111aatrialmp1111

SPORTY MOTOROWE. W Ochotnicy rozegrano 11 i 12 rundę Mistrzostw Polski w trialu. Nie obyło się tym razem bez niespodzianek.

Największą sprawił Jan Gąsienica Daniel, który w pierwszym dniu wygrał – po raz pierwszy w swojej karierze - rywalizację w grupie A, zostawiając w pokonanym polu faworyzowanych Gabriela Marcinówa i Michała Łukaszczyka.

Dzień później wszystko wróciło do normy. Wygrał Marcinów, drugi był Łukaszczyk, trzeci Gąsienica Daniel.

- Zawody w Ochotnicy super. Bardzo fajny naturalny teren mega odcinki i świetna atmosfera w bazie rajdu. Jeśli chodzi o moją jazdę to dwa dni były zupełnie inne. Pierwszego dnia byłem w bardzo kiepskiej kondycji ponieważ taki mały kochany człowieczek nie pozwolił mi spać. Zmęczenie dało znać o sobie Jechałem bardzo kiepsko ale i tak przegrałem walkę o pierwsze miejsce tylko jednym punktem. Drugi dzień już o wiele lepiej się czułem. Byłem wyspany i prawie że wypoczęty. Jestem bardzo zadowolony ze swojej jazdy. Przywiozłem tylko 9 punktów karnych z całego rajdu. Nadrobiłem stratę i na zakończenie stanąłem na pierwszym miejscu. To był fajna walka z Jaskiem i Michałem, jechaliśmy bardzo równo i każdy mógł wygrać – przyznał Marcinów.

- Rajd nie poszedł po mojej myśli, chociaż bardzo dobrze czuje się w takim terenie. Zawody nie były trudne przez co każda pomyłka była bardzo ciężka do odrobienia. Drugiego dnia bardziej się skupiłem na jeździcie i jechało mi się dużo lepiej niż w dzień wcześniej, ale miałem problem z jednym odcinkiem którym po prostu przegrałem rywalizację. Mimo wszystko zawody jak najbardziej mi się podobał. Trasa była bardzo dobrze oznakowana, prowadziła przez las i potok co powodowało jeszcze większa przyjemność i odczucia bycia na rajdzie. Organizatorzy spisali się na medal – podsumował swój występ Łukaszczyk, który aktualnie jest liderem klasyfikacji generalnej z przewagą 120 punktów nad Marcinowem. Do zakończenia MP zostały jeszcze tylko dwie rundy, więc tylko kataklizm w postaci nieukończonego rajdu, mógłby odebrać Łukaszczykowi końcowym triumf. – To jest sport. Wszystko może się zdarzyć, więc nie chcę zapeszać – podkreśla nowotarżanin.

W grupie B pierwszy dzień zmagań toczył się pod dyktando gości ze Słowacji. Wygrał Vladimir Kothay przed Simonem Sordylem. Trzeci był Krzysztof Martyna, a czwarty Michał Pyzowski. Drugiego dnia doszło do przetasowań na podium. Tym razem zwyciężył Pyzowski, przed Kothayem i Martyną.

13 i 14 runda MP odbędzie się w Szklarskiej Porębie w dniach 29-30 września.

Tydzień wcześniej w Czechach obędą się Drużynowe Mistrzowa Świata, w których po dłuższej przerwie wystąpią Polacy w składzie: Marcinów, Łukaszczyk, Gąsienica Daniel. – Ciężko wyrokować na co nas stać. Dawno nie jechaliśmy na MŚ, więc nie mamy zbytnio porównania z innymi krajami. Na pewno damy z siebie wszystko – zapewnia Marcinów: - Mamy mocny skład. Każdy z nas ma za sobą dobry sezon, więc trzeba być dobrej myśli – dodaje Łukaszczyk.