Podhale Region

Wtorek, 18 wrzesień 2018

Ostatnia aktualizacjaWt, 18 Wrz 2018 2pm

Jesteś tutaj: Home Sport Sport Indywidualny Sukcesy z niedosytem

Reklama

Sport

Sukcesy z niedosytem

111mpocr111

SPORTY EKSTREMALNE. 9 medali w rozegranych w ten weekend w Gdyni pierwszych w historii oficjalnych Mistrzostwach Polski w Biegach z Przeszkodami wywalczyli reprezentanci Podhalańskich Dzików Gorący Potok Szaflary.

Udział w MP wzięła liczba blisko pół tysiąca zawodników i zawodniczek z tzw. rankingu.

Trasa biegu wiodła m.in. po terenach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, gdyńskiej plaży oraz Advanture Park.

Pierwszego dnia ścigano się na dystansie 15 kilometrów. Do pokonania było aż 50 przeszkód o przeróżnej skali trudności. Nie każdy dotarł do mety.

W kategorii open na trzecim stopnia podium stanął Bartosz Świętek, który jednocześnie był najlepszy w kategorii wiekowej 18-24. W tej samej grupie wiekowej trzecie miejsce wywalczyła Kamil Gałdyn. Brąz z kategorii Masters wywalczył z kolei Robert Krzystyniak, a w kategorii 30-34 Piotr Prusak.

O olbrzymim pechu mówić może jeden z głównych faworytów do zwycięstwa w Elicie, Dawid Hajnos, który – podobnie jak spora ilość innych zawodników ze ścisłej czołówki - zbiegł z trasy, wskutek czego został zdyskwalifikowany.

Dzień później rywalizowano na 5 kilometrów. Tutaj na zawodników czekało 30 przeszkód. Za swoją pomyłkę z dnia poprzedniego „odkuł” się Hajnos, który w kategorii „open” i równocześnie w kategorii wiekowej 18-24 wywalczył medal srebrny. Złote medale zawisły na szyjach Pruska oraz Krzystyniak (Masters).

- Oczywiście wydarzenia z pierwszego dnia sprawiły, że mam spory niedosyt. Szczególnie, że była realna szansa na medal – przyznaje HajnosSam nie wiem jak wytłumaczyć to co się stało. Starałem się dogonić zawodników będących przede mną. Nie spostrzegłem w porę że zbiegli z trasy i zrobiłem to samo. Nie ma jednak tego złego. Sportowa złość jaka była we mnie po pierwszym dniu, dodała mi sił i energii w drugim dniu. Skończyło się srebrnym medalem, który daje mi dużo satysfakcji – dodał świeżo upieczony wicemistrz Polski.

Nie do końca zadowolony ze startu w Mistrzostwach, mimo dwóch zdobytych medali, był Krzystyniak.

- W pierwszym dniu organizm odmówił mi posłuszeństwa. Coś, gdzieś najwyraźniej zawaliłem w przygotowaniach. Nie byłem po prostu sobą. Dzień później już było lepiej. Cieszę się z medali swojej kategorii, ale w open celowałem wyżej – przyznaje Krzystyniak, w którego opinii poziom Mistrzostw był wysoki: - W skali ocen 1-10, daję „dychę” – podkreśla.

W październiku obaj zawodnicy wezmą udział w Mistrzostwach Świata które odbędą się w Londynie.

Sukcesy z niedosytem

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Fotografia  R&A

Reklama

Nasi partenrzy

TV Podhale

logonaszkasprowy

fottboll

Taxi Rabka-Zdrój

Nasi partenrzy

nspj

mbludzm pl m

Tarnów In

 

Nasi partenrzy

zakopanedlaciebie.pl

 

natatry.pl

 

Resort Kościelisko

Reklama