gabrys2

W weekend w Szklarskiej Porębie rozegrano dwie ostatnie eliminację Indywidualnych Mistrzostw Polski w trialu motorowym. Tradycyjnie w głównych rolach wystąpili w nich reprezentanci Auto Moto Klubu Gorce Nowy Targ, którzy zdominowali klasyfikację generalną.

Mistrzem Polski ze zdecydowaną przewagą nad resztą stawki został Gabriel Marcinów. Tym samym nowotarżanin odzyskał tytuł po tym jak rok temu odebrał go mu Czech Jiri Svoboda. Tym razem czeski motocyklista tylko sporadycznie brał udział w mistrzostwach, co znacząco ułatwiło zwycięstwo Marcinowowi. Na drugim stopnia podium stanął inny reprezentant AMK Gorce Michał Łukaszczyk a na trzecim kolejny zawodnik z Nowego Targu, ale jeżdżący w barwach Automobil Klubu Kraków Kevin Pieprzak. - W pełni zasłużony triumf Gabrysia. Przez cały rok prezentował wysoką, równą formę. Bardzo sumiennie podchodził do treningów i to przekładało się na jego jazdę. Dominował nad stawką zarówno przygotowaniem fizycznym jak i techniką - ocenił trener AMK Gorce Rafał Luberda.

W młodszych kategoriach wiekowych także dominacja zawodników z Nowego Targu nie podlegała dyskusji. W młodzikach zacięty bój do ostatniego przejazdu toczyli ze sobą Oskar Kaczmarczyk oraz Andrzej Luberda. Ostatecznie zwyciężył ten pierwszy. - Oskar wyrasta na wysokiej klasy zawodnika. Myślę, że ma jeszcze większy talent i możliwości niż jego tata Przemek, w przeszłości znakomity zawodnik. Jeżeli nie zabraknie mu zapału do ciężkiej pracy na treningach to jestem zdania, że już niedługo włączy się na poważnie do walki o mistrzostwo Polski - twierdzi Luberda.

W drużynowej klasyfikacji generalnej AMK Gorce zdemolował wręcz swoich rywali. Nad drugim w końcowej klasyfikacji klubem SMOK Kraków nowotarżanie mieli przewagę aż 940 punktów: - Już sami się pogubiliśmy, który to z rzędu nasz triumf w „generalce". Na pewno jest to liczba z przedziału 24-27. Przeciwnicy buńczucznie odgrażali się nam przed sezonem, że zbliża się koniec naszej dominacji. Teraz mocno musza zweryfikować te plany. Nie pozostawiliśmy im złudzeń, kto rządzi w kraju. I wcale nie zapowiada się aby w najbliższej przyszłości uległo to zmianie. Organizacyjnie jesteśmy mocni a i z każdym rokiem przybywa nam zawodników co dobrze rokuje na kolejne lata - uważa Luberda.