sunderland191NOWY TARG. Nagrody w XXXIX edycji Międzynarodowego Konkursu Fotograficznego im. Jana Sunderlanda „Krajobraz Górski” zostały rozdane. Honorują one prace o wybitnych walorach artystycznych, jednak godny uwagi miłośników skalnego świata jest cały plon tych prestiżowych zmagań najwytrwalszych, najbardziej wrażliwych łowców niezwykłych momentów i olśnień pięknem natury. Złoty Medal zdobył tego roku nagradzany już we wcześniejszych edycjach Karol Nienartowicz rodem z Jeleniej Góry, teraz mieszkający w Gdańsku.

Ogłoszenie wyników i otwarcie pokonkursowej wystawy na parterze MOK-u znów stało się świętem plejady fotografików, którzy podążają śladem zmarłego w 1979 r. patrona Konkursu, zwanego Błędnym Rycerzem Fotografii Wysokogórskiej. Jan Sunderland był kształconym w Moskwie i w Paryżu prawnikiem, miłośnikiem gór, autorem wielu prac poświęconych estetyce fotografii.

Ten właśnie estetyczny walor starali się dostrzec i ocenić jurorzy XXXIX edycji pod przewodnictwem Mieczysława Cybulskiego, prezesa Fotoklubu RP i przedstawiciela FIAP Polska, z Małgorzatą Krystyną Dołowską prezesująca Fundacji „Fotografia dla przyszłości” i fotografikiem Marcinem Bawcem w składzie. Rolę komisarza pełnił, jak zwykle, Stanisław Krzak.

Od 14 lat Konkurs odbywa się pod patronatem  FIAP – Międzynarodowej Federacji Sztuki Fotograficznej. Patronuje mu również Fotoklub RP. Wszystko to świadczy o jego wysokiej randze i zaszczytu bycia organizatorem takiej imprezy Miejski Ośrodek może sobie pogratulować kolejny raz. 

Ponad 500 zgłoszonych do Konkursu prac nadesłało 83 autorów – poza Polską z ośmiu krajów: Chorwacji, Czech, Węgier, Indii, Włoch, Słowacji, Rosji, Ukrainy. Jest to niewątpliwie europejska czołówka fotografików i podróżników.

Zdobywca Złotego Medalu FIAP – Karol Nienartowicz – to fotografik, ale zarazem zapalony podróżnik, malarz i autor książki o fotografowaniu w górach, także ktoś przekazujący tajniki swojej warsztatowej wiedzy w internetowych kursach. Czyli artysta wspaniale ucieleśniający ducha Konkursu. Nieraz też zdobywał laury w uznanych konkursach międzynarodowych.  Odwiedził z aparatem ponad 40 krajów na 4 kontynentach.

Ponieważ akurat nie mógł przyjechać do Nowego Targu na ogłoszenie wyników, nagrodę z czarowne fotografie „Lato w Tatrach 3” i „Zima w Tatrach” odebrała w jego imieniu żona. Ale w konkursowym zestawie nadesłał i fotografie z patagońskich Andów.

P3480621

To, co możemy przeczytać na FB zwycięzcy, dobrze pokazuje jego osobowość i pasję: Najchętniej nocuję w namiocie, zwykle w miejscach odludnych lub trudno dostępnych, by z dala od ludzi łapać wieczorne i poranne światło. Nie lubię schronisk i szeroko pojętej cywilizacji w górach. Najlepiej czuję się w miejscach dzikich i dziewiczych – takich, w których spotkanie drugiego człowieka jest przyjemnością, a nie koniecznością. Lubię się zmęczyć i wstawać wcześnie rano, by oglądać widoki, które inni przesypiają.

Srebrny Medal przypadł z kolei zwycięzcy XXXVI edycji - Przemysławowi Krukowi z Poraja k. Częstochowy, za cykl cudownie graficznych fotografii z rezerwatu biosfery Bardenas Reales w Hiszpanii. Brązowy Medal FIAP poszedł w ręce Piotra Lisowskiego z Radymna w woj. Podkarpackim, którego zdjęcia: „Peregrini Cathedrali Portarium” oraz „Et decursu temporis” - mają walory nie tylko malarskie, ale i poetyckie.

Czystą, świetlistą formą śnieżnej bieli i błękitu urzekł natomiast jurorów Vladimír Vlček wierny uczestnik Konkursu, słowacki fotografik, zdobywając Złoty Medal Fotoklubu RP. Za czarno-białe zdjęcia z grani Srebrnym Medalem Fotoklubu RP nagrodzony został Artur Rajewicz, a Brązowym Medalem – również za czarno-białe prace „Między okiem a światłem” – Janusz Wojcieszak.

Nagroda Burmistrza Nowego Targu, którą miał przyjemność wręczyć wiceburmistrz Waldemar Wojtaszek, doceniła urokliwą „Tatrzańska impresję” Marcina Wielickiego.

Wśród zdobywców wyróżnień FIP – obok polskich fotografików – Marcina Kęska, Bogusława Pawłowskiego Jakuba Perlikowskiego, Tomasza Przychodnia i Michała Sośnickiego – są dwaj autorzy z Indii.

P3480596

Pokonkursowa wystawa siłą rzeczy nie mogła pomieścić wszystkich nadesłanych prac, bo tylko 152 zdjęcia 46 autorów. Ale wybór jest bardzo trafny. Znakomita ekspozycja będzie cieszyć odwiedzających MOK przez całe wakacje. Oczarowani urodą zdjęć często nie zdajemy sobie sprawy, ile wysiłku zajęła wspinaczka, jak długo trzeba było czekać na „złotą godzinę”, świetlne okienko w chmurach, niezwykły układ cieni, grę kolorów. Ile trzeba było przejść skalnych dróg, żeby objawiła się fantastyczna formacja lub oko mogło wyłowić osobliwy detal. Fotografika to akurat taka dziedzina, która oprócz sprzętu z wysokiej półki wymaga serca, wrażliwości, pasji i determinacji. Jak mawiają autorzy zdjęć: „sprzęt sam zdjęć nie robi”.

Ponieważ za rok jubileuszowa, XL edycja, organizatorzy już zaczynają się głowić nad wysokością lub formą pierwszej nagrody. Na razie piękne statuetki nagród FIAP projektował Gabriel Wolski.

Wręczenie nagród i pokonkursowa wystawa

Fot. Anna Szopińska

Nagrodzone prace - reprodukcje do katalogu wystawy