DSC04708

PIŁKA NOŻNA. Już dzisiaj mecze siódmej kolejki spotkań grupy wschodniej IV ligi rozegrały drużyny Porońca Poronin i Zakopanego. Pierwsi rozgromili na swoim stadionie Grybovie a drużyny zremisowali w wyjazdowym pojedynku z Nową Jastrząbką.

Poroniec tylko przez niespełna pół godziny miał problem z rozmontowaniem defensywy gości. Od strzelenia pierwszego gola – w 28 min – mecz miał już jednostronny przebieg. Worek z bramkami na dobre rozwiązał się w drugiej połowie. Gospodarze zdobyli w niej pięć bramek, z których trzy w zaledwie 8 minut (!): - To był nas zdecydowanie najlepszy mecz w tej rundzie. Graliśmy całe spotkanie w bardzo dobrym tempie. Rywale dopóki mieli siły dzielnie odpierali nasze ataki, kiedy już z nich opadli to nasza dominacja była bardzo wyraźna. Trochę zdenerwował mnie zupełnie niepotrzebny i stracony w błahy sposób w samej końcówce gol. Generalnie jednak chłopakom należą się pochwały i gratulację za ten występ – ocenił trener Porońca Tomasza Rogala.

Przed rozpoczęciem spotkania prezes PPPN Jan Kowalczyk wręczył graczom z Poronina „paterę" za wywalczony w sezonie 2011/2012 awans do IV ligi.

GALERIA Z MECZU Z PORONINA

Zakopane do Jastrząbki pojechało w mocno eksperymentalnym składzie, szczególnie jeżeli chodzi o ustawienie defensywy. Zabrakło m.in. Drobnego, Pękali, Floryna. W dodatku po 10 minutach gry z boiska zszedł Murzyn, któremu odnowiła się kontuzja. W takich okolicznościach punkt wywieziony z Nowej Jastrząbki satysfakcjonuje zakopiańczyków: - To cenny wynik zważywszy na problemy z jakimi się borykamy. To był typowy mecz walki, choć w moim odczuciu piłkarsko to my prezentowaliśmy się lepiej. Gospodarze zagrażali nam jedynie przy stałych fragmentach gry. W taki sposób właśnie straciliśmy tuż po przerwie bramkę. Wyrównaliśmy w 68 min po dośrodkowaniu Leniewicza i trafieniu głową S. Kurnyty. Mieliśmy jeszcze szansę na zwycięskiego gola, ale zabrakło nam i szczęścia i precyzji. Chłopaki dali z siebie wszystko, zagrali bardzo walecznie. Pochwalić muszę bardzo eksperymentalnie złożoną dzisiaj linię obronną - ocenił trener Marian Tajduś.

Trzeci z naszych zespołów Kotelnica Watra Białka Tatrzańska swoje spotkanie rozegra jutro na wyjeździe z rezerwami Sandecji Nowy Sącz.

Poroniec Poronin – Grybovia Grybów 6:1 (1:0)
1:0 Drąg 28, 2:0 Drobny 52, 3:0 Drąg 59, 4:0 Cudzich 61, 5:0 Gogola 71, 6:0 M. Grela 83, 6:1 Oleksy 86. Sędziował Bartłomiej Zaręba z Krakowa. Żółta kartka: Pteryla. Widzów: 200
Poroniec: Gawron – Cudzich, Prokop (60 Czerwiec), Babik, Wszołek, Waksmundzki (68 M. Grela), Gogola, Chrobak (68 Walczak – Wójciak), Zasadni, Drąg, Drobny (64 Ustupski)
Grybovia: Matiaszek (58 Gurbowicz), Kamiński, Bałuszyński, Drożdż, Gruca (68 Kulpa), Ptaszkowski, Oleksy, Bąk, Petryla, Ogorzałek, Durlak
Jak padły bramki?
1:0 28 min – po dośrodkowaniu w pole karne, Drąg lekko trącił piłkę głową a ta po rękach interweniującego bramkarza wpadła do siatki.
2:0 52 min - ni to strzał ni to dośrodkowanie Zasadniego sprawiło na tyle problemów Matiaszkowi, że ten nie utrzymał futbolówki w rękach, dopadł do niej Drobny i z bliska dopełnił formalności
3:0 59 min – Chrobak przegrał pojedynek sam na sam z Gurbowiczem, do odbitej do boku piłki dopadł jednak Zasadni, zacentrował w pole karne a tam z woleja nie do obrony uderzył Drąg.
4:0 61 min – kolejne świetne dośrodkowanie Zasadniego strzałem głową zamienia na bramkę Cudzich
5:0 71 min – indywidualna akcja Gogoli zakończona płaskim strzałem po ziemi po którym piłka pod brzuchem bramkarza wpada do siatki
6:0 83 min - Zasadni popędził z piłką lewą stroną, ostro skierował ją wzdłuż pola karnego, Ustupski przepuścił ją, a zamykający akcję M. Grela pewnym strzałem nie dał szans golkiperowi
6:1 85 min – błąd Babika wykorzystuje Oleksy.

Nowa Jastrząbka – KS Zakopane 1:1 (0:0)
Bramka dla Zakopanego: S. Kurnyta 68 min.
Zakopane: Paszuda – Sawina, Murzyn (10 K. Kurnyta, 85 Gąsienica Kaspruś)), Stępień, Babicz, S. Kurnyta, Serafin (73 Drabik), Leniewicz, Król, Kłosowski (85 Dudzik), Wesołowski.