rab tezniaRABKA-ZDRÓJ. Uzdrowisko nawiązało współpracę z rynkiem wschodnim. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już na Boże Narodzenie pojawią się w nim pierwsi kuracjusze z Rosji i Ukrainy. Wkrótce u naszych wschodnich sąsiadów w sprzedaży będą też kosmetyki z rabczańskiej solanki!

- Jednym z celów marketingowych naszej firmy jest wejście na rynki rosyjski i ukraiński. Uważamy, że Rabka dzięki dobremu położeniu i infrastrukturze, rozwijającej się bazie uzdrowiskowej, rekreacyjnej i turystycznej, powstaniu Rabczańskiego Zdroju - Medical SPA ma dużą szansę na to, że zadowoli ona klientów wymagającego rynku wschodniego – mówi Andrzej Kowalczyk, prezes zarządu Uzdrowiska Rabka S.A. Dodaje, że warto na tym rynku promować nie tylko region Podhala, ale i pokazać, jak blisko niego są inne atrakcje Małopolski. Turyści i kuracjusze szukają bowiem teraz bardzo zróżnicowanego wypoczynku, a Rabka jest blisko zarówno Krakowa, jak i Zakopanego. Innym atutem Rabki jest jej spokój, przeciwwaga dla głośnych kurortów Podhala takich jak np. Zakopane. – U nas odpoczywa się spokojnie, nastrojowo i w dobrych warunkach – mówi prezes.
Teraz przedstawiciele firm zza wschodniej granicy gościli na wizycie studyjnej w Uzdrowisku. Zwiedzali obiekty, poznawali ich ofertę, zarówno tę leczniczą, jak i rekreacyjną oraz SPA. – Pierwsi goście powinni przyjechać już na Boże Narodzenie. Nam zależy na kliencie z większych miast takich jak: Kijów, Lwów, Odessa, takim, którego będzie stać zapłacić za pobyt normalną komercyjną stawkę, a równocześnie korzystać z bogatej oferty i atrakcji, które oferuje Rabka i Uzdrowisko. Jest to możliwe, bo na Ukrainie i w Rosji jest coraz więcej ludzi mających pieniądze – wyjaśnia prezes Andrzej Kowalczyk.
Rozpoczyna się też sprzedaż kosmetyków solankowych na rynek wschodni. – Ukraińcy doceniają jakość naszych kosmetyków. Wkrótce będą pierwsze punkty ich sprzedaży na wschodzie Europy –mówi prezes.