inhalacje solankaRABKA/CHINY. 12 tysięcy litrów solanki wprost z Uzdrowiska Rabka S.A. pojechało do Chin! Ma być ona tam wykorzystywana do leczenia: inhalacji, płukania gardła i ...kapieli.

- Wyjazd pierwszego tira solanki chlorkowo – sodkowo – jodkowo – bromkowej do Chin, to duża zasługa naszych pracowników działu handlowego, co chcę podkreślić – mówi Andrzej Kowalczyk, prezes zarządu Uzdrowiska Rabka S.A. Wyjaśnia, że to oni trafili do osoby działającej prężnie na chińskim rynku i przedyskutowali kwestię sprzedaży bogactwa Rabki i Uzdrowiska Rabka S.A. na tak dużym rynku, jakim jest rynek chiński.

Rabczańska solanka to towar o wysokiej jakości. Była ona już od wieków wykorzystywana w leczeniu górnych i dolnych dróg oddechowych. Gdzie trafi ona jednak w Chinach? – To pierwszy zakup i dystrybutor jeszcze tego tak dokładnie nam nie sprecyzował, wiadomo jednak, że nasza solanka będzie wykorzystywana do inhalacji, kąpieli i płukania gardła. Dla nas teraz jednak tak naprawdę najważniejsze jest to, że udało nam się zdobyć kolejny i to bardzo duży rynek. To dla nas duże osiągnięcie – podkreśla Andrzej Kowalczyk, prezes Uzdrowiska Rabka S.A.

Płynna Rabczańska Solanka sprzedawana jest w litrowych butelkach. Jest w niej bardzo dużo jodu, bromu, magnezu i wapnia. Może być więc wykorzystywana do leczenie infekcji górnych i dolnych dróg oddechowych poprzez inhalacje nawet w warunkach domowych. Doskonała jest też dla osób pracujących głosem tj. szkoleniowców, nauczycieli, handlowców. Oferowana jest też w wygodnym w użyciu aerozolu. Wlana do wanny jest z kolei świetna dla osób z problemami dermatologicznymi.

Warto też dodać, że zaledwie przed trzema laty Uzdrowisko ruszyło z owym produktem, jakim są naturalne kosmetyki oparte na solance, a już z powodzeniem zdobywają one kolejne światowe rynki. Obecne są w wielu miejscach w Polsce i stały się tym dla Rabki, co oscypek dla Podhala. – Nasze kosmetyki sprzedajemy do Mołdawii, na Słowację, do Niemiec, a powoli ruszyła i niewielka ich sprzedaż do Kanady, USA, Japonii i Australii. To też zasługa pracowników i ich wyjazdów na targi, np. dwa razy byli na nich w USA – podkreśla prezes.