Podhale Region

Czwartek, 16 sierpień 2018

Ostatnia aktualizacjaCz, 16 Sie 2018 2pm

Jesteś tutaj: Home Sport Rozgrywki Ligowe Piłka nożna 3 liga. Podhale przerwało imponujacą serię KSZO (aktualizacja zdjęć)

Reklama

Piłka nożna 3 liga. Podhale przerwało imponujacą serię KSZO (aktualizacja zdjęć)

111aaapodksozk11

PIŁKA NOŻNA. W meczu 31 kolejki spotkań rozgrywek grupy 4 III ligi piłkarze Podhala Nowy Targ pokonali na wlasnym boisku drużynę KSZO 1929 Ostrowiec Świetokrzyski. Tym samym nowotarżanie przerwali imponującą serię gości, którzy przed przyjazdem do Nowego Targu, od 14 spotkań nosili miano niepokonanych.

NKP Podhale Nowy Targ – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 2:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Mąka 20 z karnego, 1:1 Mrówka 30, 2:1 Pląskowski 79.

Podhale: Niemira ZK - Barbus (74 Borczyński), Cyfert ZK, Dynarek, Drobnak – Mizia (83 Łukaszczyk), Ligienza, Nawrot, Świerzbiński (74 Dziedzic) , Mrówka (81 Bedronka) – Pląskowski.

KSZO: Olszewski - Czajkowski, Kundraszew ŻK, Cheba, Mąka (81 Grunt) - Smuczyński, Łokieć, Jani, Kamiński – Jamróz ŻK (70 Puton), Mężyk.

Sędziował: Tomasz Mroczek z Mielca.

Widzów: 150

W pierwszej, remisowej połowie zepsołem lepszym i to momentami zdecydowanie byli gospodarze. To oni częściej utrzymywali się przy piłce, prowadzili grę i kreowali kolejne bramkowe okazje.

Od 20 min Podhalanie przegrywali jednak 0:1. Stracony gol był konsekwencją najpierw indywiudlanego błędu Błażeja Cyferta, a następnie artbira głównego, który dał się nabrać – mimo podpowiedzi jednego z sędziów liniowych - na rzekomy faul Eryka Niemiry na Łukaszu Jamrozie, po którym rzut karny wykorzystał Mateusz Mąka.

Stracony gol niespejclanie odbił się na grze nowotarżan, którzy w 30 min odpowiedzieli trafieniem na 1:1. Peter Drobnak ambitnie pogonił za piłką, z linii końcowej dograł ją w pole karne, gdzie głową do bramki KSZO trafił będący ostatnio w świetnej dyspozycji Damian Mrówka.

Mrówka wpisać się na listę strzelców mógł już w 5 min – po bliźniaczej niemal akcji – ale wtedy trafił w poprzeczkę. Z kolei w 42 min Michał Nawrot efektownym uderzeniem z blisko 30 metrów ostemplował słupek bamki KSZO.

W drugiej połowie obraz gry o tyle się zmienił, że to co prawda do Podhala dalej należała inicjatywa, ale goście coraz lepiej czuli się w grze z kontrataku i już zdecydowanie częściej zagrażali bramce nowotarżan. Dwukrotnie z dystanus groźnie uderzał Jamróz, ale w obu przypadkach trafił tylko w boczną siatkę.

W 79 min to jednak Podhalanie przeprowadzili akcję, która jak się okazało rozstrzygnęła losy tego spotkania. Marek Mizia na 30 metrze przed bramką gości posłał świetne prostopadłe podanie do Artura Pląskowskiego, ten przyjął piłkę na linii pola karnego i uderzył nie do obrony. 

- Kolejny raz konsekwenta gra do samego końca przyniosła nam efekty. Cieszymy się. Mecz nie był łatwy, choć troszkę sami sobie go skomplikowaliśmy tym, że szczególnie w pierwszej połowie, niewykorzystalismy kilku dobrych sytuacji. W drugiej przeciwnik nieco skorygował swoje ustawienie i też zaczął stwarzać sobie okazje. Tak jak jednak powiedziałem, my byliśmy cierpliwi, cały czas graliśmy swoją grę i to w końcóu przyniosło efekt – ocenił strzelec zwycieskiego gola.

GALERIA Z MECZU

- Szkoda że nasza passa, fajna passa została przerwana. Tego żałujemy najbardziej. Nie mam jednak do swoich zawodników pretensji. Bardzo ciężko pracowali. Brakuje nam szybkości. To skutek nawału meczu w ostatnim czasie. Gramy co trzy dni. Ligę łączymy z pucharami. Przy wąskiej kadrze robi się problem i to było dzisiaj widać. Dlatego też wiedzieliśmy, że nie stać nas w tym meczu na grę wysokim pressingiem. Oddaliśmy więc celowo inicjatywę gospodarzom, szukając swoich szans w kontrataku. Szkoda że o przegranej zadecydował nasz jeden jedyny błąd w drugiej połowie. Co tyczy się drużyny Podhala to na pewno ten mecz dowiódł, że to jeden z czołowych zespołów w lidze. Drużyna o wysokiej kulturze, bardzo dobrze poukładana i zorganizowana – przyznał trener KSZO, Przemysław Cecherz.

- Zgodze się, że KSZO robiło co mogło i dlatego ten mecz nie był dla nas łatwy. Już w pierwszej połowie mogliśmy wygrywać. W drugiej cały czas dążyliśmy do zwycięskiego gola i spotkała nas za to nagroda. Chylę czoła przed moją narzeczoną, która chyba już piąty raz w tej rundzie trafiła wynik meczu. Dziękuję Ci kochanie. Dziękuję też wszystkim za wsparcie, za dobre słowo, które słyszę codziennie. Mam nadzieję, że na tej fali na której jesteśmy pójdziemy już do samego końca – ocenił trener Podhala, Janusz Niedźwiedź.

  

 

 

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Fotografia  R&A

Reklama

Nasi partenrzy

TV Podhale

logonaszkasprowy

fottboll

Taxi Rabka-Zdrój

Nasi partenrzy

nspj

mbludzm pl m

Tarnów In

 

Nasi partenrzy

zakopanedlaciebie.pl

 

natatry.pl

 

Resort Kościelisko

Reklama