Velo191NOWY TARG – JEZIORO CZORSZTYŃSKIE. Dla nowotarżan i mieszkańców pobliskich miejscowości Jezioro Czorsztyńskie jest już w zasięgu dwóch kółek. Trasa VeloDunajec – jeszcze przed jej całkowitym ukończeniem - zrobiła furorę jako najpiękniejszy szlak rowerowy w Polsce. Walory krajobrazowe czynią z niej widokową poezję.

Trasa VeloDunajec liczy w sumie 237 kilometrów i zaczyna się na dworcu kolejowym w Zakopanem, by najwytrwalszych doprowadzić aż pod Tarnów, do Wietrzychowic, gdzie Dunajec wpada do Wisły. Tam też łączy się ona z Wiślaną Trasą Rowerową. Już słynąca standardem „z górnej półki”, biegnie ona przez cztery powiaty – tatrzański, nowotarski, nowosądecki i tarnowski. Jeśli jednak odcinek między Zakopanem a Nowym Targiem, wzdłuż Białego Dunajca, cykloturyści uznają za mniej ciekawy, tak w stolicy Podhala, tuż przy złączach Dunajców, zaczyna się rowerowa bajka.

Wałem Dunajca jedzie się jak topolową aleją, jeszcze niedawno zasłaną dywanem liści. Do Waksmundu towarzyszy nam malowniczy, bystry nurt Harnasia polskich rzek, z zalesioną skarpą we wszystkich barwach jesieni. Woda pieni się na kamiennych uskokach. Przez Waksmund kawałek trasy wiedzie drogą wewnętrzną, więc rowerzyści muszą uważać na lokalny ruch i vice versa. Również na zagrodowe psiaki, których rozrywką jest „trenowanie agility” przez okrążanie rowerów.

Velo192

Między strefami zabudowań linia VeloDunajec wiedzie w nadrzecznym pejzażu pól i lasów. A jeszcze przed Łopuszną, na terenie gminy Nowy Targ, kto zmęczony, może zregenerować siły pod dachem stylowej wiaty.

Wkrótce po przecięciu głównej drogi przez Łopuszną – pejzaż zmienia się w podobieństwo rozległej prerii z zębatką Tatr na horyzoncie.  W Harklowej – kolejne Miejsce Odpoczynku Rowerzystów, nawet z gazonami, grillem i instalacją solarną. 

Zaraz potem, na obszernym zakolu, Dunajec nabiera rozpędu, a spieniona woda aż huczy. Dalej trasa biegnie pod mostem na Knurów, by – nadal wzdłuż Dunajca - skierować się w stronę Dębna, mijając trawiasty stadion.

W tej okolicy trasa VeloDunajec zbliża się do sądeckiej szosy, biegnąc koroną wału. Przed upadkiem ze skarpy wału chronią rowerzystów barierki.

Velo193

Tam, gdzie kończy się wał, można albo zjechać w lewo w dół, kierując się pod mostem w stronę Frydmana, albo włączyć się do ruchu drogowego, zmierzając w stronę Maniów. W tym miejscu otwiera się już fantastyczny widok na Jezioro Czorsztyńskie. Kto skręci w stronę Frydmana, może jego  wałem oporowym, a dalej przez Falsztyn i las, dotrzeć na przystań i plażę w Niedzicy. Kilkusetmetrowy podjazd w Falsztynie to nielichy kondycyjny test. Ale roztaczający się widok wkrótce nagradza wysiłki.    

Chcąc jednak objechać Jezioro, rowerzysta musiałby stamtąd statkiem przedostać się na drugi brzeg, do Czorsztyna. Jeśli natomiast wybierze prawobrzeżną trasę, musi minąć most na Dunajcu i pierwszy zjazd w prawo doprowadzi go do brzegu zbiornika, do kolejnej asfaltowej ścieżki. Jest ona pełna niespodziewanych zakrętów, urokliwych zatoczek, otwierających się widoków. Po tej stronie cały czas operuje słońce, ale złapać oddech po tych wrażeniach można w kolejnych powstających miejscach odpoczynku rowerzystów. Stąd – od podnóża czorsztyńskiego zamku - do Niedzicy musi wybrać się stateczkiem.

Velo195

Na pewnych odcinkach trwają jeszcze prace, połączone z umacnianiem skarpy Jeziora i montowaniem barierek. Velo Dunajec już wkrótce będzie połączona z fragmentami ścieżek rowerowych budowanych przez nadjeziorne gminy. A takiej atrakcji okalającej Jezioro, z widokiem na kilka pasm górskich – inne regiony nie mają. Ciepły tydzień, który wróżą prognozy, pozwoli jeszcze zaznać uroków takiej podróży.

Velo Dunajec Nowy Targ - Jezioro Czorsztyńskie

Fot. Anna Szopińska