kowalczykRozmowa z Andrzejem Kowalczykiem, prezesem zarządu spółki UZDROWISKO RABKA S.A.

Panie Prezesie sezon w pełni. Czy widać to w uzdrowisku?
Tak. Jest duże zainteresowanie Rabką i naszą ofertą. Cieszymy się z tego, że ludzie doceniają inwestycje robione przez nas i przez miasto i jego samorząd. Bardzo podoba się naszym gościom Park Zdrojowy, jego alejki spacerowe, kwiaty, nasadzenia, duża ilość miejsc do zabaw dzieci. Uzdrowisko kwitnie. Ta duża ilość osób, które tu przyjeżdżają, nawet tylko na weekend, czy na jeden dzień, świadczy o tym, że uzdrowisko jest docenianie. Wiele osób przyjeżdża tu świadomie, korzysta bowiem przy okazji z wielu zabiegów, często komercyjnych. Widać, że łatwość dojazdu z Krakowa, Warszawy i Śląska sprawia, że ludzie przyjeżdżają nawet tylko na sobotę i niedzielę. Wielu takich kuracjuszy spaceruje po parku, wokół tężni, wpada do naszych kawiarni na kawę, ciasto, lody, czy pierogi. Widać to gołym okiem. Udało nam się więc spełnić nasz plan. Zachęciliśmy bowiem przecież do przyjazdu do Rabki rodziny z dziećmi na weekend. To dla nas bardzo dobra wiadomość.
A czy jest tych gości więcej niż przed rokiem?
Tak. Dobrze, że co roku w Rabce jest coś nowego dla turystów i kuracjuszy. Przed dwoma laty została oddana tężnia solankowa, rok temu jedna z części Parku Zdrojowego, w tym roku kolejna oraz muszla koncertowa, jest też kilka placów zabaw dla dzieci.
Panie Prezesie, a czy dużo jest turystów z zagranicy?
Aby było ich dużo, musimy zakończyć certyfikację Rabczańskiego Zdroju. Aż 90 procent zagranicznych gości planując przyjazd szuka hotelu, dlatego chcemy, aby Medical Spa Rabczański Zdrój miał ten certyfikat już na najbliższy jesienny sezon.
A z jakich zabiegów najchętniej korzystają u was goście?
Inhalacji, kąpieli solankowych oraz wszystkich form kąpieli w kapsule. Preferują kąpiele w piwie i czekoladzie, które dają poczucie odprężenia.
A czy chętnie kupowane są przez gości wasze kosmetyki solankowe?
Tak i cieszymy się, że udało nam się tak wypromować te kosmetyki solankowe. Już teraz widać, że sami mieszkańcy Podhala są z nich dumni i traktują je, jako dobry prezent np. obok oscypka na podarunek. Można śmiało powiedzieć, że nasze kosmetyki solankowe to już produkt regionalny.
Dziękuję za rozmowę.