111podhaleopoel1111

HOKEJ. Drugie spotkanie z rzędu spotkanie za 2 punkty wygrali w rozgrywkach Polskiej Hokej Ligi, gracze TatrySki Podhala Nowy Targ. Po wtorkowej wygranej na własnym lodzie w rzutach karnych nad Unią Oświęcim, dzisiaj „Szarotki” pokonały po dogrywce 3:2 w Opolu Orlika.

Orlik Opole – TatrySki Podhale Nowy Targ 2:3 po dogrywce (1:1, 1:0, 0:1 d. 0:1)

Bramki: 1:0 Stiepanov (Gołowin, Jełakow) 11, 1:1 Tolvanen (Neupauer, Dziubiński) 13, 2:1 Przygodzki (Trandin) 38, 2:2 Różański (Michalski, Worwa) 45, 2:3 Dziubiński (Tolvanen, Odrobny) 61.

Sędziował Michał Baca z Oświęcimia. Kary: 14 – 6 min.

Orlik: Tolonen – Wojdyła, Kostek, Przygodzki, Szydło, Trandin – Bychawski, Gawlik, Valkov,Yelakov, Golovin – Stiepanov, Sznotla, Gorzycki, Svitac, Rzekonowski oraz Obrał, Skrodziuk.

Podhale: Odrobny – Wajda, Tolvanen, Sammalmaa, Zapała, Koski – Jaśkiewicz, Moksunen, Michalski, Dziubiński, Guzik – Dutka, K. Kapica, Worwa, Neupauer, Wielkiewicz oraz Wsół, Słowakiewicz, Siuty, Różański, Liikanen.

Pierwsza tercja – która z powodu uszkodzenia pleksy – została przerwana na kilkanaście minut, zakończyła się remisem 1:1. Pierwsi z gola w 11 min cieszyli się gospodarze wykorzystując grę w liczebnej przewadze. Do bramki „Szarotek” trafił Rosjanin Stefan Stiepanov. Po równo dwóch minutach – w takich samych okolicznościach – wyrównał strzałem z linii niebieskiej Jona Tolvanen. Jeżeli chodzi o inne sytuacje bramkowe w tej części gry, to więcej mieli ich opolanie, ale kolejny raz świetnie w bramce Podhala spisywał się Przemysław Odrobny.

Druga tercja to już wyraźna dominacja Podhala, co też dużej mierze wynikało z kolejnych kar jakie łapali gospodarze. Nowotarżanie swojej przewagi nie potrafili jednak udokumentować golem. Najbliższy jego zdobycia był Patryk Wajda, po którego strzale krążek trafił w słupek. W innych sytuacjach zaporą nie do przebycia był dla nowotarżan fiński bramkarz opolan Toumas Tolonen. Za nieskuteczność „Szarotki” zostały skarcone w 38 min kiedy grający w liczebnym osłabieniu opolanie odzyskali prowadzenie za sprawą indywidualnej akcji Martina Przygodzkiego.

W trzeciej tercji, Podhalu szybko udało się doprowadzić ponownie do remisu. W zamieszaniu pod bramką Orlika najprzytomniej zachował się Jarosław Różański. Wydawało się, ze nowotarżanie pójdą za ciosem, ale w kolejnych minutach to bramkarz „Szarotek” miał zdecydowanie więcej pracy. Odrobny nie dał się pokonać i w efekcie po 60 minutach wynik był remisowy 2:2. Dogrywkę Podhale zaczęło w liczebnej przewadze i po 62 sekundach Krystian Dziubiński dał nowotarżanom zwycięstwo.

- Bardzo słabe spotkanie, szczególnie pierwsze dwie tercje. W trzeciej było trochę lepiej, ale ogólna ocena tego meczu w naszym wykonaniu na pewno nie może być dobra. Oczywiście skuteczność to jeden z naszych największych aktualnie problemów – przyznał trener Podhala, Tomek Valtonen.