku par rywalizujących w tańcach standardowych i latynoamerykańskich było kilkadziesiąt, a przyjechały ze znaczących w Polsce ośrodków tanecznych, jak Kraków, Żory, Zielona Góra, Wałbrzych, ale też Poznań, Zamość, Gdynia i Gdańsk. Obok stolicy Małopolski, Gdańsk był właśnie miastem najliczniej reprezentowanym w X Turnieju, turnieju o wyjątkowej formule.

 - Po raz pierwszy dziesięć lat temu postanowiliśmy zintegrować ruch seniorów – ludzi, którzy kochają taniec, żeby mogli się oni spotkać we wspólnym nurcie i kultywować tradycję zapoczątkowaną przez prof. Mariana Wieczystego, który mówił: „tańczyć może każdy”. My dodaliśmy, że także „tańczyć powinien”, bo to wspaniały sposób na zdrowie psychiczne i fizyczne – tłumaczył tę wyjątkowość Grzegorz Gargula, sędzia główny, uczeń prof. Wieczystego.

wiecz192Rozpiętość wieku tancerek i tancerzy – zarówno debiutujących w Turnieju, jak zaprawionych w popisach na parkiecie – potwierdzała tezę patrona tej pełnej wdzięku i szyku rywalizacji. Impreza organizowana w zimowej scenerii Podhala wpisuje się też pięknie w historię ruchu zapoczątkowanego przez wielkiego popularyzatora tańca towarzyskiego. Świadczyły o tym uroczyście wnoszone na galę oryginalne puchary z lat działalności prof. Wieczystego, świadczyła też obecność jego uczniów i wychowanków.

 - Zgodnie z tradycją gościmy – przeważnie w gronie sędziowskim – osoby, które mają dużą taneczną historię - przypominał Grzegorz Gargula.  - W składzie sędziowskim mamy panią Marię Nowak – wychowankę profesora, mistrzynię Polski. Miał być, ale  niestety, zdrowie mu tym razem nie dopisało, pan Andrzej Golonka zwany sukcesorem dzieła profesora, wychowawca wielu pokoleń nauczycieli tańca.

wiecz193

Wśród par startujących w Turnieju i była i ta, która w roku 1974 – wtedy oczywiście jako para młodzieżowa - wygrała I Turniej im. prof. Wieczystego – Teresa i Tadeusz Pasierbowie.

Puchary i medale przygotowane dla zwycięzców w różnych kategoriach zajęły długi stół, jednak w nowotarskim, X już  Turnieju chodzi o coś więcej niż rywalizację.

 - Myślę, że ten Turniej ma swój niepowtarzalny klimat i dlatego pary chętnie przyjeżdżają do Nowego Targu – komplementował sędzia stolicę Podhala. - Tu jest wspaniała publiczność, która potrafi żywo uczestniczyć w turniejowych zmaganiach i to tworzy tę oprawę, która jest niezbędna, by taniec miał pełny swój wyraz. Bo on ma przecież przymiotnik „towarzyski”. On jest od ludzi dla ludzi – od par dla publiczności, ale publiczność również potrafi parom pomagać i razem tworzyć piękne dzieło. Taka jest właśnie specyfika tego nowotarskiego turnieju.

Jego niespodzianką i patriotycznym akcentem stał się profesjonalny pokaz tańców polskich w wykonaniu licencjonowanej pary z Zespołu Pieśni i Tańca „Dobczyce” – Janusza Kozienia i Lucyny Targosz-Sławińskiej. Publiczność najpierw urzekł zalotny, wirujący kujawiak.

P3340120

Takie samo wrażanie zrobił zadzierżysty mazur z podskokami. Oba tańce prezentowane były dzięki uprzejmości polskiej sekcji CIOFF i w wersji towarzyskiej. Pamiątkowe puchary wręczała tancerzom pani wiceburmistrz Joanna Iskrzyńska-Steg.

Taniec sportowy – jak każda dyscyplina – śrubuje poziom i zmierza w kierunku mistrzostwa. Czołówka prezentuje naprawdę wysokie umiejętności.

wiecz194

- Ale my obserwujemy w dalszym ciągu bardzo szerokie zainteresowanie na poziomie tańca dla ludzi, tańca nie tylko sportowego, ale również użytkowego – dodaje sędzia. - Te sfery się przenikają i taniec będzie dalej żył, natomiast będzie zmieniał swoje oblicze. Będziemy widzieć coraz piękniejsze, coraz doskonalsze  prezentacje, ale też prezentacje, których głównym nurtem będzie dobra zabawa i dobre samopoczucie na parkietach - w każdym miejscu na świecie. 

X Turniej

Fot. Anna Szopińska