a zak

PIŁKA NOŻNA. Najwyraźniej dobrze zrobiła dwutygodniowa przerwa piłkarzom KS Zakopane. Po powrocie na ligowe boiska podopieczni trenera Mariana Tajdusia na swoim boisku rozstrzelali drużynę Grybovii Grybów zwyciężając aż 8:0

Wynik spotkania najlepiej oddaje to co działo się na boisku. Goście byli jedynie bladym tłem dla gospodarzy, którzy z każdą minutą nabierali wiatru w żagle. – W pierwszej połowie wcale nie zanosiło się na tak efektowne nasze zwycięstwo. Goście jeszcze w miarę się nam przeciwstawiali. W drugiej już jednak worek z bramkami się rozwiązał i co więcej gdyby nie ich bramkarz to wynik mógłby być jeszcze okazalszy. Na pewno w pewnym stopniu na taki wynik miał wpływ fakt, że goście cały czas mimo strat kolejnych bramek starali się prowadzić z nami otwartą grę. Mi pozostaje jedynie podziękować moim zawodnikom za to, że zagrali w tym spotkaniu z „zębem" – ocenił szkoleniowiec zakopiańczyków.

KS Zakopane – Grybovia Grybów 8:0 (2:0)
1:0 S. Kurnyta 29, 2:0 Wesołowski 34, 3:0 S. Kurnyta 54, 4:0 Wesołowski 58, 5:0 Król 73, 6:0 Kłosowski 75, 7:0 Wesołowski 76, 8:0 Wesołowski 86. Sędziował Piotr Ćwiertnia z Wadowic. Żółte kartki: Frasunek. Widzów: 200
Zakopane: Pyskaty – Pękala (72 Stępień), Leniewicz, Floryn, Frasunek – Babicz, Drabik (56 Kłosowski), K. Kurnyta, S. Kurnyta (73 Serafin) – Król (83 Łukaszczyk), Wesołowski.
Grybovia: Gryboś – Kamiński, D. Petryla, Demaj, Bąk – Ogorzałek, Ptaszkowski, Jamro (80 K. Petryla), Drożdż – Gruca, Durlak.

Jak padły bramki?
1:0 29 min – na prawej stronie Król zagrywa do K. Kurnyta, ten centruje w pole karne na głowę swojego wujka S. Kurnyty.
2:0 34 min – Wesołowski po dalekim zagraniu z głębi pola wygrał pojedynek biegowy z obrońcą i uprzedził bramkarza.
3:0 54 min - S. Kurnyta wykorzystał niepewną interwencję Grybosia
4:0 58 min – Wesołowski znalazł się sam przed bramkarzem i nie daje mu szans.
5:0 73 min – po krótko rozegranym rzucie wolnym ni to strzał ni dośrodkowanie wylądowało w „okienku" braki Grybovii.
6:0 75 min – rezerwowy Kłosowski świetnie wychodzi do podania z głębi pola i wygrywa starcie jeden na jeden z Grybosiem.
7:0 78 min – tym razem Wesołowski wybiega zza obrońców, dostaje piłkę do nogi i dopełnia formalności.
8:0 86 min – kopia bramki siódmej.