Podhale Region

Wtorek, 21 listopad 2017

Ostatnia aktualizacjaWt, 21 Lis 2017 4am

Jesteś tutaj: Home Sport Rozgrywki Ligowe Piłka nożna V liga. Metamorfoza po przerwie

Reklama

Piłka nożna V liga. Metamorfoza po przerwie

111aaaahugplomien1111

PIŁKA NOŻNA. Dwa oblicza pokazali w meczu 14 kolejki spotkań ligi okręgowej piłkarze Huraganu Waksmund, którzy na swoim stadionie gościli Płomień Limanowa. Do przerwy kibice gospodarzy nie mieli powodów do optymizmu. Huragan przegrywał 0:1. Po zmianie stron to już była inna drużyna. Głównie za sprawą rezerwowych, waksmundzianie całkowicie odwrócili losy tego spotkania, które ostatecznie wygrali 4:1.

Huragan Waksmund – Płomień Limanowa 4:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Golonka 37, 1:1 Bednarczyk 50, 2:1 R. Mroszczak 60, 3:1 R. Mroszczak 68, 4:1 Kwiatek 90.

Huragan: Rejczak – J. Mroszczak (59 R. Mroszczak), B. Handzel, Wróbel, Szczygieł (88 S. Waksmundzki) – Mikoś (80 Kamiński), Antolak, Dudek (70 Kwiatek), A. Mozdyniewicz, B. Mroszczak (46 Bednarczyk) – Duda.

Płomień: Wydra – Golonka, Majcher, Plata, Hałapa (59 Smoleń) – M. Łątka, Dudek, Jańczy (59 Łącki), Kęska, Koza – T. Łątka.

Sędziował Hubert Kożuch z Nowego Sącza. Widzów: 100

W pierwszej połowie na uwagę zasługuje jedynie akcja z 37 min po której gości objęli prowadzenie. Po rzucie wolnym piłka trafiła na 20 metr do Golonki, ten mocno uderzył i futbolówka po rękach interweniującego Rejczaka wpadła do bramki. Ze strony gospodarzy wart odnotowania był tylko strzał z 10 min J. Mroszaka, który bramkarz gości z trudem sparował na rzut rożny.

Po przerwie gospodarze przeszli prawdziwą metamorfozę, w czym pomogli gracze rezerwowi. To właśnie jeden z nich, M. Bednarczyk który na boisku pojawił się po przerwie, w 50 min po prostopadłym podaniu od A. Mozdyniewicza wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Płomienia i doprowadził do wyrównania. W 60 min Huragan już prowadził. Gola zdobył R. Mroszczak, który na murawę wbiegł kilkadziesiąt sekund wcześniej. Dobił strzał Dudka. W 68 min ponownie R. Mroszczak, po asyście Bednarczyka, wpisał się na listę strzelców mocnym uderzeniem z dystansu. A wygraną gospodarzy przypieczętował w 90 min kolejny „joker” w talii trenera Zubak, Kwiatek.

- Mieliśmy określony plan na to spotkanie i finalnie on się udał, i to jest najważniejsze. Pierwsza połowę zagraliśmy za spokojnie oddając przeciwnikowi za dużo wolnej przestrzeni i głupio tracąc bramkę. Cieszy fakt ze moi zawodnicy wyciągnęli odpowiednie wnioski w przerwie i druga połowa to już całkowita dominacja. Duży wpływ na to mieli zawodnicy rezerwowi. Dobrze, że po dwóch słabszych spotkaniach i tych problemach kadrowych wracamy na właściwe tory. Jeszcze kilka punktów przed zimą jest do zdobycia – ocenił trener Huraganu.

fot. Krzysztof Garbacz

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama