Ojciec lucjanCHICOPEE, MA. Wierni uczestniczący we mszy świętej w Bazylice św. Stanisława – biskupa i męczennika w Chicopee, stanie Massachusetts byli świadkami niecodziennego wydarzenia na skalę międzynarodową. Msza św. o godz. 12 w południe, koncelebrowana przez dziewięciu kapłanów, była połączona z uroczystością nadania Orderu Uśmiechu ojcu Łucjanowi Królikowskiemu.

Pomysł złożenia wniosku o nadanie tego odznaczenia ojcu Łucjanowi zrodził się w gronie nauczycieli i rodziców polskiej szkoły w Bridgeport, stanie Cennecticut, a jednym z inicjatorów był Tomasz Moczerniuk, społecznik, dziennikarz sportowy, wiceprezes fundacji „Polonia for Kids" w Stanach Zjednoczonych.Wnioskodawcami były dzieci ze Szkoły Kultury i Języka Polskiego w Bridgeport, CT, gdzie 13 stycznia 2013 ojciec Łucjan otrzymał także honorowy tytuł Przyjaciela Szkoły.23

Order Uśmiechu to najwyższe, przyznawane przez dzieci odznaczenie w świecie oraz wykonanie testamentu Janusza Korczaka, liczy sobie już 45 lat i ma 945 Dam i Kawalerów. Otrzymali go między innymi: Jan Paweł II, Matka Teresa z Kalkuty, Dalajlama, Oprah Winfrey, ks. Jan Twardowski. 41567891011

Uroczystość w bazylice rozpoczęła się procesją do ołtarza, w której uczestniczyło ok. 60 dzieci z trzech polskich szkół w Bridgeport, CT, Clifton, NJ oraz Holyoke, MA, ubranych w tradycyjne stroje góralskie, krakowskie, rzeszowskie, spiskie i inne, wśród których był także jeden harcerz. Organizatorzy uroczystości - parafianie z bazyliki w Chicopee, między innymi: Ewa Konarzewska, Władysława Les, Urszula Wolańska oraz ks. Tomasz Ryba zadbali o wszystkie szczegóły.

Podczas mszy św. pani Ewa humorystycznym wierszem, w wielkim skrócie przedstawiła całą wędrówkę ojca Łucjana od Niepokalanowa, poprzez Syberię, Afrykę, Kanadę aż po Stany Zjednoczone oraz historię zabrania 150 dzieci z obozu byłych zesłańców syberyjskich w Tanzanii i udanie się do Kanady, gdzie ojciec Łucjan zajmował się ich wychowaniem aż do osiągnięcia pełnoletności.

Tomasz Moczerniuk nawiązując do słynnej historii „porwania" dzieci do Kanady, w swoim przemówieniu powiedział między innymi: „Dziękujemy Ci też za nadzieję, którą po wojnie dałeś tym dzieciom, które straciły rodziców i przeżyły piekło na syberyjskim zesłaniu. One poszły za Tobą w zaufaniu i właśnie w nadziei na lepsze jutro. Nie zawiodłeś żadnego z nich. Dziś również dajesz nadzieję nam - pokazując, że nie trzeba być celebrytą z kolorowych okładek, aby być prawdziwym bohaterem. Chcemy spróbować podążaćTwoim śladem." W przemowie Tomka nie mogło zabraknąć podziękowań: „Najbardziej jednak dziękujemy Ci za miłość: tą ojcowską i matczyną, którą dałeś syberyjskim sierotom, a także każdemu z nas. Miłość, która - jak piszesz w swojej książce - Ci wszystko wyjaśniła. My jeszcze wiele rzeczy nie rozumiemy, dlatego prosimy Ci, naucz nas kochać. Jesteśmy wszyscy Twoimi dziećmi, które - jak wspomniałem na początku - mają dwoje oczu gotowych do patrzenia, uszu do słuchania i jedno serduszko do kochania Ciebie, Boga i siebie nawzajem. Ojcze, raduj się Orderem Uśmiech, a my cieszymy się, że jesteś naszym kochanym ojcem."

Podczas mszy świętej odznaczenie wręczył członek Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu – Chester Lobrow z New Jersey, którego żona jest także Damą orderu. Jak przystało na tego typu uroczystość ojciec Łucjan został pasowany na kawalera czerwoną różą i musiał wypić świeżo wyciśnięty sok z cytryny, uśmiechając sie przy tym od ucha do ucha. Przy „Marszu Sybiraka" dzieci z polskich szkół wręczyły ojcu własnoręcznie wykonane laurki. Rodzice, nauczyciele, parafianie, przyjaciele i goście z sąsiednich stanów wręczyli kosze z kwiatami. Na wejście wszyscy zaśpiewaliśmy „Barkę", a na zakończenie wszystkie dzieci zaśpiewały piosenkę z repertuaru Arki Noego , zaczynającą się od słów: „Taki duży, taki mały, może świętym być." Potem było kilka wersji: Sto lat..., które po raz kolejny odśpiewaliśmy także w kafeterii centrum parafialnego, gdzie odbyło się spotkanie przy smacznych kanapkach, domowych wypiekach i kawie.

Przy niesamowitym torcie - uśmiechniętym słoneczku na błękitnym niebie, z dedykacją dla ojca Łucjana Królikowskiego: „Dużo uśmiechu", dzieci zaśpiewały jeszcze „Polskie kwiaty". Potem były życzenia, radosne spotkania i pamiątkowe zdjęcia ze świeżo-upieczonym Kawalerem Orderu Usmiechu.

Całość uroczystości dla TV Polonia rejestrowali przedstawiciele portalu społecznościowego „Dobra Polska Szkoła", którzy przybyli na uroczystość z Nowego Jorku. Podczas kameralnej kolacji pani Marta Kustek przeprowadziła wywiad z Ojcem Łucjanem oraz wniskodawcami - dziećmi ze Szkoły Kultury i Języka Polskiego w Bridgeport, CT oraz wybranymi uczestnikami uroczystości.
Dla tych, którzy nie znają ojca Łucjana pragnę dodać, że jest on autorem trzech książek pt: „Pamiętnik sybiraka i tułacza", „Miłość mi wszystko wyjaśniła,"i „Skradzione dzieciństwo", z których ta ostatnia to światowy bestseller. Ojciec Łucjan pomimo sędziwego wieku pracuje nad kolejną.

W 2007 roku prezydent RP śp. Lech Kaczyński wręczył mu Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Kochający dzieci i młodzież, zaprzyjaźniony z harcerzami, obdarowując wszystkich swoją życzliwością, dobrocią i niesamowitym poczuciem humoru, 94 letni Ojciec franciszkanin nadal aktywnie uczestniczy w życiu polonii amerykańskiej.

Zdjęcia Aneta Pieróg -Sudoł