11gorale szarotka final111

UNIHOKEJ. Po czterech latach przerwy w ekstraklasie seniorów ponownie będzie nowotarski finał! Sprawę mistrzostwa 14 maja w Nowym Targu rozstrzygną między sobą Górale oraz Szarotka.

Zdecydowanie łatwiejszą przeprawę do finału mieli broniący tytułu Górale, którzy w dwóch meczach odprawili z kwitkiem drużynę Fenomenu Babimost. Po wyjazdowej wygranej przed tygodniem 11:7, w sobotę nowotarżanie postawili kropkę nad i na własnym parkiecie, zwyciężając 7:3. W pierwszej tercji gospodarze jeszcze sobie nieco pofolgowali i na pierwszą w meczu przerwę schodzili przegrywając 1:2. W dwóch kolejnych odsłonach już ich dominacja nie podległa jednak dyskusji.

- Cieszy awans do finału, ale martwi styl w jakim tego dokonaliśmy. Przeciwnik przyjechał w siedmioosobowym składzie, co mocno wpłynęło na nasze podejście do tego meczu. Zlekceważyliśmy rywali i pierwszą tercję przespaliśmy. Na szczęście w drugiej się już obudziliśmy, poprawiliśmy naszą grę i efekty tego przełożyły się na wynik. W finale musimy zagrać jednak zdecydowanie na wyższym poziomie - ocenił grający trener Górali, Piotr Kostela.

Trzech spotkań potrzeba było by wyłonić finalistę w parze Szarotka z Zielonką. Po wygranej we własnej hali (5:3), pierwsze spotkanie już na terenie przeciwnika nowotarżanie przegrali 6:7, a zadecydowały o tym głównie faule przez nich popełniane. Aż 5 goli stracili grając w liczebnym osłabieniu, w tym ten decydujący na niespełna dwie minuty przed końcem meczu. Podhalanie wyciągnęli wnioski i nazajutrz już zagrali zdecydowanie bardziej odpowiedzialnie, co też znalazło odzwierciedlenie w wyniku. Zwycięstwo 6:3 dało upragniony awans do finału!.

- Wiedzieliśmy, że musimy tym razem grać czysto, nie faulować, bo gospodarze zagrażali nam głównie grając w przewadze. Szybko zdobyliśmy trzy gole i kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku. Pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną, która nie pęka po stracie gola, ale szybko potrafi stratę odrobić. Nie tracimy też bramek seriami, co nam się wcześniej często zdarzało. Mamy trzy mocne piątki i rezerwowych, którzy dają dobre i mocne zmiany oraz świetnego bramkarza. Cieszymy się z awansu do finału, bo niewiele osób na nas stawiało – podkreślił kapitan Szarotki, Lesław Ossowski.

Górale Nowy Targ – Fenomen Babimost 7:3 (1:2, 4:0, 2:1)
Bramki dla Górali: Leja 2, Korczak 2, Pelczarski 2, Stypuła.
Górale: Komperda – Gotkiewicz, Kostela, Fryźlewicz, Subik, Tomasik, Leja, Turwoń, Stypuła, Pelczarski, Polaczek, A. Tylka, Korczak, Widurski, Garb, M. Tylka, Smarduch.

MUKS Zielonka – Worwa Szarotka Nowy Targ 7:6 (3:2, 2:2, 2:2)
Bramki dla Szarotki: Augustyn 2, Ligas 2, Ślusarek 2.
Worwa Szarotka: Jastrzębski – Ossowski, Augustyn, Ligas, Chlebda, Barszczewski, Żuk, Garb, Ryś, Spyra, Luberda, Frysztak, Ślusarek, Panek, Hamrol, Słowakiewicz, Zacher, Jachymiak.

MUKS Zielonka – Worwa Szarotka  3:6 (1:3, 1:1, 1:2)
Bramki dla Szarotki: Chlebda, Zacher, Ossowski, Luberda, Jachymiak, Ślusarek.
Worwa Szarotka: Jastrzębski – Ossowski, Augustyn, Ligas, Chlebda, Barszczewski, Żuk, Garb, Ryś, Spyra, Luberda, Frysztak, Ślusarek, Panek, Hamrol, Słowakiewicz, Zacher, Jachymiak.