11aamrozekwywia1212

PIŁKA NOŻNA. Szkoleniowiec NKP Podhale Nowy Targ w rozmowie z Maciejem Zubkiem podsumowuje rundę jesienną rozgrywek 3 ligi, w której nowotarżanie byli jedną z rewelacji. Na półmetku sezonu Podhale – niepokonane przez 16 z rzędu kolejek – zajmuje 3 miejsce.

Szczerze. Wynik jaki osiągnęliście w tej rundzie przerósł pana oczekiwania?

- Tak i myślę, że nie tylko moje. Jestem przekonany, że każdy komu przed sezonem powiedziałby pan że skończymy rundę na podium i stratą ledwie jednego punkty do lidera, pewnie popukał by się w głowę. Mam tutaj na myśli głównie te perturbacje tuż przed startem rozgrywek. Okazało się, jednak że dysponujemy na tyle dużym potencjałem, że stać nas na walkę o najwyższe cele. Z każdym kolejnym meczem to przekonanie się jeszcze we mnie wzmacniało.

Można mieć jakiś w ogóle jakiś niedosyt po takiej rundzie?

- Zawsze coś się znajdzie, ale ja wychodzę z założenia że „Bozia daje, Bozia odbiera”. Były takie mecze w tej rundzie że byliśmy w meczu zdecydowanie lepsi, a nie wygrywaliśmy, a potem przyszły mecze gdzie sięgaliśmy po komplet punktów, mimo że nasza gra pozostawiała wiele do życzenia. Suma szczęścia w piłce zawsze równa się zeru i ta runda w naszym wykonaniu tego dowiodła.

Gdyby pan miał wskazać taki jeden, przełomowy mecz w tej rundzie?

- Wiele było dobrych i bardzo dobrych meczów w tej rundzie. Wydaje mi się jednak że spotkanie ze Stalą Kraśnik było takim spotkaniem że wynik szedł w parze ze stylem, a z tym wcześniej bywało różnie. Od tego momentu drużyna nabrała pewności siebie i w każdym następnym spotkaniu już ta nasza gra wyglądała bardzo przyzwoicie.

W czym upatrywać klucz do tak dobrych wyników w tej rundzie?

- Przede wszystkim atmosfera i kolektyw jaki stworzył się w szatni. Tutaj trzeba oddać zasługi trenerowi Zubkowi, który tak naprawdę miał decydujący wpływ na to jak ten zespół będzie wyglądał. To że obyło się bez rewolucji kadrowej, że zdecydowana liczba zawodników z zeszłego sezonu została w drużynie, okazało się bardzo trafionym posunięciem. Zdecydowaliśmy się też że nie będziemy diametralnie zmieniać stylu gry, bo zespół miał za sobą bardzo udaną rundę wiosenna poprzedniego sezonu. Zresztą moja filozofia gry w piłkę jest bardzo zbliżona.

A jeżeli chodzi o takie kwestie typowo piłkarskie, co było waszym największym atutem ?

- Myślę, że mocny środek pola, gdzie mamy bardzo inteligentnych i doświadczonych zawodników. Wiedzą kiedy przyśpieszyć, kiedy zwolnić grę, kiedy zagrać piłkę do przodu, kiedy do tyłu. To ich gra w głównie mierze miała wpływ na to jak grał cała drużyna. Zresztą cały nasz zespół jest bardzo inteligentny i to przekładało się na wyniki.

A mankamenty, które musicie wyeliminować w trakcie zimowej przerwy?

- Na pewno do poprawy jest skuteczność, której w wielu meczach tej rundy nam brakowało. W wielu spotkaniach stwarzaliśmy sobie wiele sytuacji, których jednak nie potrafiliśmy wykorzystać, przez co wynik końcowy był sprawą otwartą do samego końca. No i też płynność w grze jest do poprawy. Zdarzały się nam momenty kiedy traciliśmy swój rytm i przez to też kontrolę w meczu.

Nie bez powodów mówi się, ze runda wiosenna jest zawsze trudniejsza. W dodatku wyniki które osiągaliście jesienią mocno rozbudziły apetyty, co też w pewien sposób może spowodować że pojawi się presja na zespole…

- Oczywiście pod wieloma względami runda wiosenna będzie bardzo trudna, ale mamy 3 miesiące na to aby się do niej optymalnie przygotować, dokonać pewnych korekt w składzie, bo o żadnej rewolucji nie może być mowy. A co do presji związanej z wynikami to tutaj nie mam obaw, bo wiem że sami zawodnicy chcą walczyć o najwyższe cele i wydaje mi się, że to 3 miejsce jakie mamy na półmetku sezonu jest dobrą pozycją wyjściową by wiosną „bić” się o awans. A jak będzie to czas pokaże i boisko zweryfikuje. Myślę, że zdecydowanie większa presja ciążyć będzie na zawodnikach z Rzeszowa, Lublina czy Puław, gdzie brak awansu do 2 ligi będzie olbrzymim rozczarowaniem.

Co będzie decydujące w rundzie wiosennej?

- To jak dany zespół się do niej przygotuje i czy potrafił będzie wyciągnąć wnioski z rundy jesiennej. Ważny też będzie start. Ewentualna strata punktów już na samym początku może mieć duże konsekwencje.

Ile i na jakich pozycjach potrzebne są wzmocnienia?

- Tak jak mówię, rewolucja nie jest nam potrzebna. Bardziej chodzi o poszerzenie kadry i przez to zwiększenie rywalizacji na poszczególnych pozycjach. Z niektórymi zawodnikami zapewne też się pożegnamy, a jeżeli ktoś dostanie propozycje z wyższej ligi to nie będziemy mu robić z wyższej ligi. Ale teraz o szczegółach nie chcę jeszcze mówić.

Rozmawiał Maciej Zubek