a zak-sande

Piłkarze KS Zakopane ulegli na wyjeździe Barciczance Barcice 1:2 w dzisiejszym spotkaniu ósmej kolejki spotkań rozgrywek grupy wschodniej IV ligi. Wynik meczu ustalony został już do przerwy.


Zakopiańczycy osłabieni brakiem m.in. Drobnego, Pękali oraz Kłosowskiego przegrywali już 0:2. Tuż przed przerwą gola kontaktowego po składnej akcji zdobył strzałem głową Stępień. Po zmianie stron mimo optycznej przewagi zakopiańczykom nie udało się doprowadzić do wyrównania: - Ciężkie spotkanie, ale było do wygrania. Niestety dają się we znaki braki kadrowe. Musimy eksperymentować z ustawieniem i przez to tracimy gole. Na pozycjach środkowych obrońców grać muszą nominalni zawodnicy ofensywni. Nie dość, że popełniają błędy to jeszcze nasza siła w drugiej linii wyraźnie spada. W dodatku kilka godzin przed wyjazdem znów wypadł ze składu bramkostrzelny Kłosowski. Z nim w składzie myślę, że ugralibyśmy coś więcej. Brakowało jego przebojowości. Przy wyniku 1:2 mieliśmy kilka okazji na bramkę. W 90 minucie wykonywaliśmy rzut wolny na wprost bramki z okolic 20 metra. Król jednak fatalnie przestrzelił. Poza tym trzeba oddać gospodarzom, ze bardzo umiejętnie się bronili w drugiej połowie – zrelacjonował trener Zakopanego Marian Tajduś.

Barciczanka Barcice – KS Zakopane 2:1 (2:1)
Bramka dla Zakopanego: Stępień 43.
Zakopane: Pyskaty – Floryn, Leniewicz, Stępień, Frasunek – Drabik (85 Gut), S. Kurnyta, Serafin, Król – K. Kurnyta (60 Dudzik, 65 Karkoszka), Wesołowski.