karnawsnieg181NOWY TARG. Tego roku znowuż niebo uśmiechnęło się do uczestników "Karnawału na Śniegu - Memoriału Władysława Sięki". Po godzinie od rozpoczęcia XXI edycji sympatycznych zawodów na stoku Zadziału nad narciarzami otworzył się rozsłoneczniony błękit. W furkoczących od pędu „tybetkach”, w baranich serdaczkach albo „bukowych” portkach, wełnianych swetrach i kapeluszach z „kostkami” na kaskach - wystartowało ich siedemdziesięciu.

karnawsnieg182Góralskie odzienie to tradycja tej radosnej imprezy organizowanej przez Towarzystwo Przyjaciół Dziecięcego Zespołu „Mali Śwarni”, przy wsparciu miasta i sponsorów, zawsze w weekend przed końcem karnawału. Ubiór to także pewność bonifikaty czasowej i szansa na zawalczenie o tytuł „nojśwarnijsyj" i „nojśwarnijsego". A kto z przedstawicieli czterech grup wiekowych dzieciaków i nastolatków nie dojrzał jeszcze, żeby zmagać się w slalomie, śmigając między bramkami – mógł spróbować swoich sił w „szusie na krechę”, czyli w zjeździe na workach z sianem. Uciechy przy tym też było co nie miara.

Otwarcie zawodów to cały ceremoniał, w którym wąż narciarzy z balonikami żółtymi jak flaga papieska, zjeżdżając za przodownikami dzierżącymi flagi biało-czerwone – wije się po całej szerokości stoku. Gra wtedy zawsze muzyka „Małych Śwarnych” – tego roku w sześcioosobowym, dobrze już wyrośniętym składzie. Jako organizatorka dwoiła się i troiła kierowniczka zespołu, Bernadeta Szumal, a pyszności, które pachniały z drewnianej wiaty przy dolnej stacji wyciągu były dziełem zespołowych mam. Na potężnym grillu grzały się serki, kiszki i kiełbaski dla zgłodniałych narciarzy.

Ci zaś przyjechali nie tylko z miasta i okolic – czyli z Rogoźnika, Waksmundu, Ludźmierza, Lasku, Zaskala, Maruszyny, Obidowej, Klikuszowej, Gronia i Pyzówki - ale także z Zakopanego i Rabki. Mocną, grupą stawili się zawodnicy z Ustrzyka w Ochotnicy Górnej. Krakowska ekipa, niestety, utknęła w korkach na „zakopiance”. Czuwał nad nimi wszystkimi – po dziesięciu szybkich zjazdach na rozgrzewkę jeszcze przed otwarciem zawodów – wiernie od samych początków towarzyszący imprezie i zadziwiający kondycją goprowiec senior oraz Honorowy Członek Związku Podhalan – Józef Różański. Pomiar czasu i wyniki były – jak co roku - w rękach sędziego głównego, Andrzeja Głodkiewicza.

Rywalizacja między zapisanymi do slalomu wywiązała się ostra, choć nie o wynik tu szło, ale bardziej o wspólną uciechę na świeżym powietrzu i urok tradycji.

Po podliczeniu czasów 32 dziewcząt i 31 chłopców startujących w slalomie, najszybsza okazała się dwójka nowotarżan: Kinga Bała z czasem 23, 62 sekundy oraz Paweł Koczur w czasem 22,42 sekundy.

Nowotarżanki uplasowały się też na najwyższych miejscach we wszystkich czterech grupach wiekowych. Poczynając od najmłodszej, są to: Justyna Nawara, Magda Pajerska, Kinga Bała i Aleksandra Cygoń.

Najlepsi w zjeździe na workach to: Oliwia Sral z Waksmundu, Elżbieta Sosenko z Rabki i Zuzia Pulit z Nowego Targu, a wśród chłopców: Konrad Radecki z Nowego Targu, Dominik Bolechowski z Rabki i Konrad Pańszczyk z Lasku.

Stały element zawodów to wybór „nojśwarnijsyj” i „nojśwarnijsego”. Tego roku zostali nimi Wiktoria Bryja z Waksmunda i Daniel Hasior z Lasku.

70 w sumie startujących to liczba ciut mniejsza niż w ubiegłym roku, ale Karnawał na Śniegu cieszy się niesłabnącą popularnością – ze względu na ideę, atmosferę imprezy, płonący ogień, poczęstunek, góralską muzykę i fakt, że – niezależnie od pucharów i trofeów dla zwycięzców – żadna zawodniczka i żaden zawodnik nie wyjeżdżają bez nagrody rzeczowej.

XXI Karnawał na Śniegu

Fot. Anna Szopińska