IMG 2324

PIŁKA NOŻNA. Powoli dobiegają końca rozgrywki ligowe w rundzie jesiennej. Jak co tydzień prezentujemy krótkie zapowiedzi występów podhalańskich drużyn od III ligi do B klasy.

III liga. Mecz o „sześć" punktów
Wolski Lubań Maniowy w niedzielę na swoim boisku w ramach 12 kolejki spotkań zagra ze Szreniawą Nową Wiśnicz. To bardzo istotne spotkanie dla obu drużyn. Obie bowiem znajdują się w dole ligowej tabeli i walczą o ucieczkę ze strefy spadkowej. Lubań zajmuje 13 pozycję z dorobkiem 10 punktów i z przewagą dwóch „oczek" nad zamykającą stawkę drużynę z Nowego Wiśnicza. W takich okolicznościach maniowian interesuje w niedzielę tylko zwycięstwo. – My takie mecze musimy wygrywać, żeby wreszcie oddalić się od dołu tabeli. Da się wyczuć w drużynie wzrost ciśnienia. Mam nadzieję, że znajdzie to przełożenie w meczu''
i udowodnimy w nim naszą wyższość. Gramy z ostatnim zespołem w tabeli, ale w żadnym wypadku nie może być mowy o lekceważeniu. Po kiepskim starcie, który wynikł głównie z dużych zmian w kadrze jakie nastąpiły po zeszłym sezonie teraz ten zespół nabiera rozpędu. Pokazują to wyniki. W zeszłym tygodniu stoczyli zacięty, zremisowany 2:2 bój z mocnym zespołem z Andrychowa a w środku tygodnia wygrali aż 6:3 wyjazdowy pucharowy mecz z BKS Bochnią. Z pewnością przyjadą do nas mocno nabuzowani z wolą wywiezienia co najmniej remisu – mówi szkoleniowiec Lubania Marek Żołądź.

Bojowo nastawieni są również sami zawodnicy: - Każda ewentualna strata punktów w tym spotkaniu będzie dla nas porażką. Takie spotkania jak to musimy wygrywać, żeby mieć w miarę spokojną zimę. Czeka nas ciężki bój. Życie już nieraz pokazało, że te teoretycznie łatwe mecze w rzeczywistości okazują się bardzo trudne. Zapewniam, że przystąpimy do tego spotkania bardzo zmotywowani. Gramy na swoim boisku i wierzę, że to będzie naszym dużym atutem – twierdzi Rafał Komorek.
Początek niedzielnego spotkania o godzinie 14.

IV liga. Watra straciła Florka
Zapowiada się na ciężki weekend dla podhalańskich drużyn. Tyczy się to zwłaszcza zespołów Porońca Poronin i KS Zakopanego, których czekają wyjazdowe pojedynki z mocnymi rywalami. Lider z Poronina zagra na boisku Skalnika w Kamionce Wielkiej, który jeszcze w tym sezonie nie przegrał tam meczu. W tabeli zespół trenera Tadeusza Kantora zajmuje czwartą pozycję - Drużyna Skalnika nie bez powodu jest tak wysoko w tabeli. Ale nas interesuje komplet możliwych do zdobycia punktów i tego się trzymamy. Chcemy zwyciężyć w czterech ostatnich meczach rundy i uzbierać okrągłe 40 punktów – zapowiada gracz Porońca Maciej Gogola. Trener Tomasz Rogala wciąż nie będzie mógł skorzystać z usług Marcina Cudzicha. Treningi za to wznowił już Robert Drąg i być może w niedziele będzie już do dyspozycji szkoleniowca.

Jeszcze wyżej poprzeczka zawieszona jest przed zawodnikami z Zakopanego. Zespół Mariana Tajdusia zagra z Wolanią Wola Rzędzińska. Obie drużyny po 11 rozegranych kolejkach legitymują się takim samym dorobkiem 20 punktów. To jednak zakopiańczycy są „oczko" wyżej w tabeli dzięki lepszemu bilansowi bramek.

Rolę gospodarza pełnić będzie w tej kolejce zespół LKS Nowej Jastrząbki. Drużyna Stanisława Stramy od trzech tygodni nie zaznała radości ze zwycięstwa i zapewne w niedzielnym spotkaniu będzie chciała w końcu przerwać tą serię. – Mam nadzieję, że uda się nam tego dokonać. Wszystko jednak zweryfikuje boisko. Ta runda pokazała, że w tej lidze każdy może wygrać z każdym – uważa szkoleniowiec Watry, dla którego poważnym problemem jego kontuzja jaką przed tygodniem złapał Daniel Florek. Uraz ten eliminuje go już z gry do końca tej rundy.

V liga. Czy przełamią fatalną serię?
Czy 12 kolejka spotkań okaże się przełomowa dla podhalańskich drużyn? Od dwóch tygodni bowiem nasze zespoły notują w lidze wyłącznie porażki. Jordan Jordanów w meczu przed własną publicznością zmierzy się z niepokonaną od trzech tygodni drużyną Łososia Łososina Dolna. LKS Szaflary także na swoim stadionie zagra z ULKS Korzenna. – Interesują nas w tym meczu tylko trzy punkty. Musimy się odbudować po tych ostatnich słabszych występach. Mając w zanadrzu mecz zaległy, wciąż mamy szansę na zajęcie po rundzie jesiennej drugiego miejsca w tabeli. Pocieszające jest to, że wreszcie zagramy w najmocniejszym składzie – zapowiada trener Szaflar Stanisław Budzyk. Pogrążony w głębokim kryzysie zespół NKP Podhale Nowy Targ jedzie do Witowic Dolnych na mecz z tamtejsza Victorią. – Kolejny raz wierzę, że wreszcie przełamiemy tę niemoc jaka nas ogarnęła. Sporo uwagi poświeciliśmy ostatnio na treningach na grę obronną bo w tym elemencie prezentowaliśmy się ostatnio fatalnie. Mam nadzieję, że przyniesie to efekt - wierzy trener Podhala Krzysztof Leśniakiewicz, który w jutrzejszym meczu nie będzie mógł na pewno skorzystać z mającego kłopoty zdrowotne Dariusza Wójciaka.

A klasa. Wiatr mistrzem jesieni?
W najbliższą niedzielę tytuł mistrza jesieni może zapewnić sobie Wiatr Ludźmierz, która po dotychczas rozegranych 11 spotkaniach przewodzi w tabeli z przewagą pięciu punktów nad Huraganem Waksmund. Podopiecznym Pawła Podczerwińskiego do tego aby zapewnić sobie miano najlepszej drużyny pierwszej części sezonu w najbliższym, niedzielnym spotkaniu na swoim boisku z beniaminkiem, drużyną Dunajca Ostrowsko wystarcza remis. Trudno raczej przypuszczać aby scenariusz ten się nie sprawdził skoro jeszcze w bieżących rozgrywkach ludźmierzanie nie przegrali meczu odnosząc 8 zwycięstw i notując 3 remisy. – Mam nadzieję, że w tą serię podtrzymamy do końca tej rundy. Fajnie byłoby nie przegrać meczu - zapowiada Podczerwiński.

Najbardziej zaciętego spotkania należy się spodziewać w Rabie Wyżnej, gdzie gospodarze - Orkan - podejmuje Huragan. Będzie to starcie odpowiednio trzeciego i drugiego zespołu w tabeli. W przypadku zwycięstwa zespół z Raby Wyżnej awansuje na miejsce drugie.

Emocji nie zabraknie zapewne i w Tylmanowej gdzie Lubań zagra z Jarmutą Szczawnica. Potyczki obu tych drużyn traktowane są w kategorii pojedynków derbowych a te jak wiadomo rządzą się swoimi prawami. Nie brakuje i wielu podtekstów jakie towarzyszą temu spotkaniu co jeszcze mocniej dodaje "smaczku" tej rywalizacji.

Piłkarze Babiej Góry w starciu na swoim boisku z Błyskawicą Kacwin, będą chcieli zapewne odrobić stracone przed tygodniem przez nieuwagę działaczy punkty (brak kart zdrowia w Tylmanowej). Goście jednak znajdują się ostatnio w doskonałej formie i zapewne z Lipnicy też będą chcieli jakąś zdobycz wywieźć.
W pozostałych meczach zagrają: Skawianin Skawa z Granitem Czarna Góra, Wierchy Rabka z Czarnymi Czarny Dunajec oraz Zapora Kluszkowce z Bystrym Nowe Bystre.

B klasa. Chabówka zatrzyma Naprawę?
W przedostatniej serii spotkań najciekawiej zapowiada się mecz na zachodzie pomiędzy Unia Naprawa oraz KS Chabówka. Niepokonani jeszcze tej jesieni gospodarze (5 zwycięstw, 4 remisy) przy ewentualnym zwycięstwie i korzystnych wynikach innych spotkań mogą już sobie zapewnić pozycję lidera po pierwszej rundzie rozgrywek. Szanse mają na to i goście. Warunkiem koniecznym jest jednak zwycięstwo w Naprawie.