Podhale Region

Wtorek, 21 listopad 2017

Ostatnia aktualizacjaWt, 21 Lis 2017 4am

Jesteś tutaj: Home Sport Rozgrywki Ligowe Piłka nożna IV liga. Remisy na koniec

Reklama

Piłka nożna IV liga. Remisy na koniec

111aalubanasatkkt111

PIŁKA NOŻNA. W ostatniej kolejce rundy jesiennej rozgrywek grupy wschodniej IV ligi obie nasze drużyny dopisał po punkcie do swojego dorobku. Lubań Maniowy zremisował 1:1 wyjazdowe starcie z rezerwami Sandecji Nowy Sącz, z kolei Watra Białka Tatrzańska takim samym wynikiem zakończyła swój także wyjazdowy mecz z Tarnovią Tarnów.

Sandecja II Nowy Sącz – Wolski Lubań Maniowy 1:1 (1:1)

Bramka dla Lubania: Kurnyta 43

Lubań: Świerad – Jandura, D. Firek (85 Jazgar), Górecki, Czubiak (80 Gródek) – Dyląg, Nowak, M. Firek (87 Ziemianek), Noworolnik, Dudzik (70 Basisty) – Kurnyta.

- Wynik patrząc na to jak ten mecz przebiegał jest jak najbardziej sprawiedliwy – mówi trener Lubania, Łukasz BiernackiTo było wyrównane spotkanie, stojąca na niezłym poziomie. Dużo fajnych akcji z obu stron. Pierwsi straciliśmy gola, w taki trochę głupi sposób. Wyrównaliśmy w 43 min po składnej akcji, dośrodkowaniu Noworolnika i strzale głową Kurnyty. W II połowie gospodarze mieli dwie okazje. Raz uratowała nas poprzeczka, a drugi raz świetnie interweniujący Świerad. My też mieliśmy swoje szanse. O gole mogli pokusić się M. Firek z Dudzikiem. Obojgu zabrakło troszku zimnej krwi – dodał Biernacki.

Tarnovia Tarnów – Watra Białka Tatrzańska 1:1 (1:1)

Bramka dla Watry: Łojek 28.

Watra: Majerczyk – Dziubas (70 Rabiański), łojek, Gąsiorek, Kostrzewa – Kosturko, Chochołek (80 Leśnak), Kołobon, Kuchta, Misiura – Waksmundzki.

Indywidualny błąd w 4 min kosztował Watrę utratę gola. Z czasem białczanie przejęli inicjatywę, częściej byli w posiadaniu piłki i w 28 min wyrównał Łojek, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jakuba Dziubasa. 

W drugiej połowie optycznie lepiej wyglądała Watra, ale nie specjalnie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Piłkę meczową miał w 89 min Kołobon, ale jego uderzenie z 15 metra został zblokowane przez obrońców Tarnovii.

- Na pewno jest mały niedosyt, bo w mojej opinii byliśmy w tym meczu lepszym, bardziej poukładanym i lepiej zorganizowanym zespołem. Nie przypominam sobie by gospodarze w drugiej połowie oddali na naszą bramkę jakiś celny strzał. My za to kilka swoich okazji mieliśmy. Zabrakło wykończenia, opanowania w polu karnym – ocenił trener Watry, Szymon Burliga. 

 

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama