11pod spartkaus111

PIŁKA NOŻNA. Piłkarze Podhala Nowy Targ w 26 kolejce spotkań rozgrywek małopolsko-świętokrzyskiej 3 ligi przegrali 1:2 wyjazdowe starcie ze Spartakusem Daleszyce, przerywając tym samym serię siedmiu kolejnych zwycięstw oraz tracąc miano niepokonanych w rundzie wiosennej.

- Były dwa powody naszej przegranej. Pierwszy całkowicie zależy od nas to nasza olbrzymia nieskuteczność. Drugi, na który już nie mogliśmy mieć wpływu, to postawa trójki sędziowskiej. Nie ma w zwyczaju krytykować pracy arbitrów, dlatego powiem tylko tyle, że liczę na to, że obserwator widział co Ci panowie wyczyniali i wyciągnie wobec nich odpowiednie konsekwencje – powiedział tuż po zakończeniu spotkania trener Podhala, Marek Żołądź.

Gospodarze już w 7 min objęli prowadzenie po pięknym strzale z rzutu wolnego Łukasza Kaczmarka. Nowotarżanie dobrze zareagowali po stracie bramki, rzucili się na przeciwnika, zyskali przewagę i zaczęli stwarzać kolejne sytuacje. Brakowało jednak szczęścia. Mateusz Urbański i Rafał Gadzina trafiali w poprzeczkę. Urbański w innej sytuacji chybił z 8 metrów. Wreszcie w ostatnich sekundach pierwszej połowy, nowotarżanie wyrównali, po kapitalnej, zespołowej akcji. W jej ostatniej fazie Peter Drobnak jak na tacy wyłożył piłkę Jarosławowi Potońcowi, który z bliska dopełnił formalności.

W drugiej połowie to nowotarżanie dalej piłkarsko lepiej wyglądali. W 65 min powinni objąć prowadzenie, ale źle w sytuacji sam na sam z golkiperem gospodarzy zachował się Rafał Waksmundzki. W 87 min miała miejsce decydująca o losach tego spotkania sytuacja. Gospodarze mieli rzut wolny, którego zdaniem mocno protestujących nowotarżan, mieć nie mieli prawa. Po dośrodkowaniu w pole karne rosły obrońca gospodarzy Marek Gołąbek - bez reakcji arbitra - staranował Urbańskiego, z piłką minął się próbujący ją piąstkować Waldemar Sotnicki, ta spadła pod nogi Mariusza Maciejewskiego, który nie miał problemów by trafić do pustej już nowotarskiej bramki.

- Mimo porażki nie mogę mieć pretensji do zespołu. Życzyłbym sobie żebyśmy w każdym meczu grali z taką zaciekłością i ambicją. Niestety, jedyny nasz minus to ta nieskuteczność. Poza tym naprawdę trudno dopatrzeć się czegoś złego w naszej grze. Oczywiście żal przerwanej serii, ale kiedyś to musiało się zdarzyć. Nie ma to jednak żadnego wpływu na naszą psychikę. Gramy dalej – podkreśla nowotarski szkoleniowiec.

Po tej przegranej Podhale spadło w tabeli na miejsce trzecie.

Spartakus Daleszyce – NKP Podhale Nowy Targ 2:1 (1:1)
Bramki: 1:0 Kaczmarek 7, 1:1 Potoniec 45, 2:1 Maciejski 87.
Spartakus: Palka – Papka (69 Kozubek), Kaczmarek, Gębula, Stefański – Szmalec, Kaleta, Ostrowski, Wołowiec – Olearczyk (63 Maciejski) , Gil (77 Gołąbek).
Podhale: Sotnicki – Luberda (90 Hałgas), Urabański, Mikołajczyk, Drobnak – Komorek (61 Czubin), Jaworski, Świerzbiński, Waksmundzki (67 Jandura) – Gadzina Potoniec (81 Mroszczak).
Sędziował: Kamil Pastuszka z Kielc. Żółte kartki: Gil, Gołąbek – Waksmundzki, Mroszczak, Gadzina, Jaworski.
Widzów: 250.