kostelaa

UNIHOKEJ. Nowotarżanin Piotr Kostela, który przed tym sezonem związał się z duńskim zespołem Aalaborg zaliczył już dwa mecze ligowe w barwach swojego nowego klubu.

W debiucie w przegranym po dogrywce 7:8 meczu – transmitowanym przez duńską telewizję - przeciwko AArhaus były gracz Górali nie zaznaczył swojej obecności na boisku ani golem ani asystą, ale za to w rozegranym tydzień później wygranym 13:2 pojedynku z Fredrikshavn wpisał się aż czterokrotnie na listę strzelców: - Przeciwko AArhaus o przegranej zadecydował początek spotkania, gdzie prezentowaliśmy się bardzo słabo. Mimo to w kolejnych fragmentach udało się nam odrobić kilku bramkową stratę i doprowadzić do dogrywki. Tam niestety niefrasobliwe zagranie obrońców pozbawiło nas szansy na wygraną. Tydzień później przeciwko Fredrikshavn już zagraliśmy przede wszystkim dużo skuteczniej. Wbrew wynikowi mecz wcale nie było jednostronnym widowiskiem. Dużo nam wychodziło. Po dwóch tercjach wygrywaliśmy już 10:0 i losy spotkania były rozstrzygnięte. Cieszę się, że udało mi się przełamać niemoc strzelecką jaka towarzyszyła mi w pierwszym spotkaniu – mówi Kostela, który podkreśla spore różnice jakie dzielą unihokej w lidze duńskiej od tego, którego spotykamy na polskich boiskach: - Tutaj gra się bardzo siłowo. Bardzo dużo jest gry ciałem. Nie ma czasu na jakieś finezyjne zagrania, zbyt długie prowadzenie piłeczki. Praktycznie każda akcja ofensywna kończona jest strzałem. Tempo jest bardzo wysokie. Obrazując tutaj każdy ligowy mecz ma taki prestiż jak nowotarskie derby – ocenia nowotarżanin.

Skróty z meczów z ligi duńskiej z udziałem Piotra Kosteli można znaleźć pod adresem: http://kanalsport.dk/indslag/floorballsaesonen-blev-skudt-igang-med-15-maal