IMG 2389

PIŁKA NOŻNA. Podobnie jak prze tygodniem podhalańskie zespoły występujące w lidze okręgowej solidarnie poniosły porażki. W jednym meczu Podhalanie byli gospodarzem a w dwóch pozostałych pełnili rolę gości.

W Nowym Targu w starciu beniaminków gospodarze ulegli i to zdecydowanie liderowi z Mszanej Dolnej. Goście zwłaszcza w pierwszej połowie byli o co najmniej klasę lepszym zespołem, wykorzystując niemal każdy błąd jakie popełniali gospodarze. - Pierwszą połowę najlepiej przemyśleć. Gole jakie zdobywali w tej części gry nasi rywale były skutkiem naszych nieporozumień i niedokładnych podań. Zresztą któryś to już raz tracimy w ten sposób bramki. W drugiej połowie już zagraliśmy z większym zaangażowanie. Już sam nie wiem czy mecz ma trwać dwa razy po 90 minut abyśmy wreszcie potrafili zagrać konsekwentnie. Próbowaliśmy w tym spotkaniu dokonać pewnych zmian w ustawieniu. Uważam, że to było dobre rozwiązanie, ale niestety nie wszyscy odpowiednio podeszli do tego spotkania – stwierdził trener Podhala Krzysztof Leśniakiewicz. – To kolejny nasz krok w drodze to realizacji celów jakie sobie wspólnie nakreśliliśmy na tę rundę. Solidna praca na treningach przekłada się na naszą dobrą grę w meczu. Ważne było, że drużyna dobrze zareagowała po stracie wyrównującej bramki. Szybka odpowiedź ułatwiła nam kontrolę nad tym spotkaniem. Wydaje mi się, że kluczowe było przejęcie dominacji w środkowej strefie boiska – ocenił z kolei trener Turbacza Franciszek Mrózek.

GALERIA Z MECZU w NOWYM TARGU

Bez punktów z Pisarzowej wrócili gracze Jordana Jordanów, którzy ulegli gospodarzom 1:2. Wynik tego spotkania ustalony został już do przerwy: - Przegraliśmy zasłużenie. Co z tego, że posiadaliśmy optyczną przewagę jak niewiele z niej wynikało. Zaczęliśmy całkiem nieźle, ale w 6 min po błędzie Karkuli, który nie upilnował swojego zawodnika straciliśmy pierwszego gola. W 24 min po karnym podyktowanym za faul Ferka już było 0:2. Przed przerwą co prawda udało się na zdobyć gola kontaktowego, ale niewiele on zmienił. W drugich 45 minutach byliśmy częściej przy piłce, ale to nasi rywale mieli dogodniejsze sytuację. Dobrze w naszej bramce spisywał się jednak Sitarz – podsumował trener Jordana Jakub Jeziorski.

Szaflary w Łososinie Dolnej przegrały 1:3: - Nie ma co ukrywać, to był słaby mecz w naszym wykonaniu. Ustępowaliśmy gospodarzom. Rzucał się w oczy brak w składzie Maćka Stramy. Bez niego nasza obrona była dziurawa jak szwajcarski ser – powiedział trener Szaflar Stanisław Budzyk.

NKP Podhale Nowy Targ – Turbacz Mszana Dolna 2:6 (1:4)
0:1 Dąbrowa 6, 1:1 Świętek 13, 1:2 Paś 16, 1:3 Paś 31, 1:4 Dąbrowa 43, 1:5 Zawada 75, 2:5 Bobek 78, 2:6 Sochacki 79. Sędziował Wacław Gargula z Nowego Sącza. Żółte kartki: Świętek, Mastalski. Widzów:200
Podhale: Kowalczuk – Mastalski (66 Subik), D. Żółtek, Sewielski, Ojrzanowski – Hołyst, W. Żółtek (46 Gardoń), Bobek, Dudek (73 Antolak) – Sulka (46 Misiura), Świętek.
Turbacz: Kawula – Popławski (76 Opyd), Smoleń (66 Szymański), Potaczek, Szynalik – Wierzycki, Krywobodorenko (60 Zawada), Czarnota, Dąbrowa – Paś (55 Sochacki), Piekarczyk.

Jak padły bramki?
0:1 6 min – Dąbrowa uderzył z prawej strony pola karnego po długim słupku.
1:1 13 min – Świętek dobił piłkę odbitą od słupka po strzale Sulki.
1:2 16 min – Paś po indywidualnej akcji znalazł się prze Kowalczukiem, położył go zwodem i posłał piłkę do pustej bramki.
1:3 31 min – strzał Piekarczyka Kowalczuk obronił, ale wobec dobitki Pasia był już bezradny.
1:4 43 min – Dąbrowa znalazł się sam przed Kowalczukiem i przelobował go
1:5 75 min – po straci piłki przez nowotarżan w środku pola, Zawada uderzył z 12 metrów w „okienko"
2:5 78 min – Bobek odważnie wszedł w pole karne, wygrał pojedynek bark w bark z jednym z rywali i posłał piłkę po ziemi obok Kawuli.
2:6 79 min – Sochacki precyzyjnie uderzył w linii pola karnego i piłka wpadła do bramki tuż przy słupku.

Olimpia Pisarzowa – Jordan Jordanów 2:1 (2:1)
Bramki: Schreiner 6, Tumidaj 24 z karnego – Gromczak 40.
Jordan: Sitarz – K. Pietrzak, Ferek (30 Hodana), Kulka (75 M. Czubin), Czyszczoń, Wróbel, Czubin (58 Tyrpa), Kucek, Karkula, Gromczak, Sochacki.

Łosoś Łososina Dolna – LKS Szaflary 3:1 (1:0)
Bramka dla Szaflar: Majewski 75.
Szaflary: Szczepaniec – Hajnos, Rusnak, Baboń, Szulc (43 Gąsienica), Modła, Gałdyn, F. Kamiński, Marek (65 Jarząbek), Majewski, Mrugała (60 Kuranda).