dsc 0751Po Eucharystii rozpoczął się orszak, czyli dołączyliśmy do świty Trzech Mędrców, którzy się dowiedzieli, że w Domu Podhalańskim można spotkać się na uczczeniu Bożej Dzieciny kolędami, poezją i pięknymi występami artystycznymi.

Mędrcy w szopce na ołtarzu polowym zostawili znak, że odnaleźli "Dziecię i Jego Matkę". Nikt nie ma żadnej wątpliwości, że właśnie w Sanktuarium Ludźmierskim osobiście z Jezusem i Jego Matką się spotkali.

Trzej Mędrcy w poszukiwaniu Jezusa dotarli do Ludźmierza. 

"Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją." (Mt 2, 11)
Tak dokładnie stało się w naszym Sanktuarium, gdzie Dziecię Jezus jest na rękach swej Matki, Maryi - w cudownej 600-letniej figurze Królowej Podhala.

A w orszaku aniołki i rzesza wiernych, która dołączyła się do orszaku Mędrców.

Chorągwie gotowe, by było wiadomo, pod jakim sztandarem idziemy.

Konie trzech Króli czekają na nich w pobliżu. Dwa białe i jeden czarny. Wkrótce Królowie ich dosiądą.

Ruszyliśmy w drogę, w której przewodzą nam Mędrcy. Już znają drogę i chętnie nas poprowadzą. Pięknie tego roku "wsędy śniega nasuło". A śnieg taki bielućki...

Mędrcy zostawili znak swej obecności u Świętej Rodziny na ołtarzu papieskim i ruszyli w dalszą drogę przez Maryjny Ogród Różańcowy, który wygląda teraz jak "Ogród Matki Bożej Śnieżnej" ;)

Za nimi wszyscy ruszyli w orszaku przez bramę Maryjnego Ogrodu, obok domu pielgrzyma, na ulicę Zieloną, ale teraz kompletnie białą.

Całą drogę przygrywała nam kapela "Podhalanie". Skrzypki im nie zamarzły, do końca grali! Grali, śpiewali, za Gwiazdą, za Mędrcami podążali! Herold wykrzykiwał hasła, aby ziściło się pragnienie i Duch Tego, do którego zmierzamy "odnowił oblicze ziemi". Z tzw. ul. Zielonej ;) skręciliśmy w ul. Jana Pawła II i przez most doszliśmy do Domu Podhalańskiego.

Tutaj nas czekała uczta duchowo-artystyczna, którą przygotowali nauczyciele i dzieci ze szkoły podstawowej w Ludźmierzu.

Piękna ta nowa tradycja, która daje nam okazję do wspólnego świętowania, do podążania właściwą drogą, którą odkryli przed dwudziestoma wiekami Mędrcy, gdy ujrzeli niezwykłą Gwiazdę na wschodzie... i mieli odwagę jako pierwsi pójść za nią. I bez wątpienia od tamtego czasu oblicze ziemi wciąż się odnawia!