IMG 7208

HOKEJ. Bez trenera, bez kontraktów i bez optymistycznych wieści. Tak wygląda aktualna sytuacja w ekipie Podhala Nowy Targ. Niestety przyszłość wcale nie rysuje się w kolorowych barwach.

Od jakiegoś czasu mówi się, że następcą Tomka Valtonena, który po zakończonym sezonie 2018/2019 zrezygnował z funkcji pierwszego trenera „Szarotek” ma być Phil Barski. Kanadyjczyk jest już nawet w Nowym Targu, ale wciąż nie ma oficjalnej informacji o tym, że formalnie związał się kontraktem. 

Nawet jeśli Barski parafował umowę, to tak naprawdę na dzisiaj nie ma z kim pracować.  Nikt bowiem z tych zawodników, którzy występowali w drużynie w zeszłym sezonie nie złożył podpisu pod nową umową i na ten moment raczej nie zanosi się by w najbliższym czasie w tej kwestii się zmieniło.

Co więcej, są tacy którzy – po otrzymaniu warunków przedłużenia kontaktów w Podhalu - bardzo poważnie rozważają zmianę otoczenia. W tej grupie są m.in. Krzysztof Zapała, Patryk Wajda czy Oskar Jaśkiewicz. Każdy z nich ma konkretne oferty z innych klubów, nie tylko z Polski. Waha się też Przemysław Odrobny. Marcinem Koluszem podobno zainteresowany jest niemiecki Ravensburg Towerstars, czyli nowy klub Valtonena.

Nieaktualny stał się już temat powrotu do Nowego Targu wychowanków: Patryka Wronki, Damiana Tomasika, Damiana Kapicy i Tomasza Malasińskiego. Negocjacje z Maciejem Sulką także zawisły w powietrzu.

To wszystko to skutek niejasnej sytuacji finansowej klubu. Ciągnące się od lat zadłużenie, brak strategicznego sponsora i niewystarczająca dotacja z Urzędu Miasta powodują, ze władze nie są w stanie domknąć budżetu. Na domiar złego skończyła się umowa z TatrySki, czyli tytularnym sponsorem „Szarotek” w ostatnich kilku sezonach i z dnia na dzień maleją szansę na jej przedłużenie. A to oznacza kolejnych kilkanaście tysięcy mniej w klubowej kasie.