Podhale Region

Niedziela, 20 sierpień 2017

Ostatnia aktualizacjaN, 20 Sie 2017 7pm

Jesteś tutaj: Home Sport Rozgrywki Ligowe Piłka nożna 3 liga. Efektowna inauguracja sezonu

Reklama

Piłka nożna 3 liga. Efektowna inauguracja sezonu

111aapodmotowygrana111

PIŁKA NOŻNA. Z doskonałej strony pokazali się na inaugurację nowego sezonu w 3 lidze piłkarze Podhala Nowy Targ. Nowotarżanie w świetnym stylu na swoim boisku pokonali 1:0 zdecydowanego faworyta do awansu, Motor Lublin. 

Niezwykle okazale wypadł debiut Tomasza Kulawika w roli szkoleniowca piłkarzy Podhala Nowy Targ. Jego podopieczni w świetnym stylu pokonali na własnym stadionie 1:0 jednego z głównych faworytów do wygrania ligi, Motor Lublin.

Tylko w pierwszych kilku minutach to goście sprawiali lepsze wrażenie i w dwóch sytuacjach mogli pokusić się o gole. W 10 min groźną sytuację w pod nowotarską bramką sprokurował Daniel Mikołajczyk, który na prawej stronie stracił piłkę na rzecz Dawida Dzięgielewskiego, którego uderzenie obronił jednak Mateusz Szukała. W 14 min golkiper Podhala znów pokazał się z dobrej strony broniąc zarówno uderzenie z dystansu Igora Korczakowskiego jak i dobitkę z najbliższej odległości Kamila Oziemczuka.

Od mniej więcej 20 minuty rozkręcili się gospodarze. Bardzo aktywny w ich szeregach w poczynaniach ofensywnych był przede wszystkim Marcin Przybylski. Trzykrotnie dochodził do dogodnych sytuacji, ale najpierw jego strzał obronił bramkarz Motoru, potem pomocnik Podhala skiksował na 5 metrze przed bramką rywali, a na koniec minimalnie chybił z dystansu.

Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem Podhale wykonywało rzut rożny. Sebastian Świerzbiński wycofał piłkę do Michała Nawrota, ten dośrodkował w biegu w pole karne, a tam głową do bramki skierował futbolówkę Mikołajczyk.

Goście mieli duże pretensję o ta sytuację do sędziego: - Gol padł po czasie. Sędzia zasygnalizował bowiem, że dolicza jedną minutę, a minęło już ich dwie. Pan sędzia tłumaczył się jakimś nowymi wytycznymi, których ja jednak nie rozumiem. Nic takiego nie zdarzyło się w doliczonym czasie gry, żeby była przerwa w grze i żeby ten czas przedłużyć – podkreślił trener Motoru, Marcin Sasal.

Już w swojej pierwszej akcji ofensywnej po przerwie Motor mógł doprowadzić do wyrównania. Prawą stroną akcję przeprowadził Paweł Kaczmarek, dośrodkował na środek pola karnego, a tam strzelający głową Oziemczuk, posłał piłkę tuż nad poprzeczką nowotarskiej bramki. W 54 min odpowiedział Sebastian Dziedzic, który strzałem z 25 metrów sprawił sporo problemów golkiperowi Motoru. W 73 min lublinianie stanęli przed kolejną szansą na doprowadzenie do remisu, ale Kamil Majkowski po zagraniu od Oziemczuka, nieczysto trafił w piłkę i w efekcie ta minęła bramkę Podhala. W 74 min „kropkę na i” powinien postawić w tym meczu Dziedzic, który otrzymał prezent od …. Marcina Michoty, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem Motoru napastnik Podhala chybił. W 78 min z kolei bliski szczęścia był rezerwowy Artur Pląskowski, ale po jego strzale głową kapitalną paradą popisał się w bramce Motoru Paweł Socha.

W końcowych fragmentach goście próbowali desperacko wrzucać piłkę w pole karne gospodarzy, ale Ci świetnie się bronili i w praktyce nie dopuścili już do większego zagrożenia ich bramki.

- Nie wiem jak to wyglądało poza boiskiem, ale na boisko czuło się, że jest w naszym zespole chemia. Wiedzieliśmy co mamy robić na boisku, wiadomo że jeszcze za wcześnie by wszystko wychodziło, ale momentami wyglądało to naprawdę nieźle. Fajnie, że to wyszło z tej klasy rywalem. Szczerze bowiem, że niespecjalnie analizowaliśmy grę Motoru. Skupiliśmy się na sobie i na tym by grać to co sobie zakładaliśmy. Można powiedzieć, że los oddał nam to co nam zabrał. Wiosną przegraliśmy z tym zespołem po golu straconym w 45 min. Dziś wygrywamy w takich samych okolicznościach i mam nadzieję, że to dobry prognostyk na ten sezon – powiedział po spotkaniu kapitan Podhala, Sebastian Świerzbiński.

GALERIA Z MECZU

- W pierwszej połowie mimo że nie graliśmy tego co sobie założyliśmy, mieliśmy dwie trzy sytuacje z których powinniśmy zdobyć gole. Byliśmy nieskuteczni, za co spotkała nas kara. Pretensję o utratę gola mam zarówno do sędziego, ale i też do zespołu, bo źle zachowaliśmy się przy stałym fragmencie gry. W drugiej połowie staraliśmy się odwrócić losy spotkania. Zaatakowaliśmy większą liczbą zawodników, narażając się na kontrataki. Zbyt mało jakości było jednak w naszej ofensywie, stąd nie udało się nam nawet wywieźć stąd punktu. To jednak dopiero pierwszy mecz sezonu. My musimy być gotowi, że w mecze przeciwko nam rywale, tak jak Podhale, będą traktować jak mecze rangi mistrzostw świata – ocenił szkoleniowiec Motoru.

- Przede wszystkim gratulacje należą się obu drużynom, bo w moim odczuciu stworzyły widowisko poziomem przewyższające nawet niektóre mecze w II lidze. To był efekt ofensywnej gry z obu stron. My wygraliśmy przede wszystkim ambicją, zaangażowaniem ale i inteligencją. Staraliśmy się grać piłką, choć nie ustrzegliśmy się błędów, przede wszystkim na początku meczu, które mogły nas kosztować utratę bramki, a wtedy mogło by być zupełnie inaczej. W drugiej połowie z kolei żal przede wszystkim niewykorzystanych sytuacji, które mogły uspokoić to spotkanie, a tak było nerwowo do samego końca. Dziękuje chłopakom, bo każdy z nich zostawił na boisku serce i zdrowie. Najważniejsze, że to dało efekt w postaci zwycięstwa nad mocnym przeciwnikiem – podsumował szkoleniowiec Podhala.

NKP Podhale Nowy Targ – Motor Lublin 1:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Mikołajczyk 45+2.

Podhale: Szukała – Drobnak, Mikołajczyk (55 Bedronka ŻK), Cyfert, Barbus – Kobylarczyk (66 Przemyk), Przybylski (70 Pląskowski), Świerzbiński, Nawrot, Piwowarczyk (66 Komorek) – Dziedzic (89 Ligienza).

Motor: Socha – Gieraga, Słotwiński ŻK, Tadrowski ŻK, Michota - Korczakowski (69 Kamiński), Cholerzyński (46 Tymosiak ŻK), Dzięgielewski (61 Majkowski), Kaczmarek, Oziemczuk ŻK - Nowak (61 Kozban).

Sędziował Kamil Adamski z Ostrowca Świętokrzyskiego. Widzów: 300

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama